Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Awatar użytkownika
laurencja
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2009, o 10:52

Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: laurencja » 22 lip 2009, o 11:59

Trafiłam dziś na krótką wzmiankę o bocianie, który zakochał się w gipsowej figurze bociana - tutaj jest tylko kilka zdań o tej nietypowej historii miłosnej - http://www.vattenfall.pl/www/vf_pl/vf_p ... /index.jsp, a ja bardzo bym chciała wiedzieć więcej - może ktoś coś wie o tym nieszczęśniku? I czy to tylko takie wiejskie plotki czy bocian naprawdę mógł się zakochać? Jak wygląda miłość u bocianów? Czy łączą się w pary na całe życie, bo róże rzeczy już słyszałam? :)
Mam tak samo jak ty - miasto moje a w nim - najpiękniejszy mój świat ...

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 22 lip 2009, o 21:20

laurencja pisze:może ktoś coś wie o tym nieszczęśniku?
Cóż :twisted: na tej stronie żadnych informacji o tym bocianie nie ma, ale znalazłem krótki reportaż o tym bocianie na TVP.INFO: Bociek zakochany w gipsowej wybrance.
laurencja pisze:I czy to tylko takie wiejskie plotki czy bocian naprawdę mógł się zakochać?
Czy ja wiem czy zakochany :) wydaje mi się, że to po prostu jego pierwszy, prawdziwie dorosły sezon i nie miał szczęścia u bocianic, więc pozostało mu adorowanie "sztucznej" bocianicy :D
laurencja pisze:Jak wygląda miłość u bocianów? Czy łączą się w pary na całe życie, bo róże rzeczy już słyszałam? :)
Tu różnie bywa, ale prawda jest taka, że wierność bocianów nie zależy od przywiązania ptaków do siebie, lecz przywiązanie danej pary do gniazda. Jeżeli jeden z partnerów będzie się spóźniał z powrotem z Afryki i nie przyleci na czas (lub w ogóle) to jego partner nie będzie czekał na niego, lecz sobie znajdzie nowego.
Jeżeli już szukać "prawdziwej miłości do końca życia" wśród ptaków to jej dobrym przykładem jest inny biały, duży ptak, czyli łabędź niemy :) nawet jeżeli partner jest z innego gatunku łabędzia :D (Para mieszana łabędzi z pisklętami, które są mieszańcami międzygatunkowymi).

Awatar użytkownika
laurencja
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2009, o 10:52

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: laurencja » 23 lip 2009, o 13:42

Wojtasie007 bardzo dziękuję :) obejrzałam sobie ten reportaż i bardzo mi się szkoda tego boćka zrobiło. On wygląda na mocno zakochanego w tej figurce, choć może rzeczywiście nie miał szczęścia. Oby za rok zakochał się w prawdziwej bocianicy :)
Bardzo podoba mi się mieszana para łabędzi :) ciekawe jak małe będą wyglądać. To piękne, że ptaki potrafią się tak kochać.
To w ogóle bardzo miły temat. Z reguły nie zaglądam na bloga Vattenfalla, raczej podglądam bociany, ale temat mnie bardzo zaintrygował. Szkoda, że piszący go nie rozwinął tylko zaczął filozofować na temat natury miłości.

Pozdrawiam i dziękuję :)

a jeśli ktoś zna jeszcze jakieś przykłady ptasiej miłości to niech koniecznie napisze ;)
Mam tak samo jak ty - miasto moje a w nim - najpiękniejszy mój świat ...

Awatar użytkownika
domino_r
Posty: 76
Rejestracja: 30 sty 2008, o 09:52

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: domino_r » 23 lip 2009, o 20:50

laurencja pisze:Bardzo podoba mi się mieszana para łabędzi :) ciekawe jak małe będą wyglądać. To piękne, że ptaki potrafią się tak kochać.
Tylko pytanie czy to mieszane potomstwo będzie potem atrakcyjne, dla któregoś z tych gatunków łabędzia. :)

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 24 lip 2009, o 22:29

laurencja pisze:Bardzo podoba mi się mieszana para łabędzi :) ciekawe jak małe będą wyglądać.
Chciałem odpowiedzieć na to pytanie umieszczając zdjęcie takiego mieszańca na forum, ale niestety moje poszukiwania nie powiodły się. Znalazłem jedynie opis w Biuletynie Polskiej Grupy Badania Łabędzi (Nr 4-5 maj 2002). Na stronie 74 są opisane lęgi mieszane łabędzia niemego Cygnus olor z łabędziem krzykliwym Cygnus cygnus i z czarnym Cygnus atratus oraz z gęgawą Anser anser.

Zresztą dodam, że wśród ptaków z rzędu blaszkodziobych dość często zdarzają się związki międzygatunkowe (w niewoli lub w naturze, gdy liczebność samic danego gatunku jest zbyt duża) czy też do związków homoseksualnych (jednak dość rzadsze, w niewoli zdarzają się takie związki wewnątrz- i międzygatunkowe).

Awatar użytkownika
laurencja
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2009, o 10:52

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: laurencja » 27 lip 2009, o 12:02

To jest bardzo interesujące - jak takie mieszane ptaki wyglądają. Ale moje zmartwienie wywołanie pytaniem, czy takie potomstwo będzie atrakcyjne, troszkę się zmniejszyło, gdy napisałeś o tym, że takie przypadki są częste. Również nie udało mi się znaleźć żadnej fotki, a szkoda.
Mam tak samo jak ty - miasto moje a w nim - najpiękniejszy mój świat ...

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 27 lip 2009, o 21:13

laurencja pisze:To jest bardzo interesujące - jak takie mieszane ptaki wyglądają.
laurencja pisze:Również nie udało mi się znaleźć żadnej fotki, a szkoda.
Tak mnie te łabędzie zaintrygowały, że postanowiłem znaleźć te zdjęcia :)
I udało się :D proszę bardzo: Mieszańce łabędzi Cygnus

Link ten znalazłem na stronie z różnymi zdjęciami mieszańców kaczek i gęsi --> Mieszańce kaczek i gęsi
laurencja pisze:Ale moje zmartwienie wywołanie pytaniem, czy takie potomstwo będzie atrakcyjne, troszkę się zmniejszyło, gdy napisałeś o tym, że takie przypadki są częste.

Mnie cieszy i może sprostuję swoje słowa, że takie mieszańce są sporadycznie spotykane i tym bardziej mają małe szanse na zdobycie partnera/partnerki i odchowania potomstwa (gdyż hybrydy są przeważnie bezpłodne), z tego względu, że osobniki "czystego" gatunku zachowają swoją genetyczną "oryginalność" (kurczę brakuje mi dzisiaj słów :/ ).

Awatar użytkownika
laurencja
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2009, o 10:52

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: laurencja » 28 lip 2009, o 11:46

Gratuluję udanych łowów :) sama nie wiem, czy mi się ten bocian podoba, nie jest to chyba dobry pomysł taka krzyżówka, jeśli osobniki z niej powstałe nie mogą mieć potomstwa. Ciekawe, czemu ciągnie odmienne gatunki do siebie.

Zastanawiam się teraz czy powstają jakieś mieszanki bocianów - bocian biały z bocianem czarnym i czy mogłyby z tego powstać bociany łaciate? To raczej żart, ale ciekawe, czy takie związki się zdarzają. Czysto hipotetycznie, gdyby Vattenfall lub jakakolwiek inna firma czy stowarzyszenie miały transmisję z gniazda biało-czarnego, myślę, że cieszyłaby się ona wielką popularnością.

Temat stał się bardzo interesujący. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy dzięki Tobie Wojtasie007, dziękuję :)
Mam tak samo jak ty - miasto moje a w nim - najpiękniejszy mój świat ...

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 29 lip 2009, o 21:15

laurencja pisze:Gratuluję udanych łowów :) sama nie wiem, czy mi się ten bocian podoba, nie jest to chyba dobry pomysł taka krzyżówka, jeśli osobniki z niej powstałe nie mogą mieć potomstwa. Ciekawe, czemu ciągnie odmienne gatunki do siebie.
Dzięki, zresztą chyba chodzi o łabędzie :D ale mniejsza z tym.
Co do przyciągania do siebie odmiennych gatunków to już wspomniałem o tym prędzej.
laurencja pisze:Zastanawiam się teraz czy powstają jakieś mieszanki bocianów - bocian biały z bocianem czarnym i czy mogłyby z tego powstać bociany łaciate? To raczej żart, ale ciekawe, czy takie związki się zdarzają. Czysto hipotetycznie, gdyby Vattenfall lub jakakolwiek inna firma czy stowarzyszenie miały transmisję z gniazda biało-czarnego, myślę, że cieszyłaby się ona wielką popularnością.
Myślę, że w naturze taki przypadek na 99,99% jest nie możliwy :)
Znalazłem szczątkowe informacje, że odnotowano 3 lęgi mieszane bociana białego (Ciconia ciconia) z bocianem czarnym (Ciconia nigra) w niewoli (m.in. w w Bazylei). Młode miały ubarwienie pośrednie, jednak żyły tylko kilka miesięcy, więc w naturze też miałyby znikome szanse. Obydwa gatunki bocianów mają inne zwyczaje, ich jadłospisy częściowo się różnią i zajmują inne siedliska.

Informacje o białym bocianie i hajstrze są łatwo dostępne, więc oba gatunki można szybko porównać i dojść do wniosku, że zajmują praktycznie odmienne nisze (bociany białe i czarne mają okazję spotkać się ze sobą jedynie podczas przelotów).
Co innego łabędzie, gęsi i kaczki (choć tu też bywa) mają większe pole do popisu :)

Awatar użytkownika
laurencja
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2009, o 10:52

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: laurencja » 3 sie 2009, o 13:42

Oczywiście, że chodziło o łabędzia, przepraszam, głowę wypełniają mi bociany :)

Dziękuję Ci ponownie za tyle interesujących informacji o mieszankach bocianich. Szkoda mi tych maluchów, które nie przeżyły, ale cóż, widocznie tak ma właśnie być.
A łabędzie, kaczki i gęsie mieszane wyglądają dość dziwnie, nietypowo, chyba lepiej nie mieszać gatunków.
Mam tak samo jak ty - miasto moje a w nim - najpiękniejszy mój świat ...

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 15 sie 2009, o 22:24

Ostatnim czasie (gdyż mam urlop) zastanawiałem się jakie gatunki ptaków ze sobą mogą się skrzyżować :twisted:

Oprócz znanych mi mieszańców głuszca i cietrzewia [temat: Skrzekot] oraz gatunków bliźniaczych poszukiwałem czegoś jeszcze innych przypadków.

I natrafiłem na mieszańce jaskółek: Hybrydy dymówki (Hirundo rustica) i oknówki (Delichon urbica)

Awatar użytkownika
malgosi35
Moderator
Posty: 3912
Rejestracja: 13 lut 2007, o 13:01

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: malgosi35 » 15 sie 2009, o 22:47

Trochę nie na temat, ale też o ptasiej miłości.
W czasie wakacji za sąsiedztwo mam zakład kamieniarski (nagrobki). Sąsiad przywiózł kamienne dzbany na kwiaty. Czarne, błyszczące, lustrzane. Udało nam się zaobserwować pliszkę która cały dzień (naprawdę) zalecała się do swojego odbicia.
To samo robiła następnego dnia i sąsiad musiał schować dzban, bo by chyba umarła z wycieńczenia.

WojtekB
Posty: 4202
Rejestracja: 31 sie 2007, o 08:17

Re: Miłość jest ślepa czyli o zakochanym bocianie

Post autor: WojtekB » 16 sie 2009, o 05:59

Chciałem kontynuować wątek o "zakochanych" łabędziach, bocianach, gęsiach i kaczkach dorzucając kolejne przykłady :)

W ogóle ciekawy jest cały temat "przeskakiwania barier gatunkowych" w celu znalezienia partnera :)

[ Dodano: |16 Sie 2009|, o 17:30 ]
malgosi35 pisze:W czasie wakacji za sąsiedztwo mam zakład kamieniarski (nagrobki). Sąsiad przywiózł kamienne dzbany na kwiaty. Czarne, błyszczące, lustrzane. Udało nam się zaobserwować pliszkę która cały dzień (naprawdę) zalecała się do swojego odbicia.
To samo robiła następnego dnia i sąsiad musiał schować dzban, bo by chyba umarła z wycieńczenia.
Wydaje mi się, że podobnie powinni zrobić właściciele, czyli schować gipsową figurę bociana. Dla dobra naszego boćka :D

[ Dodano: |21 Sie 2009|, o 20:45 ]
Dorzucam fotkę kolejnego mieszańca :) tym razem trafiłem na hybrydę pomiędzy naszą sikorką modrą (Parus caeruleus) i wschodnim gatunkiem sikorki lazurowej (Parus cyanus) --> Azurmes x blåmes (Parus cyanus x Parus caeruleus).

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość