Krótkowzroczność

Forum dyskusyjne poruszające problemy medyczne, obejmujące wiedzę o zdrowiu i chorobach człowieka, o sposobach zapobiegania chorobom oraz ich leczeniu
agus1444
Posty: 12
Rejestracja: 22 mar 2009, o 17:34
Lokalizacja: Kujawsko pomorskie

Re: Krótkowzroczność

Post autor: agus1444 » 12 lip 2009, o 10:18

agus1444 odezwij sie prosze do mnie na gg: 10680078 .Tez mam bardzo wysoka krotkowzrocznosc i chetnie o tym porozmawiam.
Pozdrawiam
S.[/quote]




na pewno się odezwę dawno mnie tu nie bylo
pozdrawiam

Awatar użytkownika
godziasia
Posty: 1279
Rejestracja: 3 cze 2009, o 16:50
Lokalizacja: Żarnów/Uć:)

Re: Krótkowzroczność

Post autor: godziasia » 19 lip 2009, o 18:04

hmm, ja zawsze nosiłam słabsze okulary niż moja wada. Teraz mam okulary -4,5 i -5,5. Noszę od zerówki, z czego na początku miałam plusy, a potem wada zaczęła mi się pogarszać w drugą stronę i średnio co pół roku dokładano mi -0,25 czy -0,5. Od mniej więcej 1,5 roku mi się nie pogarsza nie wiem jak będzie dalej.
yeti30wr pisze:agus1444 napisał/a:
Ja mam wadę -21 czy są w ogóle takie mocne szkła kontaktowe?

są, moja kuzynka ma w jednym oku chyba -1 czy -2, a w drugim właśnie coś koło -20. Nosi soczewki bo jak by to wyglądało w okularach? Jedno szkło grubości 1mm, a drugie jak u Stępnia z 13 posterunku? Ja bym chyba oszalała :)

agus1444
Posty: 12
Rejestracja: 22 mar 2009, o 17:34
Lokalizacja: Kujawsko pomorskie

Re: Krótkowzroczność

Post autor: agus1444 » 20 lip 2009, o 12:36

godziasia pisze:są, moja kuzynka ma w jednym oku chyba -1 czy -2, a w drugim właśnie coś koło -20. Nosi soczewki bo jak by to wyglądało w okularach? Jedno szkło grubości 1mm, a drugie jak u Stępnia z 13 posterunku? Ja bym chyba oszalała :)






No na mnie mówią córka stępia ale już zaczęłam to olewać ludzie gadali i gadać będą, moja siorka ma soczewki przy -13 ale jej wada stoi w miejscu nie to co moja, w sumie z tymi okularami nie jest taka tragedia bo zależy jaki optyk robi, ja mam zrobione tak że nie widać że są tak mocno grube:)

Evergreen
Posty: 1
Rejestracja: 24 lip 2009, o 11:18

Re: Krótkowzroczność

Post autor: Evergreen » 24 lip 2009, o 11:26

Witam.
Parę dni temu wizyta o okulisty wykazała małą wadę - 0,5 w obu oczach. Przeczytałam cały temat a mimo to nie znalazłam odpowiedzi na pytanie które mnie nurtuję: czy okulary powinnam nosić też do pracy przy komputerze? (spędzam przy nim naprawdę dużo czasu) nie jest to potrzebne czy też będzie to raczej dodatkowa ochrona? Czy wada minusowa może się pogłębić od komputera?
Szkła mam z antyrefleksem, tak nawiasem mówiąc. Monitor LCD.

Awatar użytkownika
godziasia
Posty: 1279
Rejestracja: 3 cze 2009, o 16:50
Lokalizacja: Żarnów/Uć:)

Re: Krótkowzroczność

Post autor: godziasia » 24 lip 2009, o 12:56

nie jestem ekspertem, więc oczywiście mogę się mylić, ale moim zdaniem zdecydowanie powinnaś nosić okulary do pracy z komputerem. Długotrwałe wpatrywanie się w monitor niestety psuje wzrok. Przez to mój brat teraz też musi nosić okulary, chociaż nigdy nie miał wady wzroku. Jednak odkąd zaczął przesiadywać dłużej przed komputerem, zdecydowanie gorzej widzi. W dodatku teraz ta wada mu się powoli pogłębia (jako student informatyki siedzi przy komputerze jeszcze dłużej niż wcześniej).

zsuzsi
Posty: 2
Rejestracja: 3 sie 2009, o 19:34

Re: Krótkowzroczność

Post autor: zsuzsi » 3 sie 2009, o 19:51

ja też jestem krótkowzrokowcem.
okulary które mam są moimi pierwszymi.u okulisty byłam zdziwiona, gdy od razu dał mi wadę, która wydawała mi się wtedy ogromna w porównaniu z ludźmi z mojej klasy- 2,0 w jednym oku, 2,5 w drugim.
poprosiłam okulistkę o okulary o 0,5 mniejsze od tych, które mi wyznaczyła.
dostałam więc 1,5 i 2,0 i gdy pierwszy raz je założyłam - wywaliło mi prawie gały, okulary były tak mocne.gdy zakładałam je na ulicy, prawie wpadałam w kałuże:D
mam ojca krótkowzrokowca (który zresztą mi poradził, żebym wzięła u okulisty mniejsze okulary) i poradził mi, żebym nosiła je tylko do tablicy.
zresztą sama nie odczuwałam innej potrzeby - widziałam prawie wszystko, na ulicy miałam problem tylko z tekstem, numerami autobusów właśnie.
minął prawie rok, nie byłam jeszcze u okulisty i szczerze powiedziawszy, nie spieszy mi się.
na wfie gram bez okularów, po korytarzu chodzę bez okularów, po ulicy, po domu, do komputera też.
do niedawna święcie wierzyłam, że robię dobrze nie nosząc okularów.
dopiero teraz widzę gorzej, ale niewiele gorzej.
nie ukrywam, że boję się iść do okulisty.
niby jak zakładam 2,5 mojego taty to są idealne, ale i tak się boję - przed pierwszą wizytą byłam pewna, że mam jakieś 0,5 ii miałam trochę gorzej;/
evergreen - ja na twoim miejscu bym nie zakładała do komputera, no ale ja to ja, i pewnie uznacie moje zachowanie za głupotę.
mimo to jakbym miała wybrać jeszcze raz- zrobiłabym to samo.

Awatar użytkownika
tusiulka
Posty: 551
Rejestracja: 25 lip 2008, o 17:28
Lokalizacja: Heaven

Re: Krótkowzroczność

Post autor: tusiulka » 3 sie 2009, o 20:09

Jak to jest nazwane, okulary mają szkła korekcyjne, czyli maja na celu korygować wadę, ewentualnie zapobiegać jej dalszemu powiększaniu się. Nie nosząc okularów sama sobie zaszkodziłaś moim zdaniem. Jeżeli nie ufałaś jednemu okuliście, to trzeba było iść też do drugiego, zobaczyć co on Ci powie. Osobiście mam wadę tzw plusy. Obecnie bodajże 2+. Okulary noszę od zerówki czyli 13 lat. Powiem Ci, że zaczęłam je nosić przy wadzie +5 i potrafiłam zjechać do +1,5, ale przez naukę, ślęczenie przed książkami i komputerem znów pogorszyło mi się do 2+. Zmieniałam szkła rok temu, ale znowu gorzej widzę i chyba będę musiała mieć grubsze szkła, pewnie 2,5 +. Ale takie jest życie. Okulary noszę non stop. Zdejmuje je tylko wieczorami, gdy już leżę w łóżku nawet gdy oglądam tv, bo obawiam się, że zasnę w nich i sobie je pokrzywię lub połamię. Już nie potrafię bez nich żyć. To tak jak ludzie, gdy mają obrączki przez kilka lat na palach zdejmą je, to czują pustkę na palcu, tak ja gdy zdejmę okulary czuje, że czegoś mi brakuje :)

Awatar użytkownika
godziasia
Posty: 1279
Rejestracja: 3 cze 2009, o 16:50
Lokalizacja: Żarnów/Uć:)

Re: Krótkowzroczność

Post autor: godziasia » 4 sie 2009, o 10:54

heh, ja nie mogę bez okularów żyć i normalnie funkcjonować, bo bardzo niewiele bez nich widzę :D najgorzej było na wfie kiedy zastanawiałam się, gdzie upadnie piłka :-D

agus1444
Posty: 12
Rejestracja: 22 mar 2009, o 17:34
Lokalizacja: Kujawsko pomorskie

Re: Krótkowzroczność

Post autor: agus1444 » 4 sie 2009, o 17:49

godziasia pisze:heh, ja nie mogę bez okularów żyć i normalnie funkcjonować, bo bardzo niewiele bez nich widzę :D najgorzej było na wfie kiedy zastanawiałam się, gdzie upadnie piłka :-D






No ja też bez okularów nie mogę żyć heh chociaż w swoim rejonie bym sobie poradziła bez nich ale na nieznaną trasę to by była masakra hhehehehe.
Ja byłam z w-fu zwolniona ale musiałam siedzieć na sali więc jak piłka we mnie leciała to najczęściej z niej obrywałam hehehe

zsuzsi
Posty: 2
Rejestracja: 3 sie 2009, o 19:34

Re: Krótkowzroczność

Post autor: zsuzsi » 5 sie 2009, o 18:57

agus1444 pisze:
godziasia pisze:heh, ja nie mogę bez okularów żyć i normalnie funkcjonować, bo bardzo niewiele bez nich widzę :D najgorzej było na wfie kiedy zastanawiałam się, gdzie upadnie piłka :-D






No ja też bez okularów nie mogę żyć heh chociaż w swoim rejonie bym sobie poradziła bez nich ale na nieznaną trasę to by była masakra hhehehehe.
Ja byłam z w-fu zwolniona ale musiałam siedzieć na sali więc jak piłka we mnie leciała to najczęściej z niej obrywałam hehehe


wiadomo- jak jechalam w jakies nowe, obce mi miejsce to zakladalam, ale nie czulam potrzeby zakladac ich zeby przejsc sie do sklepu po bulki.
bez przesady, nie bylo tak ze zakladalam je raz na tydzien.
po prostu kiedy spedzalam w nich caly dzien nie dosc ze bolala mnie glowa, co mi troche utrudnialo zycie, to jeszcze czulam sie dziwnie - to akurat normalne, bo przeciez nie bylam przyzwyczajona do tak ostrego widzenia.
uwierzylam mojemu ojcu, ktory mniej wiecej w tym samym wieku co ja zaczal nosic okulary i jego rodzice kazali mu je nosic bez przerwy. mowil mi, ze tak samo bolala go glowa, i mimo ze nosil swoje okularki non stop, co pol roku dostawal mocniejsza wade.
w koncu postawil na swoim, przestal je nosic tak, jak kazala pani okulistka i wada nie zmienila sie az do teraz. :idea:

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2631
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: Krótkowzroczność

Post autor: Jakusz » 6 sie 2009, o 16:49

zsuzsi pisze:w koncu postawil na swoim, przestal je nosic tak, jak kazala pani okulistka i wada nie zmienila sie az do teraz.

A zdajesz sobie sprawę, że niektóre wady wzroku pogłębiają się z wiekiem, aż do momentu gdy gałka oczna przestanie się powiekszać? Wada nie pogłębiała się ojcu pradopodobnie dlatego, że przestało się oko rozrastać, a nie dlatego, że przestał nosić okulary.
Nie ma to jak być mądrzejszym od lekarza

[ Dodano: |6 Sie 2009|, o 17:52 ]
zsuzsi pisze:poprosiłam okulistkę o okulary o 0,5 mniejsze od tych, które mi wyznaczyła.
dostałam więc 1,5 i 2,0 i gdy pierwszy raz je założyłam


A czemu wziełaś słabsze? Jaki w tym cel jest? Jeśli jest konkretna wada do skorygowania, to po co życie sobie utrudniać i słabsze okulary nosić? U mnie zmiana dioptri o 0,25 jest już na tyle istotna, że zaczynam gorzej widzieć i czym prędzej idę do okulisty, bo zaczynają się problemy z przekrwieniem oczu, zmęczeniem, mrużeniem itp.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: Krótkowzroczność

Post autor: yeast » 7 sie 2009, o 17:03

KIM pisze:Polecam wszyskim ksiazke doktora Beatsa(nie wiem czy dobrze napisalam nazwisoko), przedstawia on sposoby leczenia wzroku, kaze odrzucic okulary(wiadomo niektorzy musza je nosic, ale powinni ograniczyc to do minimum), leczenie polega na wielu cwiczeniach, ktore maja za zadanie "rozruszac" oko
To jest bzdura, cwiczeniami sie nie zmieni wadliwej budowy galki czy rogowki.

Danas
Posty: 137
Rejestracja: 23 gru 2008, o 17:36
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Krótkowzroczność

Post autor: Danas » 7 sie 2009, o 21:57

yeast pisze:KIM napisał/a:
Polecam wszyskim ksiazke doktora Beatsa(nie wiem czy dobrze napisalam nazwisoko), przedstawia on sposoby leczenia wzroku, kaze odrzucic okulary(wiadomo niektorzy musza je nosic, ale powinni ograniczyc to do minimum), leczenie polega na wielu cwiczeniach, ktore maja za zadanie "rozruszac" oko
To jest bzdura, cwiczeniami sie nie zmieni wadliwej budowy galki czy rogowki.
możliwe, że jak zwykle prawda jest gdzieś pomiędzy. Czyli prawidłowa korekcja wady soczewkami/okularami plus ćwiczenia. Jak niczego nie skopię na studiach, to powinienem mieć tu coraz więcej konkretów do powiedzenia, ale to dopiero kiedyś :P

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości