Jestem na bio-chemie...tak jakos wyszlo chociaż jestem mocna z przedmitów matematycznych. Mam mały problem z biologią. Jak się jej uczyć by przynosiło to dobre efekty i poskutkowało na maturze?
Proszę was o pomoc jako doświadczonych ludzi...
Każdy ma własny sposób i strategię dobrego uczenia się. Dla jednych cenne jest podkreślanie informacji, wyszukiwanie tego co najważniejsze, dla innych raczej pobieżne czytanie.
Powinnaś przede wszystkim systematycznie przyswajać wiedzę. Poświęć jeden lub więcej dni w tygodniu na biologię, jeśli zależy Ci na niej i wiążesz z nią przyszłość. Jeśli historia nie jest Ci do niczego potrzebna, odłóż ją na dalszy tor
Systematyka i jeszcze raz systematyka ! Możesz też szperać w internecie, gdy czegoś nie umiesz (choćby na tym forum ) albo poszukać w księgarniach, gdzie znajdziesz mnóstwo przydatnych pomocy naukowych
No i liczą się dobre chęci i zero złego nastawienia
Pamiętaj, że nauka na klasówkę z Biologii, a nauka na maturę z Biologii to 2 inne światy. Na NOWEJ maturze liczy się ogólna wiedza, nie piszesz wszystkiego co wiesz na dany temat, zbyt mądre wypowiedzi także czynią więcej złego niż dobrego. Takie mam wrażenie po przejrzeniu arkuszy i modelów odpowiedzi do nich.
Po 1 nie kuj bezmyślnie wszystkiego na pamięć, bo wystarczy, że potem wypadnie Ci jedno słówko i resztę zapomnisz szybciej niż myślisz. Są tematy, w których nie ma zmiłuj się, ale są i na rozumienie.
Po 2 tak jak wspomniał ktoś wyżej najlepsze efekty będą przy systematyczności, tutaj raczej nie ma nic do tłumaczenia.
Jak wiążesz jakieś nadzieje ze studiami przyrodniczymi lub medycznymi, to w liceum wystarczy, że będziesz przygotowywała się na lekcje i coś z nich wynosiła (czyli odpada gra w statki na ostatniej ławce) - powtórka będzie raczej formalnością.
Masz jeszcze bardzo dużo czasu
_________________ Seksbomby kończą najczęściej jako niewypały
Hm.... zależy czy interesuje Cię najprostsze minimum czy naprawdę chcesz poszerzyć sobie wiedzę...
Dla mnie najlepszym sposobem jest czytanie. Z biologii bardzo rzadko uczę sie czegoś na pamięć! Zazwyczaj tworzę sobie sieci powiązań, jeśli nie uda mi się stworzyć czegoś takiego albo wymyślić dlaczego dany proces zachodzi (czyli wyłapać sens) to raczej szybko zapomnę. Jeśli np. o skorupiakach przeczytasz sobie w trzech różnych źródłach, to na pewno zapamiętasz to o wiele lepiej niż czytając trzy razy podręcznik. W taki sposób wiedza staje się bardziej... hm... elastyczna, jeśli wiecie o co mi chodzi.
biologii najlepiej uczyć się poprzez WYOBRAŻENIE sobie danego procesu. W ten sposób lepiej się go rozumie i zapamiętuje. I oczywiście próbować kojarzyć z innymi rzeczami.
dragonka napisał(a):
Zazwyczaj tworzę sobie sieci powiązań, jeśli nie uda mi się stworzyć czegoś takiego albo wymyślić dlaczego dany proces zachodzi (czyli wyłapać sens) to raczej szybko zapomnę.
Ważne też jest pamiętanie przyrostków i przedrostków, np.
steno- 'wąski' (stenofag, stenobionty...),
-cyt mówiący, że ma się do czynienia z komórką (enterocyt, trombocyt...)
_________________ 'Nauczać- to pokazywać, że coś jest możliwe.
Uczyć się- to poznawać własne możliwości.'
Trzeba poprostu uczyc sie systematycznie i powtarzac...Innego wyjscia nie ma. Dobrze jest takze brac na logike...
Ja szybko ucze sie tłumaczac sobie głosno i to działa
Pamiętaj, że nauka na klasówkę z Biologii, a nauka na maturę z Biologii to 2 inne światy
no nie wiem, my mamy zadania z matur starych często na klasówkach : PP
dragonka napisał(a):
Jeśli np. o skorupiakach przeczytasz sobie w trzech różnych źródłach, to na pewno zapamiętasz to o wiele lepiej niż czytając trzy razy podręcznik. W taki sposób wiedza staje się bardziej... hm... elastyczna, jeśli wiecie o co mi chodzi.
dokładnie, robię tak samo ; )
Marcin_skc napisał(a):
biologii najlepiej uczyć się poprzez WYOBRAŻENIE sobie danego procesu. W ten sposób lepiej się go rozumie i zapamiętuje. I oczywiście próbować kojarzyć z innymi rzeczami.
najlepiej sobie z czymś durnym skojarzyć,to od razu się pamięta ; ))
Jeszcze praktyczne podejście jest dobre - uczysz się np o roślinach jedno i dwuliściennych, czym się różnią, to zamiast kuć patrzysz na kwiatki na parapecie, czy idziesz na łąkę i rozpoznajesz które są które; )
a ja mam troche inne pytanie.
Skoro jesteś dobra z matmy to po cholere sie męczyc na biol-chemie?
z tego co widze masz 16 lat, czyli droga jeszcze nie zamknięta może lepiej sie pzrenieść zamiast sie męczyć?
A jeżeli to nie wchodzi w rachube to moje metody nauki bio?
Głośne czytanie, kojarzenie z czymś zwykłym, wyrazami całkiem nie łączącymi sie z tematem, podkreślanie, kolorowanie, łażenie po całym pokoju, leżenie z nogami w góre. No różnie, różnie xD
Hmm, moja rada: nie WKUWAMY na pamięć tylko staramy się uzmysłowić sobie jak to działa. I jak wspomniała moja przedmówczyni schematy, rysunki, diagramy- to na prawdę pomaga.
_________________ "Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę" (Rz 7,19).
Czym się różni koń od osła? -
Pegaz, to oczywiste.
Ja wynotowuję z kilku źródeł co najważniejsze, powtarzam, powtarzam i jeszcze raz powtarzam. No i robię zadania z matur, z podręczników z działów które przerabiam... Najwyższa pora
_________________ "I've got one friend Laying across from me I did not choose him He did not choose me" <3 Analityka medyczna - ŚUM.
A jak myślicie, lepiej czytać podręcznik przygotowując się do matury, czy vademecum ? Do powtórzenia, albo niekiedy przypomnienia jak się już coś zapomni. Bo niby podręcznik lepiej opisuje w wprowadza, ale liczy się czas, a vademecum go oszczędzą, można go przeznaczyć już na robienie zadań
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
Poznaj kierunki studiów, opinie studentów, pytania i odpowiedzi maturzystów na studia.biolog.pl (informator na temat kierunków: biologia, biotechnologia, medycyna, weterynaria, ochrona środowiska, mikrobiologia...)