Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

huba021292
Posty: 500
Rejestracja: 13 cze 2008, o 13:32

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: huba021292 » 25 sty 2009, o 22:02

bot pisze:kościół tworzy wyimaginowane zasady, które nie mają oparcia w słowach Chrystusa

a jeszcze bardziej księża wg KKK cudzołóstwo to współżycie małżonka z inna osobą i nic więcej, a koście;ni podłączają do tego wszystko co im nie pasi w ludziach. A pierwotnie ten termin służył jako określenie wiary w innego boga.

Co do wtrącania się w sprawy nauki Kościoła uważam że jest to bezzasadne i nie powinno czegoś takiego być ponieważ w kraju nie żyją sami fanatycy i moherki. Jestem osobą absolutnie niewierzącą i co najmniej denerwuje mnie to zarządzenie o tym co mi będzie wolno w Polsce.

Ciekawe co będzie gdy ze zwykłych komórek będzie mogło powstać życie?

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5106
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: Padre Morf » 25 sty 2009, o 23:13

huba021292 pisze:A pierwotnie ten termin służył jako określenie wiary w innego boga.
Sęk w tym, że wcale nie służył ;)
huba021292 pisze:Co do wtrącania się w sprawy nauki Kościoła uważam że jest to bezzasadne i nie powinno czegoś takiego być ponieważ w kraju nie żyją sami fanatycy i moherki.
Nie wszyscy prawdziwi katolicy to "fanatycy i moherki".
Kościół wypowiada się na temat moralności pewnych odkryć i doświadczeń naukowych wskazując na to o czym niektórzy naukowcy raczą zapominać. Nie wiadomo jakie będą długofalowe skutki takich czy innych badań naukowych. Zresztą powoli już to widać - nikt nie przewidział, że np. dzieci poczęte w wyniku in vitro będą miały częściej pewne zespoły genetyczne (ot choćby BWS).

huba021292
Posty: 500
Rejestracja: 13 cze 2008, o 13:32

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: huba021292 » 26 sty 2009, o 09:15

Morfeusz pisze:Sęk w tym, że wcale nie służył
w starym testamencie tak służył, w KKK to już co innego a Wilecy Duchowni jeszcze inaczej wpajają biednym ludziom.

Zgadza się niczego nie można przewidzieć, nie wiemy co będzie w przyszłości. ALE adoptując dziecko z Domu dziecka też nie wiemy czy będzie zdrowe czy chore. Zwykle są to dzieci z rodzin patologicznych, skrajnie biednych (czasem ich rodzice zginęli) więc też nie wiadomo na co trafimy.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5106
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: Padre Morf » 26 sty 2009, o 11:41

huba021292 pisze:w starym testamencie tak służył,
Słowo "naaf" przede wszystkim oznaczało w ST cudzołóstwo w aspekcie seksualnym (mężczyzna sypia z żoną innego). Słówko berit (brit) oznacza i małżeństwo i Przymierze - na podstawie tej gry słów podstawie prorok Ozeasz ukuł nowe znaczenie dla słowa cudzołóstwo (za ciosem poszedł Jeremiasz rozwijając ten aspekt) i pisał o tym, że kraj uprawia nierząd łamiąc przymierze z Bogiem. Ozeasz głosił w VIII wieku p.n.e. czyli dość późno i Twoje stwierdzenie, że "pierwotnie ten termin służył jako określenie wiary w innego boga" po prostu mija się z prawdą.

No ale dość biblijnego oftopa.
huba021292 pisze: Zgadza się niczego nie można przewidzieć, nie wiemy co będzie w przyszłości.
Właśnie dlatego stanowisko Kościoła Katolickiego w sprawach bioetyki nie jest nieomylne i może ulec zmianie. Chodzi przede wszystkim o to, żeby zachować godność człowieka - tymczasem niektórzy chętnie powsadzaliby ludzi do klatek i traktowali tak samo jak myszki laboratoryjne.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: yeast » 26 sty 2009, o 21:24

okapika pisze:Ok, jeśli chodzi o nauki takie, jak matematyka, geografia etc, ale jeśli w grę wchodzą prawa moralne - to od czego jest Kościół?
W geografię też się kiedyś mieszał - za stwierdzenie, że Ziemia jest okrągła i krąży wokół słońca można się było opalać na stosie. Kościół nie ma prawa mieszać się do badań naukowych - jeśli chce mówić, że nauka jest zła, to niech tak robi, jeśli in vitro ma być grzechem, to nichc sobie będzie. W sprawie moralności i etyki kościół ma takie samo prawo się wypowiadać, jak koło gospodyń wiejskich w Pcimiu albo ZHP. Ale niech się to nie przekłada na prawo stanowione dotyczące niewierzących

[ Dodano: Pon Sty 26, 2009 22:29 ]
Morfeusz pisze:Kościół wypowiada się na temat moralności pewnych odkryć i doświadczeń naukowych wskazując na to o czym niektórzy naukowcy raczą zapominać. Nie wiadomo jakie będą długofalowe skutki takich czy innych badań naukowych. Zresztą powoli już to widać - nikt nie przewidział, że np. dzieci poczęte w wyniku in vitro będą miały częściej pewne zespoły genetyczne (ot choćby BWS).
Kościół wcale nie martwi się podatnością dzieci z próbówki na choroby, tylko utratą monopolu na rząd dusz, kwestie seksu i prokreacji. A naukowcy nie są od zajmowania się moralnością społeczeństwa - między wolnością badań naukowych a stosowanie ich wyników w praktyce jest lekka różnica i o tym ostatnim nie decydują tylko naukowcy.

[ Dodano: Pon Sty 26, 2009 22:31 ]
Morfeusz pisze:Chodzi przede wszystkim o to, żeby zachować godność człowieka - tymczasem niektórzy chętnie powsadzaliby ludzi do klatek i traktowali tak samo jak myszki laboratoryjne.
Godność moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi raczej o bezpieczeństwo - o to, żeby nikt nie mógł wykorzystać i skrzywdzić drugiego człowieka w celu przeprowadzenia doświadczeń. Taka sama zasada jak nie zabijaj czy nie kradnij.

huba021292
Posty: 500
Rejestracja: 13 cze 2008, o 13:32

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: huba021292 » 27 sty 2009, o 08:35

W całości się z Tobą zgadzam Yeast. Teraz przeszkadza im in vitro a jak torturowali ludzi to było w imię BOGA i jakoś nikt nie krzyczał że to jest złe, teraz też nie.
yeast pisze:Taka sama zasada jak nie zabijaj czy nie kradnij.
gdzieś czytałem że nie zabijaj odnosiło sie tylko do żyda, zabicie innowierca nie było grzechem.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5106
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: Padre Morf » 27 sty 2009, o 13:21

yeast pisze:W sprawie moralności i etyki kościół ma takie samo prawo się wypowiadać, jak koło gospodyń wiejskich w Pcimiu albo ZHP.
Kościół ma prawo do wypowiadania się na tematy moralności i etyki, ma to zagwarantowane prawnie m.in. konkordatem. Ma to swoje plusy i minusy (minusem jest ojciec Rydzyk i jego radio).
yeast pisze:Kościół wcale nie martwi się podatnością dzieci z próbówki na choroby, tylko utratą monopolu na rząd dusz, kwestie seksu i prokreacji.
gdyby Kościołowi zależało wyłącznie na duszach już dawno dopuściłby prezerwatywy, pigułki antykoncepcyjne i przyklasnął bzykaniu się w kiblach na dyskotekach. Póki co nadal głosi to co głosił mimo spadku liczby wiernych w niektórych krajach.
yeast pisze: Godność moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy.
no właśnie ma i to sporo. Instrukcja Dignitas personae mówi o godności człowieka sporo (zresztą sam tytuł oznacza po prostu "godność osoby").
huba021292 pisze:gdzieś czytałem że nie zabijaj odnosiło sie tylko do żyda, zabicie innowierca nie było grzechem.
skąd Ty bierzesz te rewelacje? Poczytaj o Siedmiu Prawach Noego.

huba021292
Posty: 500
Rejestracja: 13 cze 2008, o 13:32

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: huba021292 » 27 sty 2009, o 16:19

Morfeusz pisze:skąd Ty bierzesz te rewelacje? Poczytaj o Siedmiu Prawach Noego.
poczytaj pismo święte ze zrozumieniem np. księgę sędziów. Pytałem proboszcza przyznał mi racje że na mszy czyta sie mniej ekscentryczne fragmenty a te które skutecznie mogą zachwiać poczucie wiary pomija się. Kościół 99% swoich dogmatów sobie dopowiada i manipuluje w mózgach dzieci od małego co moim zdaniem powinno być zabronione. Obecnie
łatwiej wyrwałbym się z sekty niż z ich Kościoła. Wszyscy ciągną mnie tam jak mogą i probują wywrzeć nacisk.

A ja jestem za tym żeby dopuścić do głosu satanistów, to też religia i ma swoje prawa.

może wreszcie zajmiemy się komórkami macierzystymi i zarodkami? Czy istnieje taka możliwość że w końcu cały genom ludzki zostanie poznany i będziemy mogli decydować o tym jakie dziecko sie urodzi? O jego cechach? Wadach zaletach osobowości itp...

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: yeast » 27 sty 2009, o 18:34

Morfeusz pisze:Kościół ma prawo do wypowiadania się na tematy moralności i etyki, ma to zagwarantowane prawnie m.in. konkordatem.
Wypowiadac sie o moralnosci i etyce moze kazdy i ma to zagwarantowane konstytucja (wolnosc slowa).

[ Dodano: Wto Sty 27, 2009 19:35 ]
Morfeusz pisze:Instrukcja Dignitas personae mówi o godności człowieka sporo (zresztą sam tytuł oznacza po prostu "godność osoby").
Nie mowie o tym co kosciol glosi, bo to sie niejak nie ma do ich rzeczywistych czynow.

Awatar użytkownika
Savok
Moderator w spoczynku
Posty: 3219
Rejestracja: 15 gru 2006, o 21:46
Lokalizacja: Univ of Dundee

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: Savok » 27 sty 2009, o 20:33

huba021292 pisze:Czy istnieje taka możliwość że w końcu cały genom ludzki zostanie poznany
caly genom jest poznany :P
huba021292 pisze:poczytaj pismo święte ze zrozumieniem np. księgę sędziów.
powiedzialbym cos, ale sie powstrzymam...

sowiniec
Posty: 44
Rejestracja: 16 sty 2009, o 13:52
Lokalizacja: Małopolska

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: sowiniec » 27 sty 2009, o 20:34

yeast pisze:Nie mowie o tym co kosciol glosi, bo to sie niejak nie ma do ich rzeczywistych czynow.
Generalizujesz, znam wielu chrześcijan, którzy szanują ludzką godność, w tym księży i osoby konsekrowane. I często ten szacunek przekłada się na to, że przyjmują i pomagają osobom, które przez społeczeństwo zostały skazane na dogorywanie na ulicy.

Awatar użytkownika
malgosi35
Moderator
Posty: 3912
Rejestracja: 13 lut 2007, o 13:01

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: malgosi35 » 27 sty 2009, o 20:39

huba021292 napisał/a:
będziemy mogli decydować o tym jakie dziecko sie urodzi? O jego cechach? Wadach zaletach osobowości itp...
Uchowaj Boże..... Jakby ktoś decydował to pewnie byś się nie urodził, podobnie jak ja czy inni. Nie ma doskonałości jednostek a siła i doskonałość populacji bierze się z różnorodności jej jednostek. Liczą się proste drogi ewolucji jak i jej ślepe uliczki.
Była już o tym dyskusja z Siemowitem.
Najlepszym selekcjonerem jest przyroda i niech tak zostanie.
Ostatnio zmieniony 27 sty 2009, o 20:52 przez malgosi35, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Savok
Moderator w spoczynku
Posty: 3219
Rejestracja: 15 gru 2006, o 21:46
Lokalizacja: Univ of Dundee

Re: Grzeszny biotechnolog - czyli co tam panie w Watykanie

Post autor: Savok » 27 sty 2009, o 20:44

huba021292 pisze:będziemy mogli decydować o tym jakie dziecko sie urodzi? O jego cechach? Wadach zaletach osobowości itp...
Polecam film Gattaca

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości