Czy mam szansę na studia chemiczne?

Studia na kierunku: chemia, biochemia
Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 10 maja 2013, o 12:46

Zostały mi dwa lata do matury, z matematyki jestem beznadziejny i rzemieślniczy (tzn. jak coś wykuję, to wtedy trzaskam zadania, jednak nie rozumiem matematyki i mam ogromne zaległości), o chemii nie mam pojęcia - ale z tego co widzę, nie jest chyba do niej potrzebna jakaś ogromna wiedza matematyczna.

Jestem natomiast pracowity i zupełnie sam nauczyłem się dwóch języków obcych do tego stopnia, że mogę czytać niemal wszystko. Jestem więc w stanie siedzieć 2 godziny dziennie nad materiałem z chemii. Wcześniej nie przypuszczałem, że chemia i matma przydadzą mi się na poważnie w życiu, więc nie przykładałem do nich wagi.

Jak widzicie wobec tego moje szanse na studia chemiczne i utrzymanie się na nich? W dwa lata dam radę poznać dobrze materiał? Czy dać sobie spokój i skupiać się na tym, co naprawdę umiem - czyli na językach, żeby potem ewentualnie pójść na filologię?

Mam humanistyczny umysł, przeraża mnie jednak perspektywa bezrobocia, które dla humanistów jest perspektywą najbardziej prawdopodobną.

Dzięki z góry za odpowiedzi.

Burza
Posty: 58
Rejestracja: 18 kwie 2012, o 20:41

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Burza » 10 maja 2013, o 17:01

spokojnie 2 lata to bardzo dużo czasu więc wystarczy ci na naukę chemii, matematyki i 3 języka obcego ale zapamiętaj, że samo ukończenie jakiejś szkoly nie gwarantuje ci pracy

Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 10 maja 2013, o 21:53

To super, bardzo dobra wiadomość.
A jak jest właściwie z matmą w chemii? Dużo jej i jest bardzo skomplikowana, czy raczej prosta i nie wymagająca specjalnej sprawności?

chocomuse
Posty: 34
Rejestracja: 5 maja 2013, o 22:40

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: chocomuse » 14 maja 2013, o 23:28

Ja też mam humanistyczny umysł, języki nie sprawiają mi żadnego problemu, a mimo to skończyłam właśnie liceum na profilu medycznym, gdzie miałam rozszerzoną biologię, chemię i fizykę. jak się chce to można :) tylko trzeba włożyć dużo pracy. też nie umiem matmy, ale nie tylko talent się liczy, ale również ciężka praca. jak będziesz się regularnie uczyć to spokojnie opanujesz materiał. masz jeszcze bardzo dużo czasu tylko musisz pracować SYSTEMATYCZNIE, to jest podstawa sukcesu :) rozłóż sobie materiał na partie i do roboty :)

chocomuse
Posty: 34
Rejestracja: 5 maja 2013, o 22:40

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: chocomuse » 14 maja 2013, o 23:32

Ja zdawałam rozszerzenie z chemii i materiału jest według mnie dość dużo, trzeba się do tego po prostu przyłożyć. Część trzeba wykuć na pamięć, część trzeba zrozumieć, ale na pewno dasz sobie radę :) Jak opanujesz materiał to trzeba rozwiązywać arkusze maturalne i tyle :) Ludzie w rok spokojnie są w stanie przygotować się do matury, a Ty masz jeszcze 2 lata :)

Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 15 maja 2013, o 10:16

W sumie wyszło mi, że aby przerobić 3 podręczniki (I, II i III kl) w dwa lata, trzeba robić 2 strony dziennie. Mało, ale brakuje mi wiedzy elementarnej, dlatego nadrukowałem sobie artykułów z wikipedii, np. o prawie zachowania masy, o budowie atomu, etc. że tonę w papierach, ale bardzo mnie to wciąga :)

chocomuse
Posty: 34
Rejestracja: 5 maja 2013, o 22:40

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: chocomuse » 15 maja 2013, o 11:32

Najważniejsze jak uczysz się z czegoś z chęcią, bez przymusu, wtedy nauka idzie o wiele szybciej :) Powiem Ci, jak ja robiłam (z tym że miałam w szkole rozszerzoną chemię). Ogólnie korzystaliśmy z Operonu (podręcznik do nauki w domu, ćwiczenie też było do domu - to były nasze prace domowe, uzupełnialiśmy całe tematy, zbiór zadań na lekcji). Dodatkowo mieliśmy jeszcze zbiór Pazdry (taki brązowy bo to zakres rozszerzony), na koła chemiczne przynosiliśmy "Maturalnie, że zdasz" - możesz to ściągnąć nawet z internetu, ja tak zrobiłam :) I korzystaliśmy jeszcze z Witowskiego. Najważniejsze jest, żeby nie ukierunkowywać się tylko na jedno wydawnictwo, trzeba mieszać książki bo w każdej jednak jest nieco inny typ zadań. Najpierw zrób takie rzeczy elementarne, a później zabieraj się do nauki :) Pamiętaj o robieniu notatek, to jest bardzo ważne, później będzie Ci o wiele łatwiej powtarzać przed samą maturą. Robiliśmy materiał na tyle szybko, że w listopadzie bądź grudniu skończyliśmy całość. Później zaczęliśmy powtórki - przede wszystkim z Witowskiego, kserowaliśmy również materiały z książek "Piątek Trzynastego". Po każdym powtórzonym dziale były "sprawdziany powtórkowe". Masz jeszcze dużo czasu, więc powoli gromadź sobie literaturę chemiczną. Jak już powtórzyliśmy materiał to skupiliśmy się, przede wszystkim, na rozwiązywaniu arkuszy maturalnych i tego typu rzeczy. Od klasy trzeciej chodziłam też na korepetycje i tam rozwiązałam całą tonę arkuszy (ok. 7 tygodniowo, czasami nawet więcej). Ale naprawdę się opłaciło :) To były arkusze majowe, czerwcowe, sierpniowe, próbne i wszelkie treningowe. Ty też na pewno dasz radę tylko nie poddawaj się! Trzymam za Ciebie kciuki :)

Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 16 maja 2013, o 12:34

Haha, dzięki : ) To bardzo miłe.
Natomiast co do zbiorów zadań, to kiedy najlepiej zacząć je rozwiązywać? Jak np. będę już w połowie podręcznika do kl. I czy jak?

Specjalnie przeprogramowałem się na poranne wstawanie, żeby przed szkołą te dwie godzinki z chemią odsiedzieć. To jest naprawdę fascynujące.

chocomuse
Posty: 34
Rejestracja: 5 maja 2013, o 22:40

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: chocomuse » 16 maja 2013, o 17:36

Wiesz co my robiliśmy tak, że przerobiliśmy dany temat, tzn. teoria z podręcznika i z tego, co pani mówiła, robiliśmy automatycznie notatki i do zadań. Nie ma co czekać :) Jak przerobisz teoretycznie jakiś temat to zabieraj się za praktykę, najwięcej uczymy się na zadaniach :) Jak przejdziesz do kolejnego tematu to nie zapomnij powtórzyć poprzedniego, z dnia na dzień nauka będzie szła coraz szybciej, staraj się też uczyć mniej więcej o podobnych porach dnia, to pomaga. :) Po każdym dziale poszukaj sobie testów z danego zagadnienia i rozwiązuj. Tak rób w każdym z kolejnych działów, oceniaj się dość surowo żeby nie spocząć na laurach :D

Awatar użytkownika
Karolajn18
Posty: 613
Rejestracja: 24 sty 2010, o 20:08
Lokalizacja: Zabrze/Wrocław

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Karolajn18 » 16 maja 2013, o 20:00

W dwa lata zdążysz spokojnie ogarnąć maturę z chemii, nawet zaczynając od zera. Pytanie tylko - co dalej? Jak pójdziesz na studia chemicznie, czy to chemia, czy jakaś inżyniera to na pewno będziesz mieć sporo matematyki, fizyki itp. W liceum nie ma dużo matmy w chemii, ale na wyższym poziomie już tak. Nie chcę Cię zniechęcać, ale jak sam przyznajesz, że masz problemy ze ZROZUMIENIEM takich przedmiotów to zastanów się czy to dla ciebie. Na studiach jest o wiele mniej czasu na naukę, a jednocześnie o wiele większy zakres materiału. Mozesz się "wyrobić" w trakcie studiów, ale może to być też męczarnia. Ciężka praca, sprawdza się, ale jak się nie ma odpowiednich predyspozycji do zawodu, to nawet i to nie pomoże.
Na razie masz jeszcze trochę czasu do zdecydowania, poucz się chemii, matematyki i zobacz jak ci to idzie, może z czasem nauka przedmiotów ścisłych będzie ci przychodzic łatwiej.

Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 17 maja 2013, o 11:14

No właśnie, nad tym się ciągle zastanawiam. Opanowanie licealnego materiału z chemii daje spore pojęcie o świecie i samo w sobie jest wartościowe, więc tak czy inaczej materiał opanuję. Ale szanse, że wyrobię się matematycznie są zerowe - dlatego założyłem ten temat. Zakładam, że na studiach matematykę będę w stanie opanować mechanicznie, tzn. wykuć, poza tym wezmę sobie korepetycje, żeby to, co było na zajęciach, móc łatwiej przyswajać. Myślisz, że to dobry pomysł, czy nawet korepetycje nie są w stanie nic zrobić?

Awatar użytkownika
Karolajn18
Posty: 613
Rejestracja: 24 sty 2010, o 20:08
Lokalizacja: Zabrze/Wrocław

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Karolajn18 » 17 maja 2013, o 17:36

Hmmm, a moge wiedziec czemu chcesz isc na taki kierunek, skoro te przedmioty ci calkowicie nie leza?
Wiesz, tak naprawde nie mogę przewidziec jak bedziesz sobie radzic na studiach, jak wyzej pisalam, mozesz sie meczyc, ale mozesz tez jakos sobie radzic. Dla mnie osobiscie jest troche glupota uczyc sie zadan z matematyki na pamiec. Wystarczy, ze jakies odbiegnie troche od schematu i co wtedy? Jasne, ze mozna sie tak uczyc, ale to zajmuje o wiele wiecej czasu, ktorego na studiach bedzie naprawde malo.
Ja na twoim miejscu zajelabym sie czyms, w czym jest sie dobrym. Z drugiej strony to ambitnie uczyc sie czegos, z czym ma sie klopot. Tak czy inaczej musisz sobie najpierw odpowiedziec na pytania - co chcę robić w przyszłosci i czy sie w tym odnajde.

Jacyków
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, o 12:33

Re: Czy mam szansę na studia chemiczne?

Post autor: Jacyków » 17 maja 2013, o 22:12

Myślę o takich studiach z powodów finansowych, jasne że dają większe szanse na pracę niż np. filologia francuska, niemiecka, czy np. (o zgrozo) polska. A w tym jestem naprawdę dobry.

Rzecz jasna chemia jest dość interesująca i martwi mnie tylko ilość fizyki i skomplikowanej matematyki. Teraz np. mam korki z matmy, wiem, że maturę zdam, ale jednocześnie mam świadomość, że to tylko dzięki kuciu - boję się, że na studiach już to nie wystarczy i np. w połowię odpadnę. Korepetytora mam genialnego i zanim opanuję jakiś temat, muszę opanować inne tematy, bez których tego pierwszego nie zrozumiem. To pracochłonne i bestialsko wręcz nudne :p

Mógłbym iść też np. na mechanikę i budowę maszyn - chociaż temat nie interesuje mnie kompletnie i matmy oraz fizy jest tam pewnie więcej niż na chemii. Ale też nie jestem zwolennikiem wybierania studiów, które rozwijają zainteresowania, raczej stawiałbym na nudne ale dające realne szanse na normalną pracę. Wszystko wskazuje na to, że jednak będę musiał znaleźć kompromis - nie iść na takie, które są ciekawe ale bez przyszłości (np. filmoznawstwo, filozofia, europeistyka) ani na przyszłościowe, ale bardzo trudne (ścisłowce), tylko np. zostanę nauczycielem francuskiego, w końcu Polska jest duża i może etat się znajdzie...

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości