Muchołówka

Forum botaniczne poruszające problemy ze świata roślin i związanych z nimi zjawiskami, jednym słowem botanika
Awatar użytkownika
DMchemik
Moderator w spoczynku
Posty: 4515
Rejestracja: 26 wrz 2006, o 23:43
Lokalizacja: Łódź/Wisła/Skoczów

Re: Muchołówka

Post autor: DMchemik » 2 paź 2015, o 11:38

nie były, bo nawet o tym nie wiedziałem. Jedyne co w życiu stratyfikowałem to nasiona róż.

Awatar użytkownika
Keti
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2015, o 23:16

Re: Muchołówka

Post autor: Keti » 3 paź 2015, o 20:19

Zawsze chciałam mięć taką roślinkę ale mnie onieśmielała...czy jest bardzo trudna w uprawie? Jakie wymagania glebowe? Wrażliwa na zmiany temperatur i miejsca pobytu? na zimę musiałabym ją zabrać z bardzo zimnego mieszkania do bardzo dusznego pokoju gdzie ciągle jest otwierane okno. Może jednak inaczej ją przechowywać przez zimę?

AnnaWP
Posty: 3738
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Muchołówka

Post autor: AnnaWP » 4 paź 2015, o 10:21

Mogę powiedzieć tylko w oparciu o moją - rośnie, nawet kwitła i nadal żyje.
Podlewam kranówką ALE my mamy świetną kranówkę. Miękką i bez chloru. Jeżeli woda jest chlorowana, to chyba lepsza byłaby źródlanka (ale nie mineralna, za bogata).
Nie nawożę wcale, od tego ma muchy.

Stoi na zachodnim oknie, więc ma słońca sporo, ale nie aż tak dużo, jak na południowym by miała. Staram się nie otwierać na nią okna zimą, ale teraz jeszcze nie przeszkadza jej to.

Najważniejsze, czym zabiłam pierwszą próbę, to nie podlewać jej od góry, a od dołu, czyli wstawiłam ją do głębokiej podstawki i podlewam dość dużo, tak, że stoi na 3 cm w wodzie, ale WAŻNE wodę leję tylko do tej podstawki.

Awatar użytkownika
DMchemik
Moderator w spoczynku
Posty: 4515
Rejestracja: 26 wrz 2006, o 23:43
Lokalizacja: Łódź/Wisła/Skoczów

Re: Muchołówka

Post autor: DMchemik » 7 paź 2015, o 08:38

I tak najgorsze co można zrobić - to ją przesuszyć. A jeśli ktoś nie ma dostępu do miękkiej wody w kranie (czyli poza okolicami górskimi to chyba cała Polska). Żeby nie musieć kupować na bieżąco wody demineralizowanej to polecam deszczówkę a w przypadku jej braku to można użyć kranówki, ale warto ją zmiękczyć kwaśnym torfem: zalewa się w jakimś większym słoiku czy wiaderku trochę torfu kwaśnego (pH 3-4) i po ok. dobie można podlewać wodą znad tego torfu, a torf użyć jako podłoże do innych roślin lub domieszkę czy po prostu w ogrodzie gdzieś użyć.

AnnaWP
Posty: 3738
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Muchołówka

Post autor: AnnaWP » 8 paź 2015, o 10:11

Katowice mają doskonałą, miękką wodę. Niechlorowaną, zero kamienia. Przy krewetkach czy ślimakach w akwa musimy ją utwardzać, np. dodając koralowiec.

Awatar użytkownika
DMchemik
Moderator w spoczynku
Posty: 4515
Rejestracja: 26 wrz 2006, o 23:43
Lokalizacja: Łódź/Wisła/Skoczów

Re: Muchołówka

Post autor: DMchemik » 9 paź 2015, o 12:10

To nie wiem skąd mają wodę Katowice, ale Gliwice mają wodę paskudną delikatnie mówiąc. Że o twardości już nie wspomnę.

Awatar użytkownika
dana_33-33
Posty: 1
Rejestracja: 11 kwie 2016, o 13:55
Lokalizacja: Dalownik

Re: Muchołówka

Post autor: dana_33-33 » 11 kwie 2016, o 14:05

Kupiłem nasiona ile to kiełkuje i czy trzeba coś specjalnego niż woda i ziemia z biedry. Nie mogę się doczekać kiedy ten potwór złapie pierwszą muchę...będzie selfi~!

Awatar użytkownika
ojeja
Posty: 29
Rejestracja: 29 lis 2009, o 20:17

Re: Muchołówka

Post autor: ojeja » 19 lip 2016, o 21:12

mam muchołówkę, i problem polega na tym, że pojawiły się na niej mszyce. Nie wiem skąd się to paskudztwo wzięło, ale faktem jest że mszyc jest dosyć dużo. Chciałam się w związku z tym zapytać co mogę zastosować żeby te mszyce wytępić. Mam jeszcze z owadożernych kapturnicę, ale ona nie jest "zainfekowana" (oglądałam ją bardzo dokładnie, pomagając sobie szkłem powiększającym).

Awatar użytkownika
ojeja
Posty: 29
Rejestracja: 29 lis 2009, o 20:17

Re: Muchołówka - POMOCY

Post autor: ojeja » 20 lip 2016, o 16:06

jak pisałam wyżej, pojawiły się mszyce. Niestety nie zdążyłam zaopatrzyć mojej rośliny. :( Otóż poszłam do sklepu, a w międzyczasie przyszła znajoma i postanowiła pomóc mojej roślince, traktując ją środkiem na .... komary i kleszcze (środek nazywa się "moskitex"). Dowiedziałam się jak zobaczyłam że na niej pojawiły się brązowe kropki i roślinka zaczyna więdnąć. Wzięłam ją pod wodę, ale chyba to nic nie dało, bo pędy które wyrastały oraz pączek kwiatowy sczerniały. I chciałam się zapytać, czy ona podniesie się jeszcze, czy raczej już nic z niej nie będzie :( . Obcięłam te, najbardziej zwiędnięte i sczerniałe pędy obcięłam (nie wiem czy dobrze zrobiłam). Co mogę zrobić żeby się podniosła, czy ona jeszcze odżyje?

kamilaa23
Posty: 2
Rejestracja: 26 lip 2016, o 12:16
Lokalizacja: Kraków

Re: Muchołówka

Post autor: kamilaa23 » 26 lip 2016, o 12:34

Kiedyś miałam muchołówkę, ale nie spodobało jej się u mnie :)

afrimis
Posty: 3
Rejestracja: 15 maja 2017, o 13:25

Re: Muchołówka

Post autor: afrimis » 15 maja 2017, o 13:26

:arrow:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości