Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Forum uczelniane na którym dzielimy się informacjami ze studiów przyrodniczych, w szczególności medycznych
Michch
Posty: 245
Rejestracja: 14 lip 2011, o 19:24

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Michch » 1 cze 2014, o 22:21

Myślę, że powinnaś się głęboko zastanowić, co tak na prawdę chcesz robić w życiu, jaką chcesz mieć pracę. I później dobrać do tego kierunek studiów.

Awatar użytkownika
kokardka
Posty: 2002
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: kokardka » 2 cze 2014, o 09:20

Poza tym z maturą podstawową z chemii nie masz możliwości rekrutacji na farmację, jeżeli chodzi o analitykę to chyba tylko Bydgoszcz bierze osoby z podstawą. Także musiałabyś za rok pisać rozszerzoną chemię a widzę, że nie chcesz tracić kolejnego roku więc warto wziąć to pod uwagę ;)

deVries
Posty: 688
Rejestracja: 15 kwie 2012, o 20:49

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: deVries » 2 cze 2014, o 10:25

kokardka pisze:Poza tym z maturą podstawową z chemii nie masz możliwości rekrutacji na farmację, jeżeli chodzi o analitykę to chyba tylko Bydgoszcz bierze osoby z podstawą. Także musiałabyś za rok pisać rozszerzoną chemię a widzę, że nie chcesz tracić kolejnego roku więc warto wziąć to pod uwagę ;)
Właśnie. Warunkiem przystąpienia do rekrutacji jest posiadanie rozszerzonej matury z biologii i z chemii, nawet gdybyś się rekrutowała na niestacjonarne i próg wynosił 3.

aminoacylotrna
Posty: 10
Rejestracja: 30 maja 2014, o 00:45

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: aminoacylotrna » 2 cze 2014, o 16:02

Tak jak wcześniej napisałam podeszłam do matury rozszerzonej z chemii w tym roku, jednak zdecydowałam się na to tydzień przed maturą i tyle też się uczyłam, więc progi musiałyby raczej spaść żebym się dostała. Aczkolwiek mam szansę dostać się z jakiś ostatnich wrześniowych list bo mam całkiem nieźle napisaną biologię (85%) i dlatego zadaję tyle pytań, wolę się teraz zorientować w temacie bo jeżeli się dostane we wrześniu, na decyzję będę miała bardzo mało czasu.

Awatar użytkownika
kokardka
Posty: 2002
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: kokardka » 3 cze 2014, o 15:53

aminoacylotrna, a no tak wspominalas ze pisalas teraz chemie R :)

Jakub_N
Posty: 5
Rejestracja: 13 wrz 2015, o 13:32

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Jakub_N » 9 mar 2016, o 19:08

Minęło już ponad dwa lata a ja jestem ciekaw twoich dalszych losów. Mam nadzieję ,że jeszcze wchodzi na to forum.

dawid1230
Posty: 55
Rejestracja: 1 lip 2017, o 15:36

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: dawid1230 » 3 sty 2018, o 17:50

Hej, jestem w drugiej klasie lo na biochemie i zastanawiam się nad wyborem przyszłych studiów. Kocham zarówno biologię jak i chemię, ale biologię bardziej. Najpierw byłem zdecydowany iść na medycynę, ale nasłuchałem się za dużo Jerzego Zięby i boję się patologii tego zawodu (bez urazy dla lekarzy) dlatego myślałem o naturopatii, ale niewiele wiem o tym zawodzie. Ciekaw jestem tego co mają do powiedzenia osoby które są na studiach związanych z biochemem, albo już je skończyły. Naczytałem się wiele złego o biotechnologii więc bym na to za nic nie poszedł, bo jednak chciałbym żyć w dostatku i mieć pracę przede wszystkim, chociaż biotechnologia musiałaby być wyjątkowo interesująca. Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1872
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Nitrogenium32 » 3 sty 2018, o 18:27

dawid1230 pisze:
3 sty 2018, o 17:50
Najpierw byłem zdecydowany iść na medycynę, ale nasłuchałem się za dużo Jerzego Zięby i boję się patologii tego zawodu (bez urazy dla lekarzy) dlatego myślałem o naturopatii, ale niewiele wiem o tym zawodzie.
HAHAHA

Radzę Ci wyprzeć z pamięci wszystkie herezje, których się nasłuchałeś od tego sekciarza, bo już Ci tak rozum zlasowało - neuropatia to jest stan chorobowy, a nie zawód. Chyba że chcesz być neuropatykiem, ale nadal określiłbym to jako stan chorobowy, a nie coś, dzięki czemu można zarabiać pieniądze... Nie ośmieszaj się...

A, i skoro wierzysz w te herezje, to lepiej nie bierz się za nic związanego z biologią lub chemią, bo w Twoim przypadku mamy do czynienia z konfliktem - albo wierzysz w herezje, albo w poparte wieloma latami badań fakty. Jeśli wierzysz w to pierwsze, radzę zmienić profil w liceum, zanim ludzie Cię wyśmieją.
dawid1230 pisze:
3 sty 2018, o 17:50
Naczytałem się wiele złego o biotechnologii więc bym na to za nic nie poszedł, bo jednak chciałbym żyć w dostatku i mieć pracę przede wszystkim
Każdy chciałby mieć pracę i żyć w dostatku, ale w życiu różnie bywa. O wszystkim można się naczytać wiele złego. Trzeba się kierować nie tylko zarobkami, ale też zainteresowaniami - lepiej średnio zarabiać i robić to, co się lubi, niż bogacić się na czymś, czego się nienawidzi.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI

dawid1230
Posty: 55
Rejestracja: 1 lip 2017, o 15:36

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: dawid1230 » 10 sty 2018, o 17:10

hmm nie wniosłeś nic do tego tematu, najwyżej będziemy się kłócić o Ziębę, ale ok... jesteś bezczelny wyzywając naukę o której nie masz pojęcia. Gdybyś skusił się przeczytać książkę choćby jednego z przedstawicieli innego nurtu medycznego to byś zauważył, że autorzy przy chyba każdym twierdzeniu zasypują czytelników przypisami do badań je potwierdzających. Najprościej to pokazać na przykładzie cholesterolu. W drugiej części "Ukrytych terapii" Jerzy Zięba w rozdziale o cholesterolu udowadnia, że cholesterol nie powoduje powstania płytki miażdżycowej przytaczając badania, które miały udowodnić odwrotny stan rzeczy. Na przykład wykres z American Heart Journal opublikowany w 1987 roku, w którym na osi Y ukazana została liczba przypadków kardiologicznych w roku , a na osi X poziom cholesterolu u badanych. Jak można się spodziewać wykres biegł podobnie jak w wykresie rozpuszczalności temperaturowej CuSO4, czyli początkowo spokojnie, a potem nastąpił szybki wzrost wartości. Manipulacja polegała na zmianie odległości pomiędzy poszczególnymi punktami. Na początku odległość ta w skali mężczyzn wynosiła 121 jednostek, potem przez trzy punkty 30, a między ostatnimi dwoma 830. Czy to świadczy o uczciwości publikującego? Miał na celu rzetelny przekaz, czy manipulację czytelnika? Po ustawieniu skali we właściwy sposób, gdzie odległość między punktami wynosiła wszędzie 100 wykres biegł praktycznie poziomo, wskazując, że nawet przy stężeniu cholesterolu we krwi 1184 mg/dl nie zwiększa ilości przypadków kardiologicznych. Nie wiem czy zrozumiesz ten wywód, trzeba zobaczyć wykres, a słownie ciężko przekazać takie rzeczy. Problem z cholesterolem został tak na prawdę wymyślony by sprzedawać statyny i zarabiać pieniądze rujnując zdrowie pacjentom (statyny blokują pewien szlak metaboliczny). Szczerze, to nie odpowiadaj już na mój post, bo denerwują mnie takie rozmowy i nie zależy mi na tym, żeby cię przekonać do czegokolwiek. Rozmowa nie na temat wyboru kierunku. Prawdopodobnie jesteś wałkoniem, który woli oglądnąć mangę niż przeczytać coś nowego. Wiesz, ludzie mnie nie wyśmiewają. Mam paru znajomych, którzy znają temat i tak jak ja chcieli iść na medycynę, ale im to zbrzydło, a z biochemem na pewno będę miał wiele w życiu wspólnego, bo kocham te nauki. Kończąc mam początki bielactwa i będąc u dermatologa usłyszałem, że nic nie da się na to zrobić i taką mam urodę, a potem dostałem receptę na drogą maść. Nie skorzystałem, bo po co, skoro jestem na to skazany... poszedłem po półtora roku do naturopatki, we Wrocławiu, chociaż byłem sceptyczny, kazała zmienić dietę, pić jakieś zioła, brać parę witamin i powoli mi schodzą bielacze plamy. Powoli, ale przynajmniej już nie rosną. To jest cholerna przyszłość, a nie magiczne maści od dermatologa z immunosupreksją. Dziękuję

Piotrr
Posty: 1273
Rejestracja: 9 lip 2012, o 19:11

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Piotrr » 10 sty 2018, o 20:22

nie wiem czy Ci współczuć czy się śmiać. Lepiej zjedz sobie witaminki C i zapisz się jako czeladnik do owego objawienia lecznictwa jakim jest ten w****. Z tego Co wiem są jeszcze jakieś szkoły dla psychopatów.... a pardon ... homeopatów. Może tam się spełnisz naukowo. Powodzenia w dalszych decyzjach
Lepiej późno niż później... LEKARSKI PUM sezon V

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1872
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Nitrogenium32 » 10 sty 2018, o 21:08

dawid1230 pisze:
10 sty 2018, o 17:10
Problem z cholesterolem został tak na prawdę wymyślony by sprzedawać statyny i zarabiać pieniądze rujnując zdrowie pacjentom (statyny blokują pewien szlak metaboliczny).
No tak, zawsze musi zejść na temat pieniędzy... Nawet mi się nie chce już na ten temat pisać, bo to i tak do Ciebie nie dotrze...
dawid1230 pisze:
10 sty 2018, o 17:10
[...] kazała zmienić dietę, pić jakieś zioła, brać parę witamin i powoli mi schodzą bielacze plamy. Powoli, ale przynajmniej już nie rosną. To jest cholerna przyszłość, a nie magiczne maści od dermatologa z immunosupreksją. Dziękuję
Zmiana diety i odpowiednia podaż witamin nie załatwia wszystkich spraw. Leki roślinne w niektórych przypadkach też nie mogą zostać wykorzystane w terapii wielu chorób.

A, poza tym nie ma czegoś takiego jak immunosupreksja, tylko immunosupresja. Nie wiem, czy to miało być śmieszne, ale i tak wyszło żałośnie. Poza tym immunologia to jest przyszłość. Witaminami raka nie wyleczysz, a jeśli uważasz, że tak - to wracaj do swojego guru FAŁSZYWYCH TERAPII.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI

dawid1230
Posty: 55
Rejestracja: 1 lip 2017, o 15:36

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: dawid1230 » 11 sty 2018, o 19:43

Eh nie wiem po co ciągniesz ten temat. Tylko się bardziej ośmieszasz i pokazujesz jak bardzo jesteś głupi. Mam nadzieję, że administrator usunie tą bezsensowną rozmowę. Nie odniosłeś się do niczego konkretnego, tylko wyzywasz i siejesz nienawiść. Próbujesz ośmieszyć jakąś obcą osobę, która tylko szuka wiedzy u innych. W pierwszym poście prosiłem konkretnie o doświadczenia ludzi ze studiów i po studiach dotyczące różnych zawodów związanych z biologią i chemią. O naturoterapii napomknąłem, bo gdyby jakiś naturopata trafił się na forum mógłbym się czegoś od niego dowiedzieć, a nie żeby wywoływać gównoburzę nawiedzonych rycerzy medycyny. Temat nazywa się Jeżeli nie medycyna... więc powiedziałem czemu nie widzi mi się iść na ten kierunek. Nie masz kultury osobistej i szacunku do innych ludzi. Po co ja pisałem o tym durnym cholesterolu, skoro rozmawiam z gościem, który to co mu powiedzą w telewizji bierze za dogmat religijny, a badania i wnioski niezgodne z tym w co wierzy za herezję. Pewnie nawet nie zastanowiłeś się co oznaczają wyniki tego badania, bo skupiłeś się na ośmieszeniu wroga i na tym, że nazwałem cię leniem. Ja wierzę w to, co jest udowodnione. Cholesterol to tylko przykład manipulacji ludźmi. Ty dajesz się manipulować i nic mi do tego, prawdopodobnie więcej będziesz ode mnie chorował i co z tego... A co do leczenia raka witaminami to temat rzeka i nie chce mi się o tym gadać. jest wiele badań które to potwierdzają i wielu praktyków leczących z sukcesami ludzi za pomocą witamin. A i Jerzy Zięba z tego co wiem nie wymaga od lekarzy konkretnych działań, tylko prawa lekarzy do wolnego wyboru terapii wraz z pacjentem. Niestety w Polsce lekarz za nieprzestrzeganie procedur (np. za podanie witaminy c jako przeciwutleniacza przy posocznicy zamiast kolejnych antybiotyków nawet gdy żąda tego rodzina) może stracić zawód. Nie wierzę za to w "żywą wodę" Jerzego Zięby, bo nie znam na to żadnych dowodów.
Zmiana diety i odpowiednia podaż witamin nie załatwia wszystkich spraw. Leki roślinne w niektórych przypadkach też nie mogą zostać wykorzystane w terapii wielu chorób.
No oczywiście, że tak. Nikt nie kwestionuje, że leki są potrzebne w wielu przypadkach.

I odnośnie "immunosupreksji" to nie miało być ośmieszające, popełniłem literówkę, ale chyba mi wybaczysz błędy w pisowni ;)

Pozdrawiam, mam nadzieję, że więcej nie będę musiał ani miał okazji ci odpisać

Cappy
Posty: 432
Rejestracja: 8 cze 2014, o 18:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jeżeli nie medycyna...? co po biol-chemie

Post autor: Cappy » 11 sty 2018, o 20:36

@dawid1230

Jako osoba związana z medycyną po prostu musiałem odpowiedzieć. Nie chcę na Ciebie "wjeżdżać" czy coś, bo rozumiem, że każdy może się mylić. Mówisz o tym, że problem cholesterolu i płytki miażdżycowej został wymyślony do sprzedawania statyn, a co jeśli teoria o tym, że cholesterol nie jest przyczyną powstawania owej blaszki jest wymyślona do promowania osoby Jerzego Zięby i jego książek czy innych sekciarzy? Zwalanie wszystko na chęć zarobku jest nudne, ale niech Ci będzie. Wystarczy, prześledzić przypadki kliniczne. Jak odpowiesz na to, że dieta uboga w cholesterol (LDL) pomaga w zmniejszeniu się blaszki miażdżycowej i zapobiega powstawaniu innych? Pomijając wszystko jakim autorytetem jest Jerzy Zięba skoro on z wykształceniem medycznym nie ma żadnego związku. Chciałbym zauważyć, że to co wydaje Ci się, że wiesz na temat medycyny, to co ja wiem i to co pewnie Jerzy Zięba wie to jest mały promil wiedzy medycznej, więc trochę pokory :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość