ciekły azot

Biologia pełna jest ciekawostek, z którymi warto zapoznać się aby pogłębić wiedzę na temat otaczającego nas świata
ewullka
Posty: 24
Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:07
Lokalizacja: Lubelskie

ciekły azot

Post autor: ewullka » 3 mar 2008, o 14:49

mam do Was pytanie, a mianowicie chodzi mi o ciekły azot:) Jak wszyscy wiemy jego krytyczna temperatura wynosi -147 stopni C... i teraz mam pytanie gdyby na jakas osobe wieksza ilosc tej substancji "wylała sie" spowodowałaby... pewien rodzaj poparzenia czy odmrożenia? Pytam o to, poniewaz dzisiaj na lekcji stowrzyła sie dyskusja na ten temat i nikt konkretnie nie potrafił na to pytanie odpowiedziec. Zdania były podzielone..:)
Czekam na Wasze opinie na ten temat.

Awatar użytkownika
Aniaww
Posty: 1574
Rejestracja: 24 mar 2006, o 13:47
Lokalizacja: Katowice

Re: ciekły azot

Post autor: Aniaww » 3 mar 2008, o 14:59

Oblanie spowodowałoby zamarznięcie tkanek powierzchniowych, co dałoby po odmrożeniu efekt bliski raczej oparzeniu - zniszczona skóra i ew. warstwy pod skórą. Oczywiście nie byłoby zwęglenia, ale skóra byłaby martwa.
Odmrożenia wbrew pozorom rzadko związane są z zamarzaniem tkanek, zwykle z ich niedotlenieniem - bo zwężenie naczyń krwionośnych.

Dotknięcie np. suchego lodu może spowodować oparzenie.

No - właściwie to też nie oparzenie, ale tak się to czuje i tak wygląda.

To tak na moje oko.

Lolek15
Posty: 45
Rejestracja: 3 mar 2008, o 16:14
Lokalizacja: Miłocice

Re: ciekły azot

Post autor: Lolek15 » 3 mar 2008, o 16:19

Moim skromnym zdaniem uważam, że ciekłym zaotem mozna sobie coś odmrozić, a nie oparzyć (np pomyślcie jak mozna się oparzyć gazem o temperaturze -147stopni C) Tak to wygląda na mój chłopski rozum :D

Kasia;)
Posty: 261
Rejestracja: 29 gru 2007, o 21:50

Re: ciekły azot

Post autor: Kasia;) » 3 mar 2008, o 16:43

Dokładnie, też uważam, że ciekłym azotem nie można się poparzyć, co najwyżej można sobie poodmrażać co nieco.

To jest definicja poparzenia z wikipedii:
"Oparzenie (łac. combustio) - uszkodzenie skóry i w zależności od stopni oparzenia także głębiej położonych tkanek wskutek działania ciepła, żrących substancji chemicznych (stałych, płynnych, gazowych), prądu elektrycznego, promieni słonecznych - UV, promieniowania (RTG, UV i innych ekstremalnych czynników promiennych)."
Jak widać nie ma tu nic o tym, że mozemy się poparzyć czymś zimnym- takie jakby nie logiczne to było :)
No rzeczywiście tkanki silnie poparzone i silnie odmrożone wyglądają podobnie- są poprostu martwe. ALe do martwicy doszło z innych powodów: jeśli mówimy o poparzeniu- to powodem było działanie WYSOKIEJ temperatury, a gdy chcemy mówić o odmrożeniu- powodem martwicy jest działanie NISKIEJ temperatury (tak jest w przypadku ciekłego azotu).

Lolek15
Posty: 45
Rejestracja: 3 mar 2008, o 16:14
Lokalizacja: Miłocice

Re: ciekły azot

Post autor: Lolek15 » 3 mar 2008, o 17:09

Po chłopsku najlepiej :P

Awatar użytkownika
Aniaww
Posty: 1574
Rejestracja: 24 mar 2006, o 13:47
Lokalizacja: Katowice

Re: ciekły azot

Post autor: Aniaww » 3 mar 2008, o 18:22

Ja jednak się upieram.

Co innego temperatura niska - -5 st. a co innego ekstremalnie niska.

Rafcio
Posty: 11
Rejestracja: 8 sty 2007, o 20:22
Lokalizacja: uSTKA

Re: ciekły azot

Post autor: Rafcio » 3 mar 2008, o 21:19

jak tu juz napisane bylo. Normalnie odmrozenia to zwykle niedotlenienie/niedokrwienie tkanek. Przy takiej ekstremalnie niskiej woda pewnie zamienia sie w lod i rozsadza komorki. Mysle wiec ze nie wygladaloby to podobnie jak z wrzatkiem...

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2631
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: ciekły azot

Post autor: Jakusz » 3 mar 2008, o 21:28

Zgadza się - odmrożenie znane tam obrazków takich jak wyprawy himalaistów, to stan powstały w wyniku powolnego ochładzania danej części ciała, prowadzący do zamarznięcia wody w tkankach i do martwicy. Po za tym dochodzi tutaj jeszcze fakt, że podczas powolnego zamarzania tworzą sie kryształy lodu o bardzo rozbudowanej strukturze - są duże i przebijają błony komórkowe. Nagłe zamrożenie tkanek tak jak w przypadku ciekłego azotu powoduje, raczej uraz bliższy oparzeniu.

Co jednak ciekawe... polewanie sobie niewielką ilością ciekłego azotu np. zewnętrznej strony dłoni nie spowoduje, żadnych urazów. Dlaczego? Otóż pomiędzy skórą dłoni, a kroplami spadającego azotu tworzy się poduszka gazowa wynikająca z faktu, że azot zaczyna intensywnie wrzeć. W efekcie krople azotu prześlizgują się NAD skórą, niedotykając jej prawie wcale. Problem pojawić by się mógł, gdyby ciekły azot dostał się pod ubranie i niejako został przyciśnięty do powierzchni skóry.

[ Dodano: Pon Mar 03, 2008 22:31 ]
Zjawisko pojawiania się tej warstewki gazu nazywa się zjawiskiem Leidenfrosta.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: ciekły azot

Post autor: yeast » 3 mar 2008, o 21:32

To eszcze dodam, że ciekłym azotem wymraża się np. wirusowe brodawki na stopach czy dłoniach.

Awatar użytkownika
Mawr
Posty: 935
Rejestracja: 26 sie 2005, o 01:00
Lokalizacja: Warszawa

Re: ciekły azot

Post autor: Mawr » 4 mar 2008, o 00:18

ewullka pisze:Jak wszyscy wiemy jego krytyczna temperatura wynosi -147 stopni C...
Temperatura ciekłego azotu wynosi ok. -196st C
A co do tego czy powstaje opażenie czy odmrożenie to Aniaww ma racje.

Awatar użytkownika
Sunflower77
Posty: 572
Rejestracja: 10 cze 2007, o 17:59
Lokalizacja: Poznań

Re: ciekły azot

Post autor: Sunflower77 » 4 mar 2008, o 17:15

ciekłym azotem wymraża się np. wirusowe brodawki na stopach czy dłoniach.


Tata wypalał mi tym kurzajki. Po jakimś tygodniu nie było śladu po niej :)

Gnommer
Posty: 81
Rejestracja: 13 lis 2007, o 23:11
Lokalizacja: Warszawa- okolice

Re: ciekły azot

Post autor: Gnommer » 5 mar 2008, o 15:49

JakubikF pisze:Co jednak ciekawe... polewanie sobie niewielką ilością ciekłego azotu np. zewnętrznej strony dłoni nie spowoduje, żadnych urazów. Dlaczego? [...]

[ Dodano: Pon Mar 03, 2008 22:31 ]
Zjawisko pojawiania się tej warstewki gazu nazywa się zjawiskiem Leidenfrosta.

Kilka razy trzymałem rękę w ciekłym azocie (trwało to okoł 2 sekund) i nadal mogę pisać na klawiaturze ;).
Jeśli chodzi o ubrania, to wydaje mi się że to raczej wynika z tego, że azot szybko ochładza włókna materiału, a te chłodzą ciało i tu faktycznie można sobie tzw. "kuku" zrobić ;)
------Edit------
Zapomniałem dopisać:
Też miałem kurzajki, pani doktor potraktowała je jakimś gazem z czegoś w rodzaju małej dyszy podłączonej do jakiejś maszyny... Nie ważne...
W każdym razie zamroziła dosyć mocno kurzajki, a po jakichś 48 godzinach zrobiły się pęcherze dokładnie takie jak przy oparzeniach (i ból też tego typu).

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: ciekły azot

Post autor: yeast » 5 mar 2008, o 17:11

Gnommer pisze:potraktowała je jakimś gazem

No ten gaz to były zapewne pary azotu;P.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości