Chirurgiczne usuwanie ósemki

Forum dyskusyjne poruszające problemy medyczne, obejmujące wiedzę o zdrowiu i chorobach człowieka, o sposobach zapobiegania chorobom oraz ich leczeniu
daniello91
Posty: 2
Rejestracja: 10 lut 2009, o 09:56
Lokalizacja: rybnik

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: daniello91 » 26 lut 2009, o 17:26

Witam! Po usunięciu dolnej lewej ósemce nie ma już śladu :) Za to wczoraj miałem zabieg usuwanie już ostatniej ósemki prawej na dole. Po zejściu znieczulenia dzisiaj odczuwam mrowienie prawej części języka i prawego kącika ust. Co mam robić? Jak długo potrwa takie mrowienie ? Czuje dyskomfort.

edip4
Posty: 1
Rejestracja: 1 lut 2010, o 20:47

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: edip4 » 1 lut 2010, o 20:50

Ja tez jestem przed zabiegiem i chcialabym zrobic go jaknajszybciej. Jesli ktos ma naprawde dobrego i sprawdzonego chirurga to prosze o kontakt na mojego maila: edip4@op.pl ,bede wdzieczna:)

Borys92

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Borys92 » 1 lut 2010, o 22:07

Nie podałaś gdzie mieszkasz.

picia89
Posty: 1
Rejestracja: 14 kwie 2010, o 18:48

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: picia89 » 14 kwie 2010, o 19:03

Cześć. Z racji tego, że to forum jest jednym z pierwszych jakie się pojawia po wpisaniu w google "Chirurgiczne usuwanie ósemki", postanowiłem podzielić się moimi wrażeniami po zabiegu.

Moja sytuacja wyglądała tak:
Obrazek

Musiałem więc usunąć dolną Lewą ósemkę. Wiem, wiem, prawa też jest krzywa ale jej na razie nie ruszam.

Po wejściu do gabinetu zostałem znieczulony czymś mocnym. Kłucie było w 2 miejscach w dziąsło, w okolicy zęba.
Jak już znieczulenie zaczęło działać to czułem się strasznie niekomfortowo bo znieczuliło od razu połowę języka więc miałem takie delikatne trudności z przełykaniem śliny.
Zabieg wyglądał tak, że Pani doktor najpierw wzięła skalpel i trochę nim "pogrzebała" (równolegle pracował taki ssak to odsysania krwi), później natomiast wzięła coś co przypominało małą szlifierkę i tutaj zaczęła się prawdziwa akcja. Trwało to do tej pory z 10min po czym użyła coś co przypominało mi taki punktak. Próbowała coś nim zrobić (nie mam pojęcia co) i ostatecznie wzięła wiertełko by odseparować 7ke od tej nieszczęsnej 8ki. Na koniec już były takie konkretniejsze obcęgi i wyciąganie zęba w asyście pielęgniarki, która trzymała mi głowę.
Potem już tylko szycie dziąsła i taki antybiotyk, który był jedną z najgorszych rzeczy jaką przyszło mi do tej pory smakować. Trzeba uważać, bo nie można połykać a to jest straszne paskudztwo.

Przed zszyciem miałem zamontowane coś co ponoć nazywa się sztuczną kością. Była to taka pasta, którą się urabia. Nie mam pojęcia czemu, prawdopodobnie, żeby wypełnić lukę po zębie(?). Później jeszcze tylko kawałek wacika i byłem wolny.

Cały zabieg trwał 40min. Dzisiaj jestem 3 dzień po zabiegu i wciąż opuchnięty jak borsuk. Boli mnie cały czas, ale leki są mocne więc da się wytrzymać. Biorę Dalacin C oraz Ketonal Forte.

Samego zabiegu nie ma co się bać, więcej strachu jest niż to wszystko warte. zobaczymy jak będzie później. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Binkoza
Posty: 52
Rejestracja: 23 lut 2010, o 14:57
Lokalizacja: pod Warszawą

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Binkoza » 25 kwie 2011, o 20:47

Nie wiem, czy mam się bać czy śmiać ;P
Mam wszystkie 8 do usunięcia. W tym 2 koniecznie...
Otóż jedna rośnie mi prostopadle do reszty a kolejna jest na samym krańcu szczęki. Obydwa bez szans na "wyjście". I tak się zastanawiam... Cierpieć podczas ostatnich miesięcy szkoły, wakacji =wyjazdów czy może w maturalnej klasie? ;)

Awatar użytkownika
Binkoza
Posty: 52
Rejestracja: 23 lut 2010, o 14:57
Lokalizacja: pod Warszawą

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Binkoza » 27 kwie 2011, o 17:07

Beluga, miałam usuwaną 4 więc jakoś nie jęczę...
Ale mimo tego się coś mi nie pasi :P

Awatar użytkownika
vuze
Posty: 864
Rejestracja: 13 lip 2008, o 16:01
Lokalizacja: UMP

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: vuze » 27 kwie 2011, o 22:15

picia89, dolne ósemki miałam podobnie. Usuwane chirurgicznie, dodatkowo zrośnięte ze szczęką. Sam zabieg to pikuś, nie boli. Tylko nieprzyjemne było piłowanie kości, rarrr.. Jak puści znieczulenie wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa z bólem. szwy ciągną i może wystąpić lekkie uczucie szczękościsku. Warto przykładać coś zimnego do policzka, pomaga. Ból trwa ok 3-4 dni, w zależności od organizmu.
Przy takim samym usuwaniu drugiej ósemki, bólu po zabiegu nie było wcale. Także zależy. Cały zabieg trwał ok 20min. Warto iść usunąć, dzięki temu, że ich nie mam, pozbyłam się migren ;P

Awatar użytkownika
Kaśśśka
Posty: 66
Rejestracja: 21 cze 2011, o 21:17

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Kaśśśka » 23 cze 2011, o 19:33

Jak przeczytałam Wasze posty, to się przeraziłam trochę.
Mam do wyrwania cztery ósemki, jedna z nich (dolna) rośnie poziomo.
Do tej pory z zabiegów u dentysty miałam tylko odsłanianie dziąsła i plombowanie. To odsłanianie nie wspominam miło. Sam zabieg mnie nie bolał. Po wyjściu od dentysty myślałam, że zemdleję, chciało mi się wymiotować, nie miałam wcale siły. To normalne? To jak ja przeżyje wyrywanie tych ósemek...

Ósemki mam wyrwać "u studentów". Z tego co wiem, to studenci będą się przyglądać, jak ich profesor będzie się ze mną obchodzić. Mam zapłacić ok 180 zł.

Awatar użytkownika
neocortex
Posty: 256
Rejestracja: 9 kwie 2010, o 17:34

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: neocortex » 23 cze 2011, o 20:15

Kaśśśka, nie martw się - ja mam 4 ósemki i WSZYSTKIE rosną poziomo i są zaplątane w korzenie siódemek. Chyba z 5 lat już się zbieram do zrobienia porządku z tym i nie jestem w stanie.
Sam zabieg jest pewnie do przejścia, bo znieczulenie robi swoje. To, co następuje po nim mnie przeraża.

Im szybciej się człowiek za to weźmie tym lepiej - mniej myślenia itp.

york
Posty: 1940
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: york » 23 cze 2011, o 20:52

ja mam już do usunięcia tylko 2, bo 2 prawe już usunęłam za jednym razem, proponuje od razu usuwać 2 bo górna w ogole nie boli i bardzo szybko się goi, a dolna ze względu na połozenie sprawia pacjentom duzo bolu, teraz zaluje, ze nie usunelam 4 na raz, bo bralabym tylko raz antybiotyk, a tak bedzie 2 razy, zabieg w moim przypadku byl szybki niecale 10 minut, bo zabki nie byly wrosniete w kosc, gorzej jest po zabiegu, ja nie wzielam w pierwszy dzien srodkow przeciwbolowych, wiec bylo okrponie, ale przezylam, troche opuchlizny przy dolnym zebie, goraczka, dreszcze i problemy z przelykaniem przez 4 dni, teraz jestem prawie 2 tygodnie po zabiegu i jest ok, jesli musisz usunac to usun, bedzie dobrze, warto isc do chirurga stomatologa albo szczekowo twarzowego jakby zab byl wrosniety w kosc, za jednego zeba zaplaciłam 200zł :)

Awatar użytkownika
Gehenna
Posty: 208
Rejestracja: 2 lut 2009, o 17:59
Lokalizacja: ŚUM Zabrze

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Gehenna » 24 cze 2011, o 22:02

4 za jednym zamachem? :O

Też miałam wyłuskiwane 2 na raz (nie rosły poziomo), poszły w ok. godzinę, 3 dni wyglądałam jak pół-chomik, miałam szczękościsk i uroczy żółty siniak na pół twarzy i szyi, ale raczej nie bolało (chyba że uciskałam, albo próbowałam jeść coś twardego...)

Następne też miały pójść obie, ale górna skubana trzymała się na tyle mocno, że wyrwanie jej zajęło półtorej godziny i zrezygnowaliśmy z kolejnej. Opuchliznę miałam niewielką, po 4 dniach bez przyjrzenia się nikt jej nie widział, siniaka brak.

Nie wyobrażam sobie czterech na raz. Niby opuchlizna symetryczna, ale muszę spać na boku :D

Awatar użytkownika
Kaśśśka
Posty: 66
Rejestracja: 21 cze 2011, o 21:17

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Kaśśśka » 25 cze 2011, o 21:08

A wyrwanie czterech zębów na raz nie byłoby zbyt dużym obciążeniem dla organizmu? No i siedzieć te cztery godziny u dentysty, licząc godzinę na jednego zęba... :o

Awatar użytkownika
Gehenna
Posty: 208
Rejestracja: 2 lut 2009, o 17:59
Lokalizacja: ŚUM Zabrze

Re: Chirurgiczne usuwanie ósemki

Post autor: Gehenna » 26 cze 2011, o 13:44

Mi lekarz powiedział, że miał przypadek faceta, który się uparł na 4 na raz mimo wszystko i później żałował. Ale to wszystko zależy od osoby ;) U mnie dwie ósemki poszły nieźle, a trzecia niezapowiedzianie stawiała opór, więc to trochę ryzykowne, nawet jeśli wcześniej było dobrze.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość