Przyrodniczy serwis edukacyjny Biolog.pl
Ogólnopolski Dziennik BIOLOG - strona główna Największe polskie forum przyrodnicze i naukowe Korepetycje Matura 2013 Studia 2013 Ściągi Baza konkursów Festiwale naukowe Książki Księgarnia Fotografia przyrodnicza Multimedia Praca forum przyrodnicze
   Bądź na bieżąco z wydarzeniami, subskrybuj kanały RSS
     Zobacz inne kanały tematyczne RSS dziennika BIOLOG
   Forumowe dyskusje » Chat
Aktualności naukowe Biotechnologia Botanika Nauka w Polsce i na świecie Ekologia Leśnictwo Medycyna Zoologia Encyklopedia naukowa GMO - Organizmy modyfikowane genetycznie Świńska grypa forum naukowe
Teraz jest 24 kwi 2014, o 09:23




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 cze 2009, o 16:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2009, o 20:20
Posty: 310
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
Jeśli nasz dziadek, który załóżmy ma trzech synów umiera na nowotwór jelita grubego to mamy 100% pewność, że któryś z synów też może mieć raka? I kolejno wnuki, prawnuki etc.?

Czy to jest tak: że jeśli dziadek umiera na tego raka to średnio po około 33% mają szansę jego trzej synowie na to, że nie zachorują?

Jak to jest? Jak bardzo genetyczne są nowotwory?

_________________
Pragniemy zostać lekarzami. Zrobimy wszystko by tak się stało. Zdajemy trudne egzaminy, analizujemy artykuły, szukamy nowych informacji. Najtrudniej jest pogodzić nasze wielkie marzenie z innymi marzeniami. Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2009, o 17:24 

Dołączył(a): 5 lip 2007, o 16:36
Posty: 2893
Lokalizacja: Gdansk
Płeć: brak
Na pewno nie ma takich prostych zaleznosci, nawet jesli choroba ma komponent genetyczny. W wiekszosci przypadkow patrzy sie takze na wiek osoby chorej (starsi ludzi czesto choruja na raka nawet jesli nie maja predyspozycji). Martwic sie nalezy, jesli w rodzinie jest wiecej przypadkow nowotworow, szczegolnie w mlodym wieku. Sa pewne rodziny, gdzie dziedziczbnie wystepuja mutacje np. BRCA czy p53 (tp byl hcyba zespol Li Fraumeni) ale to jest dosc rzadkie.

_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien."
Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2009, o 18:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2009, o 20:20
Posty: 310
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
Czyli nowotwór, w tym wypadku jelita grubego może być wywołany np. niezdrowym trybem życia, zła dieta etc. i wtedy logiczne jest, że się go nie dziedziczy, no a jeśli jest już dziedziczny i rodzinnie przekazywany, to jakie są szanse, że akurat my złapiemy te geny np. chorego ojca?

Może niezbyt jasno to napisałam :) , chodzi mi głównie o to jak to wygląda z punktu widzenia genetyki i przekazywania z pokolenia na pokolenie nowowtworów.

I jeszcze jedno, słyszałam, że każdy ma w sobie nowotwór, tylko u jednych się on odzywa a u innych nie :twisted: jak to rozumieć?

_________________
Pragniemy zostać lekarzami. Zrobimy wszystko by tak się stało. Zdajemy trudne egzaminy, analizujemy artykuły, szukamy nowych informacji. Najtrudniej jest pogodzić nasze wielkie marzenie z innymi marzeniami. Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2009, o 19:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lip 2008, o 18:19
Posty: 1388
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
Rose... napisał(a):
Czyli nowotwór, w tym wypadku jelita grubego może być wywołany np. niezdrowym trybem życia, zła dieta etc. i wtedy logiczne jest, że się go nie dziedziczy, no a jeśli jest już dziedziczny i rodzinnie przekazywany, to jakie są szanse, że akurat my złapiemy te geny np. chorego ojca?


czynniki powstania nowotworu jelita grubego sa bardzo liczne, a co wiecej- chcielibysmy wiedziec, co jest najwiekszym kancerogenem. W raku jelita grubego istnieje tez komponenta genetyczna, ale widoczna w duzo mniejszym stopniu, niz np w nowotworze piersi, ktory czesto zwiazany jest z mutacja genow BRCA1 i 2. Zaleca sie prowadzenie badan skriningowych u osob z obciazanym wywiadem (krewni 1 stopnia) o 10 lat wczesniej, niz normalnie, czyli po 40 rz. Natomiast na pewno nie da sie policzyc prawdopodobienstwa genetycznego, czy jakis zaleznosci. Chodzi o to, ze gdy ktos taki nowotwor w rodzinie mial, to powinien wczesniej i czesciej sie badac, bo ryzyko, ze rowniez zachoruje jest troche wieksze, niz u osob bez obciazonego wywiadu rodzinnego.

Jedynym prawie 100% kancerogenem dla gruczolakoraka jelita grubego jest polipowatosc rodzinna. Rowniez idiopatyczne zapalenia jelit, typu choroba Crohna czy Colitis Ulcerosa prowadza do rozwoju nowotworu, ale progresja nie jest bezwarunkowa, a jej prawdopodobienstwo mniejsze, niz w polipowatosci.

Rose... napisał(a):
to jakie są szanse, że akurat my złapiemy te geny np. chorego ojca?


nie zidentyfikowano jednoznacznie genow odpowiedzialnych za nowotwor jelita grubego, tzn znaleziono pare mutacji u chorych, ale ze tak powiem "nie spelniaja postulatow Kocha" w tej kwestii, ze nie wystepuja w kazdym przypadku nowotworu.

Rose... napisał(a):
I jeszcze jedno, słyszałam, że każdy ma w sobie nowotwór, tylko u jednych się on odzywa a u innych nie :twisted: jak to rozumieć?


poniekad tak, poniewaz nowotwor to nie sa jakies obce komorki z ksiezyca, tylko nasze komorki, ktore generalnie sa "zdrowe", a przemieniaja sie w komorki nowotworowe pod wplywem roznych bodzcow. gdy pojawi sie jakis czynnik, ktory spowoduje ich progresje do komorki nowotworowej, rozwija sie nowotwor. komorka nowotworowa od zdrowej rozni sie tym, ze ma nieograniczona liczbe podzialow, tzn normalna komorka moze sie podzielic ok 50 razy i koniec, a komorka nowotworowa nie posiada telomerazy i przez to moze sie dzielic w nieskonczonosc. dodatkowo komorka nowotworowa ma nizszy stopien dojrzalosci, niz komorka z ktorej sie wywodzi. im bardziej niedojrzala komorka, tym bardziej zlosliwym jest nowotwor. z punktu patomorfologii kazdy pieprzyk czy znamie jakie masz to nowotwor, tyle ze zazwyczaj lagodny (bo sa "pieprzyki i znamiona" zlosliwe;)

_________________
http://medice.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 12:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2009, o 20:20
Posty: 310
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
doktorka napisał(a):
Rose... napisał/a:
I jeszcze jedno, słyszałam, że każdy ma w sobie nowotwór, tylko u jednych się on odzywa a u innych nie jak to rozumieć?


poniekad tak, poniewaz nowotwor to nie sa jakies obce komorki z ksiezyca, tylko nasze komorki, ktore generalnie sa "zdrowe", a przemieniaja sie w komorki nowotworowe pod wplywem roznych bodzcow. gdy pojawi sie jakis czynnik, ktory spowoduje ich progresje do komorki nowotworowej, rozwija sie nowotwor.


To dlaczego nie dochodzi do apoptozy, przecież komórki nowotworowe działają na niekorzyść naszego organizmu.

_________________
Pragniemy zostać lekarzami. Zrobimy wszystko by tak się stało. Zdajemy trudne egzaminy, analizujemy artykuły, szukamy nowych informacji. Najtrudniej jest pogodzić nasze wielkie marzenie z innymi marzeniami. Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 13:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lip 2008, o 18:19
Posty: 1388
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
jak juz mowilam komorki te nie maja telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za skracanie telomerow- koncowek chromosomow, co generalnie warunkuje ograniczonosc podzialow w normalnych komorkach, no bo przeciez chromosomow nie mozna skracac bez konca, a za kazdym podzialem nastepuje skrocenie o troche takiego telomeru. poza tym w takich komorkach zaklocone sa regulacje bialkowe poszczegolnych etapow cyklu komorkowego, czyli po prostu cykl ten nie jest hamowany na zadnym etapie, mimo, ze w pewnych sytuacjach powininien. no i apoptoza- w wielu komorkach nowotworowych "wylaczone" sa bialka odpowiadajace za apoptoze. i pewnie jeszcze pare innych mechanizmow by sie zebralo, ja juz nie pamietam szczegolow, ale pewnie biotech specjalisci maja wiecej do powiedzenia w tym temacie, wiec zostawiam to im;]

_________________
http://medice.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 13:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2009, o 20:20
Posty: 310
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
A czy ten nowotwór wykryty we wczesnym etapie jest całkowicie wyleczalny?

_________________
Pragniemy zostać lekarzami. Zrobimy wszystko by tak się stało. Zdajemy trudne egzaminy, analizujemy artykuły, szukamy nowych informacji. Najtrudniej jest pogodzić nasze wielkie marzenie z innymi marzeniami. Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 13:24 

Dołączył(a): 5 lip 2007, o 16:36
Posty: 2893
Lokalizacja: Gdansk
Płeć: brak
doktorka napisał(a):
a komorka nowotworowa nie posiada telomerazy i przez to moze sie dzielic w nieskonczonosc
Wroc przewin, wlasnie nowotwory w 90% maja aktywna telomeraze, ktora w komorkach somatycznych jest wylaczana, co pozwala im na nieskonczone podzialy bez skracania chromosomow i aktywacji senescence i mechanizmow zatrzymania cyklu komorkowego wskutek uszkodzen DNA.

[ Dodano: Czw Cze 11, 2009 14:25 ]
Cytuj:
To dlaczego nie dochodzi do apoptozy, przecież komórki nowotworowe działają na niekorzyść naszego organizmu.
Komorki rakowe sa tak zmutowane, ze wiekszosc organizmow ochornny, takich jak apoptoza, po prostu nie dziala.

[ Dodano: Czw Cze 11, 2009 14:30 ]
Rose... napisał(a):
A czy ten nowotwór wykryty we wczesnym etapie jest całkowicie wyleczalny?
Kazdy nowotwor, z wyjatkiem moze mozgu, jest calkowicie wyleczalny jesli zostanie wykryty wczesnie, tzn przed wystapieniem jakichkolwiek przerzutow czy inwazji do otaczajacyh tkanek. Wowczas sie go wycina w calosci i po problemie, trzeba chodzic tylko na wizyty kontrolne, zeby sie upewnic, ze nie ma wznowy, bo nie wycieto wszystkich zrakowacialych komorek. Potem jest juz roznie.

[ Dodano: Czw Cze 11, 2009 14:40 ]
doktorka napisał(a):
jak juz mowilam komorki te nie maja telomerazy, enzymu odpowiedzialnego za skracanie telomerow- koncowek chromosomow
Oj doktorka, calkiem odwrotnie;P. Sprawdz sobie telomeraze...

[ Dodano: Czw Cze 11, 2009 14:50 ]
Rose... napisał(a):
Czyli nowotwór, w tym wypadku jelita grubego może być wywołany np. niezdrowym trybem życia, zła dieta etc. i wtedy logiczne jest, że się go nie dziedziczy
No, to nie jest takie proste. W przypadku nowotworow komponenta dziedziczna moze byc bardzo rozna - np. retinoblastoma dziedziczy sie praktycznie mendlowsko, natomiast wiekszosc nowotworow ma mala komponente genetyczna. Np. rak pluc - wiekszosc palaczy bedzie go mialo, ale nie wszyscy, bo tu geny sumuja sie z wplywem srodowiska (super geny+ palenie -> mala szansa raka, kiepskie geny+palenie-> duza szansa raka itp.). Dla wiekszosci nowotworow nie znamy dokladnie ani genow ani ich kombinacji, wiec nie potrafimy doklanie policzyc prawdopodobienstwa,. szczegolnie, ze zalezy to od iloscinp. karcynogenow w diecie czy powietrzu (slebe geny+ zdrowy tryb zycia tez moze dac mala szanse raka).

_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien."
Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 17:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lip 2008, o 18:19
Posty: 1388
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
yeast napisał(a):
Wroc przewin, wlasnie nowotwory w 90% maja aktywna telomeraze, ktora w komorkach somatycznych jest wylaczana, co pozwala im na nieskonczone podzialy bez skracania chromosomow i aktywacji senescence i mechanizmow zatrzymania cyklu komorkowego wskutek uszkodzen DNA.


no jasne, ze odwrotnie, sorx i zwalam na moj musk wyeksploatowany przez farmakologie.
Rose... napisał(a):
A czy ten nowotwór wykryty we wczesnym etapie jest całkowicie wyleczalny?


jesli mowisz o jelicie grubym - zalezy od typu histopatologicznego, najczesciej jest to adenocarcinoma, jesli zostanie wykryty jako adenoma (chociaz wbrew pozorom gruczolaki nie tak czesto transformuja sie w nowotwor zlosliwy)jeszcze albo w bardzo wczesnym stadium adenocarcinoma, gdzie jeszcze nie ma naciekania, to owszem, jest uleczalny w calkiem niezlym stopniu, tyle, ze wykrycie tak wczesne rzadko sie zdaza w tym kraju, jesli ktos nie robi sobie regularnie kolonoskopii czy innych "skopii czy badania na krew utajona w kale, bo dopiero wieksze guzy daja objawy, ktore zmuszaja do zgloszenia sie do lekarza. gdyby przesiewowka w kierunku nowotworu jelita grubego dzialala sprawnie (albo gdyby istniala w praktyce, a nie na papierze), to na pewno umieralnosc z tegoz powodu drastycznie by spadla. ogolnie rzecz lezy w profilaktyce, tzn jak pojawia sie objawy typu krew w kale, zmiany rytmu wyproznien itd to trzeba po prostu sie od razu zglosic na badania bo to moze byc jedyny ratunek. dodatkowo jak masz w rodzinie obciazenie, to zdecydowanie po 40 rz co rok sigmoidoskopia, co 5 lat kolonoskopia i badania na krew utajona. Mozna zarzucic badania markerow we krwi, ale nie maja za duzego znaczenia, bo nie sa swoiste.

_________________
http://medice.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 18:03 
Moderator

Dołączył(a): 8 sty 2007, o 23:03
Posty: 2631
Płeć: Mężczyzna
Gadu-Gadu: 0
yeast napisał(a):
Np. rak pluc - wiekszosc palaczy bedzie go mialo, ale nie wszyscy, bo tu geny sumuja sie z wplywem srodowiska (super geny+ palenie -> mala szansa raka, kiepskie geny+palenie-> duza szansa raka itp.). Dla wiekszosci nowotworow nie znamy dokladnie ani genow ani ich kombinacji, wiec nie potrafimy doklanie policzyc prawdopodobienstwa,. szczegolnie, ze zalezy to od iloscinp. karcynogenow w diecie czy powietrzu


Do tego można dodać czynniki losowe np. przebyte choroby, infekcje wirusowe, stany zapalne itp. one również wpływają na to, czy komórki łatwiej rakowacieją.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2009, o 19:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lip 2008, o 18:19
Posty: 1388
Płeć: Kobieta
Gadu-Gadu: 0
JakubikF napisał(a):
stany zapalne itp.


no wlasnie, szczegolnie przewlekle stany zapalne. stad taka duza progresja do nowotworow w idiopatycznych zapaleniach jelit.

_________________
http://medice.blox.pl/html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lip 2009, o 13:30 

Dołączył(a): 18 lip 2009, o 13:11
Posty: 4
Lokalizacja: wrocław
Płeć: brak
doktorka napisał(a):
yeast napisał(a):
Wroc przewin, wlasnie nowotwory w 90% maja aktywna telomeraze, ktora w komorkach somatycznych jest wylaczana, co pozwala im na nieskonczone podzialy bez skracania chromosomow i aktywacji senescence i mechanizmow zatrzymania cyklu komorkowego wskutek uszkodzen DNA.


no jasne, ze odwrotnie, sorx i zwalam na moj musk wyeksploatowany przez farmakologie.
Rose... napisał(a):
A czy ten nowotwór wykryty we wczesnym etapie jest całkowicie wyleczalny?


jesli mowisz o jelicie grubym - zalezy od typu histopatologicznego, najczesciej jest to adenocarcinoma, jesli zostanie wykryty jako adenoma (chociaz wbrew pozorom gruczolaki nie tak czesto transformuja sie w nowotwor zlosliwy)jeszcze albo w bardzo wczesnym stadium adenocarcinoma, gdzie jeszcze nie ma naciekania, to owszem, jest uleczalny w calkiem niezlym stopniu, tyle, ze wykrycie tak wczesne rzadko sie zdaza w tym kraju, jesli ktos nie robi sobie regularnie kolonoskopii czy innych "skopii czy badania na krew utajona w kale, bo dopiero wieksze guzy daja objawy, ktore zmuszaja do zgloszenia sie do lekarza. gdyby przesiewowka w kierunku nowotworu jelita grubego dzialala sprawnie (albo gdyby istniala w praktyce, a nie na papierze), to na pewno umieralnosc z tegoz powodu drastycznie by spadla. ogolnie rzecz lezy w profilaktyce, tzn jak pojawia sie objawy typu krew w kale, zmiany rytmu wyproznien itd to trzeba po prostu sie od razu zglosic na badania bo to moze byc jedyny ratunek. dodatkowo jak masz w rodzinie obciazenie, to zdecydowanie po 40 rz co rok sigmoidoskopia, co 5 lat kolonoskopia i badania na krew utajona. Mozna zarzucic badania markerow we krwi, ale nie maja za duzego znaczenia, bo nie sa swoiste.


[ Dodano: |18 Lip 2009|, o 14:40 ]
Mam pytanie bo wpadłam w panikę. Przed wczoraj miałam kolonoskopię. Napisano mi w karcie inf - w kanale odbytu polip siedzący\przerośnięta brodawka krypty Morgagniego. Nie miałam okazji rozmawiać z lekarzem bo był na operacjach po mojej kolonoskopi. Pielęgniarka była taka trochę speszona aczkolwiek zatroskana widząc mój wynik . Sama poszłą do lekarza na salę i kazała mi wziać skierowanie do proktologa i tak jak jest w karcie zgłosić się na operacje do - usunięcia zamiany kanału odbytu we wziernikach proktologicznych. 4 lata temu miłam tez kolonoskopie a wynik to - w kanale odbytu na granicy anodermy po stronie prawej nieduży polip do usuniecia w znieczuleniu miejscowym. Ale nie cheli mi jego usunąć bo lekarz powiedział gdy przyszłąm do ustalenia terminu - że nie usuwałby tego i żebym zrobiła kolonoskopię kontrolną po 2 latach . Nie mogłąm w tym czasie zrobic kolonoskopi bo byłam w ciąży i w gruncie rzeczy najwcześniej mogłam ją zrobić rok temu. Pytanie dotyczy tego - co to jest ten polip siedzący \ czy przerośnieta brodawka krypty Morgagniego. W rodzinie dzidek umarł na raka jelita grubego i dziadka najstarszy syn, moja mama miała polipy ale malutkie bo 1,5 mm i już je usunęła. Mam 40 lat i 4 dzieci-ogromnie się boję. Prosze o wyjaśnienie czy to co mam jest już rakiem, dlaczego nie wycieli mi tego, dlaczego teraz nie pobrali wycinka. Gdzie się udać - do proktologa czy do chirurga onkologa. jaką metodą to wyciąć i jak się to likwiduje.

_________________
kaja


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lip 2009, o 14:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 wrz 2007, o 17:19
Posty: 106
Lokalizacja: Łódź /wojsk-lek
Płeć: brak
Polip siedzący to określenie budowy jedynie. Polipy mogą być uszypułowane ( na takiej jakby nóżce) oraz siedzące czyli bez tej nóżki, przypominające guzek mocno przyrośnięty do ściany jelita. Ja dobrze rozumiem lekarz nie był pewien czy jest to
kajakoch napisał(a):
polip siedzący\przerośnięta brodawka krypty Morgagniego

to zweryfikować można dopiero badaniem histopatologicznym wycinka.

Krypty Morgagniego to takie kieszonki, które są uważane za szczątkowe gruczoły wydzielające śluz. Znajdują się one poniżej pasa słupów odbytu Jeśli są czynne wydzielniczo to może się zbierać w nich śluz i w tedy brodawka może się powiększać. A jeśli są jakieś zaburzenia odpływu tego śluzu to może powstawać stan zapalny, odgrywają w niektórych przypadkach dużą rolę w powstawaniu przetok.

O ile polipy uszypułowane mogą być usuwane pętlą diatermiczną podczas kolonoskopii, tak polipy siedzące zazwyczaj usuwa się wraz z kawałkiem ściany jelita.

Miałaś pobierany z tego wycinek do badania histopatologicznego??? ( w przeszłości z tego polipa)

Należy się udać do chirurga kolorektalnego, takiego co zajmuje się chirurgią jelita grubego a gównie odbytnicy. Onkolog bez wycinka nic Ci nie powie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lip 2009, o 15:01 

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 02:52
Posty: 306
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Gadu-Gadu: 4878120
kajakoch napisał(a):
Prosze o wyjaśnienie czy to co mam jest już rakiem, dlaczego nie wycieli mi tego, dlaczego teraz nie pobrali wycinka. Gdzie się udać - do proktologa czy do chirurga onkologa. jaką metodą to wyciąć i jak się to likwiduje.

W medycynie mało jest 100% faktów.
Nie wiemy co dokładnie widział lekarz, dlatego też ciężko wypowiadać się czy zmiana rzeczywiście były warunki do usunięcia. Jeżeli bardzo niepokoi Cie to to udaj się do chirurga kolorektalnego (zajmującego się koncowym odcinkiem jelita grubego) i poproś o wycięcie zmian z badaniem histo-pato.

Co do rodzinnego występowania, na pewno częsta kontrola jest konieczna, natomiast nie jesteś skazana na raka. Jestes w grupie ryzyka, ale nie oznacza to, że musisz zachorować.

_________________
- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata. (...)
- Na litość boską, królowo - zachrypiał - czy śmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
-----------
Mówię NIE wszelkim bajkom o wojsk-leku w Łodzi!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 lip 2009, o 18:22 

Dołączył(a): 18 lip 2009, o 13:11
Posty: 4
Lokalizacja: wrocław
Płeć: brak
Serdecznie dziekuję za odpowiedzi bo nikt do tej pory nie umiał mi wytłumaczyć co i jak. Chciałam jeszcze się spytać jaką metodą można to wyciąć-tzn przez powłoki brzuszne czy od strony odbytu. Który lekarz miałby w tym temacie pewniejszą rękę i doświadczenie - chirurg onkolog - który tak na mój babski rozum ma jakby doświadczenie w typowych rakach czy ten lekarz od dolnego odcinka jelita grubego ( o którym wspominaliście :-) ).
Co do pobieranego wycinka to nigdy nie pobierali mi wycinka do badania histo. 4 lata temu przy kolonoskopi miałam baaardzo bolące jelita i nie zbadali mnie dokładnie. Zdziwiło mnie też to że przy badaniu usłyszałam coś o 20 mm zmianie ( nie 2 mm- nie pomyliłam się ) , po czym napisano że mały polip...Jak moja mama usłyszała że 20 mm to się wystaryszyła bo sama miła wycinane i najwiekszy miał właśnie 2 mm. No ale wytłumaczyłam to sobie że pewnieyo ja się przesłyszałam. Niektóre fakty analizuję dopiero teraz. Poza tym 4 lata temu kolkonoskopie miałam robioną w warunkach ambulatoryjnym a nie szpitalnych i bez znieczulenia, a drugą 3 dni temu w krótkiej narkozie ( i było suuuper - szczególnie odlot ) Tak wiec samą kolonoskopie wspominam miło. Gorzej jak już zobaczyłam wynik. Na ok 15 osób tylko ja maiłam takie ,,kwiatki,, i na dodatek byłam najmłodsza.
Ile mam czasu żeby zrobić z tym porządek? Wczoraj zarejestrowałam się do poradni onkologicznej w szpitalu onkologicznym i do proktologa do Euromedicalu we Wrocławiu Pozdrawiam i z góry dziekuję za odpowiedź.

[ Dodano: |18 Lip 2009|, o 23:05 ]
:-) AA chciałam jeszcze spytać czy ten polip siedzący czy tez przerośnieta brodawka krypty Morgagniego to zrobił się z tego polipa wcześniejszego , którego wykryli mi 4 lata temu? Czy umiejscowienie go ( j,w ) ma znaczenie . Co to znaczy że jest na granicy andodermy. Czy to że nie pobrali mi wycinka mam rozumieć że bali się go ruszać bo np jesli jest złośliwy to będzie dawał przerzuty? Różnie już myśle i dedukuję ale faktycznie nie mam pojęcia co mam sądzić. Czy fakt że w zaleceniu na karcie info po ostatniej kolonoskopi jest że - zmiana kanału odbytu do usunięcia we wziernikach proktologicznych - czy to moze oznaczać że nie przez powłoki brzuszne? Czy jest możliwość żeby taką metoda wycieto go dokładnie i obejrzano dokładnie okolice jelita? Czy wytną mi cześć jelita i zszyją. Czy jelita się regenerują jak np inne narządy? Jakie mam szanse na 100% wyleczenie i czy będę mogła po takiej operacji normalnie funkcjonować? Czy jeśli będą to robić wg zalecenia to będę miała narkoze? A i najważniejsze w życiu codziennym - jaka diete stosować-co wolno mi jeśc a czego nie. Pozdrowienia i czekam na odpowiedź :-)

_________________
kaja


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Poznaj kierunki studiów, opinie studentów, pytania i odpowiedzi maturzystów na studia.biolog.pl
(informator na temat kierunków: biologia, biotechnologia, medycyna, weterynaria, ochrona środowiska, mikrobiologia...)


W naszym portalu:  Zoologia i zwierzęta | olimpiada ekologiczna | Mikroskopy
Matura 2014: matura z biologii, arkusze maturalne z biologii, testy maturalne z biologii, testy z biologii, Wyniki próbnej matury z matematyki, Kursy przygotowawcze na studia medyczne, Kursy przygotowawcze do matury 2014
Aktualne na forum: jak zrobić zielnik, świńska grypa w Polsce, Zadania domowe z biologii, Edukacja ekologiczna

Na bazie phpBB
© Platforma edukacyjna BIOAREA | Ogólnopolski Dziennik BIOLOG
Redakcja | REKLAMA | Regulamin, ochrona prywatności
Letnia Szkoła Mikroskopii Optycznej 2014
AKTUALNOŚCI

Cena: 5,00 zł
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Gdański Uniwersytet Medyczny
Uniwersytet Medyczny w Lublinie
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Pomorski Uniwersytet Medyczny
Akademia Medyczna we Wrocławiu
Collegium Medicum w Bydgoszczy
Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
 Oferty pracy
 w biolog.pl
 Znajdź pracę (350328 ofert pracy)

  

  

  
 
  Praca dla biologa, praca dla biotechnologa, praca dla nauczyciela
Na skróty: matura 2014, progi, limity, arkusze maturalne, przecieki



przewodnik dla maturzystów - kierunki studiów studia biologia studia biotechnologia leśnictwo studia medycyna studia ochrona środowiska studia weterynaria studia studia