kosmetologia

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: kosmetologia

Post autor: doktorka » 3 kwie 2009, o 16:53

axis, zrobie wyjatek i Ci odp, bo niezle mnie rozbawilas;]
axis pisze:doktorka... ale Ty jestes pusta:)
mozesz tak myslec, nie mam nic przeciwko;] jesli myslalas, ze wlasnie wyslalas w mym kierunku wyrafinowana obelge, to tez mozesz tak myslec;]
axis pisze:rownie dobrze mozna stwierdzic ze po lekarskim musisz tylko pracowac w szpitalu krojac ludzi;]
;]

no mozna pracowac tez w firmie farmaceutycznej jako przedstawiciel, nie wiem czy wiesz, ze kazdy lekarz do ktorego chodzisz, nawet jesli teraz nie pracuje w szpitalu, to kiedys to robil na pewno i ludzi nie raz kroil;] no chyba ze jest przedstawicielem farmaceutycznym, czyli nota bene nie pracuje w swoim zawodzie.
maestra, jesli masz ochote tak myslec, nie ma sprawy, ja wiem co to sa za studia, po prostu wiem i juz;] a ze material obejmuje biologie, chemie i anatomie... no ja pieprze, na zdrowiu publicznym tez jest anatomia, a to kierunek produkujacy sektretarki do szpitali. mozna sie dac latwo nabrac. a kosmetologia w tym kraju jest dokladnie tym, czym mowilam, w tej chwili nie ma zadnych ograniczen, aby np kosmetyczka po 2miesiecznym kursie nie mogla robic zabiegow z dzialu med estetycznej (np dermabrazja)- co tez takie kosmetyczki slusznie wykorzystuja. Wiem tez z czego sa zaliczenia na takiej kosmetologii, znam tez licejncjatow. I nie, nie pomylilo mi sie z kursem wizazu. Wiec maestra, sorry, ale albo nie masz pojecia o czym mowisz, albo Ci sie WYJATKOWO udalo ale nie potrafisz byc obiektywna, albo w ogole z choinki sie urwalas;D

[ Dodano: Pią Kwi 03, 2009 17:58 ]
ewa90 pisze:Kto poświęcałby 3 lata nauki, a na AM nie jest łatwo, jeśli mógłby zamiast tego odwalićdwu letni kurs??
ktos kto nie wie, ze to taka sciema;] na AM nie jest latwo na mhhh stomie, leku, farmie, biotechnologii i analityce. reszta kierunkow jest raczej....delikatnie mowiac lajtowa. no moze jeszcze fizjoterapia cos tam sie musi powysilac czasami.
wszystkim sie wydaje, ze jak AMy takie kierunki otworzyly, to musza byc zajebiste. a to nie prawda, dajecie sie nabrac na modny slogan i obiecanki o swietlanej przyszlosci, ktorej nie ma. tzn jest ale nie w takim ksztalcie, jaki sobie wyobrazaja idac na studia na AM.

[ Dodano: Pią Kwi 03, 2009 18:05 ]
aexis pisze:podejscie jak Ty to kazdy zawod jest zly.pokaz mi studia po maturze z biologii i chemii po ktorych bedziesz miala napewno pracę powyzej 3tys miesięcznie (nie wliczam tu medycyny, stomatologii, i w mniejszym stopniu farmacji).najwięcej sie zarabia jak sie jest szefem dla samego siebie no i tez jest moim zdaniem większa satysfakcja a co robic po pielęgniarstwie czy czyms podobnym.zwiewac do Irlandii chyba.
bardzo sluszny argument, nie powiedzialam, ze po kosmetologii nie ma przyszlosci, tylko, ze dostaje sie przyszlosci (skad inad calkiem niezle platna) w ksztalcie zupelnie innym, niz te studia propaguja (ze jakies zaawansowane metody, ze praca w firmach farmaceutycznych, no to juz jest w ogole sciema;]). i rzecz w tym, ze takie salony o ktorych mowisz, prowadza tez kosmetyczki po rocznej szkole czy tam kursie parumiesiecznym, robia ten sam zakres uslug i zarabiaja te same pieniadze, wiec przekonaj mnie, ze jest sens robic kosmetologie na uniwersytecie;]

Wilson
Posty: 91
Rejestracja: 12 gru 2008, o 10:04

Re: kosmetologia

Post autor: Wilson » 3 kwie 2009, o 20:16

ktos kto nie wie, ze to taka sciema;] na AM nie jest latwo na mhhh stomie, leku, farmie, biotechnologii i analityce. reszta kierunkow jest raczej....delikatnie mowiac lajtowa. no moze jeszcze fizjoterapia cos tam sie musi powysilac czasami.
Nie przesadzaj. Czasem wydział pielęgniarstwa ma gorzej niż lekarski. Na takim ratownictwie masz ponad 20 przedmiotów na semestr i z 10 egzaminów w sesji. 3/4 roku odpada...
no ja pieprze, na zdrowiu publicznym tez jest anatomia, a to kierunek produkujacy sektretarki do szpitali.
Oj wypraszam sobie. 1. Jestem na ZP. 2. Nie mam anatomii. 3. Jak komuś się nie chce szukać albo marzy od razu po studiach o pracy za 5k miesięcznie to na pewno nic nie znajdzie. Są centra zdrowia publicznego, prowadzone są kampanie profilaktyczne, ktoś musi czuwać nad realizacją narodowego programu ochrony zdrowia. Znasz kogoś po ZP że tak piszesz? Bo ja nie znam, w moim mieście w tym roku "wyrzut" pierwszych absolwentów więc się okaże, a każdy mówi dokładnie tak jak Ty nic nie wiedząc na ten temat.
Koleżanka w tym roku na kosmetologię chcę uderzać, żeby założyć swój gabinet, więc śledzę ten temat. A warto chociażby dla samej satysfakcji, że ma się wyższe wykształcenie i magistra. Tak samo po co otwierali elektroradiologie skoro zakres materiału identyczny jak w studium, a w studium krócej, mniej wkuwania i więcej praktyki.

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: kosmetologia

Post autor: doktorka » 4 kwie 2009, o 02:51

tak znam, jest nawet topic o ZP i tam ludzie z ZP pisza, ze rzeczywiscie sa na beznadziejnych studiach;]

dla satysfakcji to troche malo jak dla mnie, lepiej machnac sobie dwa kierunki: uzyteczny plus kosmeto dla "satysfakcji";]

btw pielegniarstwo a ratownictwo to jednak roznica. lekarski a pielegniarstwo rowniez. ratownictwo a lekarski- rowniez;]

2. na UMP jest anatomia na ZP


ojojoj, zapomnialam, ktos musi czuwac nad realizacja programu profilaktycznego, na pewno bedzie potrzeba tych 1000 absolwentow na rok z ZP;] powodzenia i buzi na droge.

Wilson
Posty: 91
Rejestracja: 12 gru 2008, o 10:04

Re: kosmetologia

Post autor: Wilson » 4 kwie 2009, o 11:36

A czy ja chwalę ZP? Studia, na które dostaniesz się mając 30% ze wszystkiego raczej do ciekawych nie należą. Nie wiem, jak z kosmetologią, ale nie wierze, że biorą "jak leci" tak jak na ZP bo na moim UMie jest spore zainteresowanie (w tym roku otwierają).
ojojoj, zapomnialam, ktos musi czuwac nad realizacja programu profilaktycznego, na pewno bedzie potrzeba tych 1000 absolwentow na rok z ZP;]
Na tych 1000 może 100 będzie na prawdę coś umiało, bo prędzej polecisz na księżyc niż z ZP :D . I chyba umiejętności się najbardziej liczą. Nikt nie przyjmie do pracy osoby, która totalnie sobie olewa wszystko (tak jak na studiach).
Acha, lekarski na pewno nie ma 27 przedmiotów w semestrze i ponad 10 egzaminów w sesji jak ratownictwo. A wszystko przez to, że rat med muszą zmieścić się w 3 latach z całym programem.
Łączyć kierunki dobra rzecz, tylko z czym kosmetologie połączysz? Poza tym, mając kilka dyplomów potencjalny pracodawca eliminuje cię jeszcze przed rekrutacją, gdyż uważa cię za osobę nieokreśloną i nic nieumiejącą (skoro ktoś skończył kilka kierunków to nie wie, co chce robić i dobrym pracownikiem nie będzie, w najgorszym wypadku za miesiąc się zwolni bo stwierdzi, że ta praca mu się nie podoba). Dobrym rozwiązaniem są studia podyplomowe.
A kurs 2 miesięczny od studiów różni się tym, że po studiach masz wyższe wykształcenie (i wyższy zasiłek dla bezrobotnych :D).

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: kosmetologia

Post autor: doktorka » 4 kwie 2009, o 11:58

wszyscy oczywiscie odebrali moje posty jako wyzwanie studentow kosmetologii i wszystkiego, co nie jest lekarskim kierunkiem, od idiotow. jesli ktos pokaze mi, gdzie to napisalam, to pochyle czola.

nie twierdze, ze to sa studia, na ktore rekrutuja ludzi z ulicy idacych do biedronki czy innej stonki (chociaz na niektorych kierunkach tak wlasnie mniej wiecej jest), twierdze tylko, ze sa to kierunki, ktore produkuja bezrobotnych albo zmuszaja do podjecia pracy w nie-swoim zawodzie (ZP np) albo które nie powinny istniec jako studia wyzsze, jak kosmetologia, bo stanowi to taki maly przerost formy nad trescia. jesli ktos idzie na jakies studia tylko po to, zeby miec papier, ze ma wyzsze wyksztalcenie, to sorry, ale jak dla mnie jest idiota;] kosmetologia to jest wlasnie dobry kierunek na podyplomowke ewentualnie, np po wydziale farmaceutycznym.

marinka
Posty: 21
Rejestracja: 18 lip 2008, o 20:59
Lokalizacja: Lublin

Re: kosmetologia

Post autor: marinka » 4 kwie 2009, o 12:51

gdyby pozamykać wszystkie kierunki, które 'produkują' bezrobotnych, to ile by zostało?
doktorka pisze:kosmetologia, bo stanowi to taki maly przerost formy nad trescia. jesli ktos idzie na jakies studia tylko po to, zeby miec papier, ze ma wyzsze wyksztalcenie, to sorry, ale jak dla mnie jest idiota;]
czy ja wiem, czy przyrost formy nad treścią... dla mnie kosmatolog a dermatolog to jak położna a ginekolog, po prostu.

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: kosmetologia

Post autor: doktorka » 4 kwie 2009, o 13:11

marinka pisze:gdyby pozamykać wszystkie kierunki, które 'produkują' bezrobotnych, to ile by zostało?
Ale co to za argument, sugerujesz, ze powinnismy uderzac na bezsensowne kierunki tylko po to, zeby byl duzy wybor fakultetow?:D No prosze....
marinka pisze:czy ja wiem, czy przyrost formy nad treścią... dla mnie kosmatolog a dermatolog to jak położna a ginekolog, po prostu.
No i znow, co to za argument?;D poza tym polozna z ginekologiem, mimo wszystko, ma jednak duzo wiecej wspolnego, niz kosmetolog z dermatologiem:D

Piekna20letnia
Posty: 105
Rejestracja: 12 lut 2009, o 18:11
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie

Re: kosmetologia

Post autor: Piekna20letnia » 16 kwie 2009, o 22:30

Też zastanawiam się nad kosmetologią, ale tylko w przypadku gdy nie dostane się na farmację;]
doktorka wytłumacz mi, proszę, dlaczego wg ciebie kosetologia nie powinna istnieć jako studia wyższe?Ja nie widzę w tym nic zlego. Wręcz przeciwnie, idąc do jakiegoś salonu to wolalabym żeby właśnie zadbała o mnie pani KOSMETOLOG a nie jakaś kosmetyczka po studium.

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: kosmetologia

Post autor: doktorka » 16 kwie 2009, o 22:48

Wręcz przeciwnie, idąc do jakiegoś salonu to wolalabym żeby właśnie zadbała o mnie pani KOSMETOLOG a nie jakaś kosmetyczka po studium.
ale i jedna i 2 umieja to samo.co za roznica?;)
Piekna20letnia pisze:dlaczego wg ciebie kosetologia nie powinna istnieć jako studia wyższe?
bo nie ma potrzeby, zeby istniala w takiej formie jak obecnie?
marinka pisze:ale jak się naprawdę chce, stara się, jest się w czymś dobrym to pracę się znajdzie.
tak ale chodzi o to, ze mozna ten zawod wykonywac tak samo dobrze po szkole policealnej. to tak jakbysmy utworzyli kierunek "sekretarstwo" i uwazali, ze sekretarki po sekretarstwie sa lepsze niz po szkole sekretarek, bo maja papier.
ale kosmetolodzy po państwowych uczelniach medycznych mają już inne przygotowanie i mogą współpracować z dermatologami. wiem, jak to na razie wygląda w naszym kraju, ale wszystko się dopiero rozwija.
teoretycznie. ale w praktyce wyglada to zupelnie inaczej. gdyby jeszcze kosmetyczki po studium mialy ograniczenia na zabiegi z pogranicza medycyny estetycznej typy dermabrazja. ale nie maja;)

Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 6088
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23
Lokalizacja: Warszawa

Re: kosmetologia

Post autor: Medycyna Lwów » 17 kwie 2009, o 08:21

mam w tej kwestii podobne zdanie do doktorki - kierunki typu zdrowie publiczne, dietetyka, po części kosmetologia to produkcja bezrobotnych. Uczelnie je otwierają tylko dla zysku, los absolwentów ich nie obchodzi. Taki ktoś po ZP wypada w konkurencji o większość jakiś stanowiska (np. dyr. szpitala) z lekarzem czy dobrym menadżerem. Zanim sie pójdzie, żeby tylko pójść lepiej się 100 razy zastanowić.
marinka pisze:Acha, lekarski na pewno nie ma 27 przedmiotów w semestrze i ponad 10 egzaminów w sesji jak ratownictwo. A wszystko przez to, że rat med muszą zmieścić się w 3 latach z całym programem.
i co z tego?? tylko że ratownictwo ma tak to wszystko okrojone, że szkoda gadać. No bo jak można porównywać 30 h fizjologii na ratownictwie z 210 h fizjologii na lekarskim. Zresztą chyba wiesz czym się różnią kompetencje lekarze i ratownika i kto właściwie ponosi większą odpowiedzialność, a tym samym musi więcej wiedzieć.

Wilson
Posty: 91
Rejestracja: 12 gru 2008, o 10:04

Re: kosmetologia

Post autor: Wilson » 17 kwie 2009, o 12:29

kierunki typu zdrowie publiczne, dietetyka, po części kosmetologia to produkcja bezrobotnych
Zauważyłem, że osoby z leku w kwestii "bezrobotności" mają najwięcej do powiedzenia. Nie chcę nikogo obrażać, więc wybaczcie jeśli ktoś tak się poczuł, ale prawda jest taka, że niestety nie każdy jest tak zdolny i nie dostanie się na lekarski co zapewni mu świetlaną przyszłość i pracę, więc trzeba ratować się jak tylko można. Trzeba dać ludziom szansę. Może i dietetyka produkuje bezrobotnych, ale jak ktoś potrafi "się zakręcić", otworzyć własny gabinet czy coś to żyć nie umierać! Znajoma korzystała z porad dietetyka, za wizytę, ułożenie diety i ćwiczeń zapłaciła bardzo dużo, a kolejki były tam całkiem spore (w moim mieście niestety nie ma zbyt wielu dietetyków). Ja żałuję, że poszedłem na ZP ale tylko dlatego, że nie wiedziałem o istnieniu elektroradiologii w studium. Teraz skończę ZP ze specjalizacją promocja zdrowia, podyplomowe właśnie z tego i zobaczymy co z tego wyniknie. Jeśli nic to przekwalifikuję się na radiologa w studium :D.
i co z tego?? tylko że ratownictwo ma tak to wszystko okrojone, że szkoda gadać. No bo jak można porównywać 30 h fizjologii na ratownictwie z 210 h fizjologii na lekarskim. Zresztą chyba wiesz czym się różnią kompetencje lekarze i ratownika i kto właściwie ponosi większą odpowiedzialność, a tym samym musi więcej wiedzieć.
Sam miałem 20 przedmiotów w tamtym semestrze to ci powiem, co z tego: od 8:00 do 21:00 siedzisz na uczelni, nie ma nawet kiedy się na kolokwia na następny dzień przygotować więc niektórzy uczą się na wykładach, inni robią w tym czasie notatki i tak na zmianę. Poza tym między zajęciami masz max 5 minut przerwy żeby teleportować się na drugi koniec miasta co jest nierealne i wtedy powstają nieobecności, które trzeba odrobić nie wiadomo kiedy, bo od rana do wieczora zajęcia (oczywiście większość prowadzących szło na rękę i zaczynali 15-20 min później). Więc może i nauki nie miałem dużo, ale to wszystko było okropnie męczące.

Piekna20letnia
Posty: 105
Rejestracja: 12 lut 2009, o 18:11
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie

Re: kosmetologia

Post autor: Piekna20letnia » 17 kwie 2009, o 13:25

Zgadzam się z powyższą wypowiedzią:)
doktorka pisze:
Wręcz przeciwnie, idąc do jakiegoś salonu to wolalabym żeby właśnie zadbała o mnie pani KOSMETOLOG a nie jakaś kosmetyczka po studium.
ale i jedna i 2 umieja to samo.co za roznica?;)
Piekna20letnia pisze:dlaczego wg ciebie kosetologia nie powinna istnieć jako studia wyższe?
To chyba dawno u kosmetyczki nie byłaś:)poza tym, z tego co czytałam i z tego, co mi wiadomo coraz więcej osób chce właśnie przyjmować kosmetologów z wykształceniem wyższym;]

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: kosmetologia

Post autor: Padre Morf » 17 kwie 2009, o 13:35

Kaamil pisze:tylko że ratownictwo ma tak to wszystko okrojone, że szkoda gadać. No bo jak można porównywać 30 h fizjologii na ratownictwie z 210 h fizjologii na lekarskim.
tyo nie jest kwestia tylko tego, że mają coś tam okrojone. Na ratownictwie są takie przedmioty jak demografia, polityka społeczna i zdrowotna, propedeutyka prawa, biostatystyka, ergonomia i inne. Trzeba to odsiedzieć, program studiów od tego puchnie a przydatność w pracy zawodowej zaiste niesamowita.
Z niektórych MSZ wychodzą ratownicy z podobną wiedzą teoretyczną jak ludzie po licencjacie, a przy okazji mają większą praktykę.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości