Jak wam idą przygotowania maturalne?

Karibu
Posty: 393
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Karibu » 27 maja 2014, o 13:14

pff
WAKACJE

...wkońcu WAKACJE :yahoo:


wyrazy współczucia dla tych, którzy wciąż zmuszeni są grzecznie i co rano wstawać i udawać się na lekcje. I uczestniczyć w nich (bo iść nie równa się uczestniczyć; zawsze wszak można iść i nie dojść;-). Te monologi...'Dzień dobry, proszę wstać, kto zgłasza np? a kto w ogóle jest... tym tam, nie gadaj już, dobra zaczynamy, lekcja temat: i, o, omówimy dziś znaczenie symboli w Weselu' . Yhy, wesele to ja mam w domu, konkretniej w pokoju. TAka o, bomba w szczypiorek po weselu. Ale nie, dobra, pisz temat, co cię twój pokój. Powiem: koszmar. Potem się zaczynają przemówienia 'uczniowskie' - i pada między innymi najpopularniejsze pytanie: MA KTOŚ DŁUGOPIS? oczywiście wszyscy mają po dziesięć
powtórzę: koszmar.
gdyby ktoś mi teraz kazał iść teraz do szkoły, to najpierw bym tego kogoś wyśmiała (przepraszam:-) po czym sama bym się popłakała z nie-wiem-czego, że jednak muszę (no bo w końcu każą:/) do tej szkoły iść. Ponawiam: koszmar
szczerze najszczersze wyrazy współczucia dla młodszych roczników


WAKACJE :yahoo:

Awatar użytkownika
agnieszka789
Posty: 169
Rejestracja: 30 sie 2013, o 12:37

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: agnieszka789 » 27 maja 2014, o 13:18

Widzę, że nie tylko ja już sobie nie wyobrażam pójścia do szkoły. Niby nie mam jakichś strasznych wspomnień jeśli chodzi o nauczycieli, uważam że fajnie było w liceum ale... szkoła to już dla mnie jakaś abstrakcja, a jeszcze 2 miesiące temu się (grzecznie :D) siedziało w ławce :P

Tak w ogóle co porabiacie w te piękne wakacje?

Karibu
Posty: 393
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Karibu » 27 maja 2014, o 13:37

ja tam też lubiłam swoją szkołę, moja szkoła była świetna (choć edukacyjnie koniec świata). Ale w ostatnie trzy miesiące słowo daję, miałam myśli samobójcze (to w dobry dzień) albo mordercze (to w zły) ilekroć zza zakrętu wyskakiwała ta moja szkoła jak diabeł z pudełka. Co wyskakiwała to takie buuu, o rany, tylko nie to, jakby głupia liczyła, że ona jednak nie wyskoczy. I guzik, bo zawsze wyskakiwała. No nieeee. Szok. Ona wiąż tu jest! niech ją ktoś spali, zaleje, zatynkuje, zaklei gumą do życia, cokolwiek. MA jej tu nie być! NA szczęście nie chodziłam za często, więc dałam radę nikogo nie poćwiartować ani siebie nie utopić herbacie z bufetu.

ale ogólnie fajnie było! do czasu, jak wyżej, aż przestało mi się chcieć chodzić. TAk strasznie strasznie przestało chcieć chodzić

Awatar użytkownika
Lika
Posty: 357
Rejestracja: 3 sie 2012, o 10:56

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Lika » 27 maja 2014, o 13:53

Karibu a gdzie chodziłaś do szkoły? (chodzi mi o miejscowość)

Ja to już zupełnie zapomniałam jak szkoła wygląda, rok w domu zrobił swoje :)

Karibu
Posty: 393
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Karibu » 27 maja 2014, o 13:56

w KAtowicach, a co?

Awatar użytkownika
Lika
Posty: 357
Rejestracja: 3 sie 2012, o 10:56

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Lika » 27 maja 2014, o 13:58

A bo otworzyłam odnośnik z Twojego podpisu, i pierwsze zdanie jakie mi się rzuciło w oczy brzmiało: na skrzyżowaniu w Warszawie, i tak postanowiłam spytać.
Bo jakbyś jednak chodziła do Warszawy, to pewnie byś tam też mieszkała, albo gdzieś w pobliżu (mniejszym lub dalszym jak ja), a jakby tak było, to by oznaczało, że w bliżej nieokreślonym czasie, za zgodą obopólna mogłybyśmy się spotkać na jakimś skrzyżowaniu w Warszawie, a tak to nic z tego, jak z Twojego igloo.

Karibu
Posty: 393
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Karibu » 27 maja 2014, o 14:12

bo ja strasznie lubię Warszawę:-) nocną Warszawę, bo dzienną mniej. Nocą jest cudna
w Warszawie śmieszne jest to, że cały czas śledzi cię Pałac Kultury. Przerażające. Krok w krok za tobą. I nie odpuszcza;-) krok w krok;-) jak zła buka. Co popatrzysz...o rany, znowu ON

nawet chciałam jechać w te wakacje, ot, po prostu;-)

edit: wielu nie lubi Warszawy (tak słychać na ulicach). Ja w Warszawie najbardziej polubiłam to, że w życiu nigdzie bardziej nie wyleniłam się jak właśnie w niej. Jejj. Zimny balkon, to nic, że usypany ziemią i kurzem, kładłam się na podłodze, lody i sok obok, radio gra, cudnie wieje, szumią drzewa i generalnie wszystko masz wtedy gdzieś. Ten balkon! nie mam balkonu, pewnie stąd ta euforia, ale tak: było cudnie. Przypaliło mnie trochę ale co tam. Leżałam na tym balkonie i spałam
oczywiście śledził mnie Pałac Kultury:/ bo akurat balkon z widokiem na niego:/
jeszcze jeden edit: czasem wstawałam o trzeciej w nocy i szłam spać na ten balkon


jeśli ktoś zna opowiadania o Mikołaju (niektózi rodzice kiedyś tym dręczyli małe dzieci) i czytał o Mikołajku i latarce to tak mniej więcej wygląda u mniej z balkonem. Balkon sensem życia! i nie mam balkonu. Życie jest podłe
Ostatnio zmieniony 27 maja 2014, o 14:19 przez Karibu, łącznie zmieniany 1 raz.

Jannx
Posty: 371
Rejestracja: 12 sty 2011, o 16:15

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Jannx » 27 maja 2014, o 14:17

Zastanawiam sie jak to jest że przez ostatnie kilka miesięcy jeszcze mi sie chciało do tej szkoły chodzić... albo inaczej. Jak to jest że tam chodziłem :D
Teraz to kurde naprawdę inne spojrzenie. W matury to tak średnio do mnie docierało że sie kiedyś tam uczyłem. Tfu. "uczyłem". Okazuje sie że w szkole nauka to najważniejsza nie jest :D
Ale i tak ją lubiłem :) Nie żeby jakaś świetnie-wybitna była, ale no fajne wspomnienia. Gdybym musiał wybierać drugi raz to chyba bym wybrał tą samą. Sie może nawet kiedyś odwiedzi.

a tak z innej beczki. Byłem na rozmowie o prace, ale mnie chyba nie chcą :<

Awatar użytkownika
dmnunited
Posty: 1499
Rejestracja: 31 mar 2013, o 22:31

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: dmnunited » 27 maja 2014, o 15:42

Karibu pisze:bo ja strasznie lubię Warszawę:-) nocną Warszawę, bo dzienną mniej. Nocą jest cudna
w Warszawie śmieszne jest to, że cały czas śledzi cię Pałac Kultury. Przerażające. Krok w krok za tobą. I nie odpuszcza;-) krok w krok;-) jak zła buka. Co popatrzysz...o rany, znowu ON

nawet chciałam jechać w te wakacje, ot, po prostu;-)

edit: wielu nie lubi Warszawy (tak słychać na ulicach). Ja w Warszawie najbardziej polubiłam to, że w życiu nigdzie bardziej nie wyleniłam się jak właśnie w niej. Jejj. Zimny balkon, to nic, że usypany ziemią i kurzem, kładłam się na podłodze, lody i sok obok, radio gra, cudnie wieje, szumią drzewa i generalnie wszystko masz wtedy gdzieś. Ten balkon! nie mam balkonu, pewnie stąd ta euforia, ale tak: było cudnie. Przypaliło mnie trochę ale co tam. Leżałam na tym balkonie i spałam
oczywiście śledził mnie Pałac Kultury:/ bo akurat balkon z widokiem na niego:/
jeszcze jeden edit: czasem wstawałam o trzeciej w nocy i szłam spać na ten balkon


jeśli ktoś zna opowiadania o Mikołaju (niektózi rodzice kiedyś tym dręczyli małe dzieci) i czytał o Mikołajku i latarce to tak mniej więcej wygląda u mniej z balkonem. Balkon sensem życia! i nie mam balkonu. Życie jest podłe
jeśli piszesz, że PKiN ciągle Cię śledzi, to chyba nie byłaś w życiu w Warszawie (chociaż są miejsca, np. moja wioska oddalona o kilka km od Ursynowa, z których widać PKiN). Warszawa to nie tylko centrum, są równie fajne dzielnice.

Awatar użytkownika
dzels
Posty: 89
Rejestracja: 30 lip 2013, o 10:25

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: dzels » 27 maja 2014, o 16:25

Też nie wyobrażam sobie powrotu do szkolnej ławki, ale chyba wynika to z tego, że jestem nerwową osobą i im bliżej końca szkoły, tym bardziej denerwowali mnie ludzie: lizusy albo "ja nic nie umiem, o matko" a potem 5. Wiem, że tak jest w każdej szkole, ale ja nie lubię spędzać czasu z ludźmi, których nie lubię, a w klasie było to konieczne. Aaa i nauczycielka angielskiego, blee. Cieszę się, że mam już wolne, chociaż niektórych osób mimo wszystko będzie brakować :)

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 4226
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17
Lokalizacja: Toruń/Gdańsk

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Mårran » 27 maja 2014, o 16:28

Właściwie całe życie spędza się z ludźmi, których się nie lubi :D
Mrs Buka

Awatar użytkownika
nika0645
Posty: 410
Rejestracja: 13 lut 2014, o 19:28
Lokalizacja: Pomorze Zachodnie

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: nika0645 » 27 maja 2014, o 16:59

Mårran pisze:Właściwie całe życie spędza się z ludźmi, których się nie lubi :D
no już lepiej tego by nie można było sformułować :D :arrow:

Karibu
Posty: 393
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: Jak wam idą przygotowania maturalne?

Post autor: Karibu » 27 maja 2014, o 17:01

tak, miałam na myśli centrum, oczywiście, że dalej on przestaje śledzić. Aż taki skrytny nie jest;-) nie mniej będę się trzymać wersji, że naprawdę chodzi jak cień. Zawsze wysiadałam na Emilii Plater i gdzie nie poszłam to on za mną, przede mną albo nade mną;-)
chodziłam pieszo, siłą rzeczy ciągle byłam blisko centrum. Upał był, ludzie padali jak muchy; i tak byłam twarda;-) że trwałam na nogach i jeszcze chodziłam. Żywa

no dalej nie, jasne. Często wsiadałam w pierwszy autobus jaki nadjeżdżał i wysiadałam na ostanim przystanku. Potem w następny i znów gdzieś jechałam. Wtedy znikał. Ale pamiętam, że raz po takiej serii kiedy wylądowałam oczywiście nie mam pojęcia gdzie, pierwszy raz poczułam dreszcz emocji, że naprawdę autentycznię nie wiem gdzie jestem. Kompletnie nic. Bo zawsze coś tam dzwoniło, gdzie m/w mogę być, choć ogólnie miasta nie znalam. Ale zawsze coś trochę świtało. A tu o-o. Myślę sobie, rany, nie wrócę. A ściemnia się. Pytanie o drogę...hm. Jasne, prosto w lewo i drzewo conajwyżej. Idę sobie, ty tam Panie u góry, może olśnisz. Bo ja muszę być za godzinę w 'domu', sprawa życia śmierci, wiesz? Nie olśni. O? albo...Odwracam się i co?!
NIE! tylko nie to.
znowu On. Tam z ho ho stąd gapi się na mnie, wredny. Nieee. Zza drzew, ulic, budynków. Pałac Kultury. To nie było śmieszne:/

więc utrzymuję: śledzi. Krok w krok. Tylko czasem się chowa;-)


O, a z dzielnic polubiłam Bemowo. Są dwa, nie? w każdym razie podoba mi się jakieś Bemowo. Ale ja miękka jestem - kupiło mnie cudne burzowe niebo, wiatr i lądujący samolotów;-)


----

jannx, za pracę! może jednak cię zechcą
ja właśnie siedzę w jakby pracy i generalnie się nudzę (taka ta moja praca, że normalnie można się jejku! zmęczyć, że nie wiem:/). Powodzenia! wkońcu ktoś zechce;-)

edit: Marran - dobitnie brutalna racja:/

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości