pływanie

Tutaj znajdziesz posty tylko o sporcie w Polsce i na świecie
Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 26 cze 2008, o 19:27

klaudiaa140 pisze:NChciałabym się nauczyć pływać, ale zawsze jak próbuje to mi sie to nie udaje! Podajcie mi, kurde, jakieś stronki albo coś, żebym sie nauczyła ! Plx. :P
Ciekaw jestem ile razy próbowałaś?! Żeby nauczyć się pływać to trzeba poświęcić sporo czasu. I samemu nie ma szans, jak co poniektórzy uważają. Pomoc jest niezbędna choćby w postaci filmików (ja tak doskonaliłem technikę - oglądając w akcji najlepszych).

Nie podajcie kto od czego zaczynał bo to indywidualna sprawa- jedni lepiej czują styl dowolny (co to za crowl??) inni grzbietowy, a ja np. zaczynałem od klasyka i na nim skończyłem(to mój first).

Duża część szkół organizuje kursy pływania dla uczniów ( i takie akcje są najlepsze), niestety nie każda ma taką możliwość. A że nie każdy ratownik umie uczyć ( o tych co nie umieją pływać i norm nie przepłyną nie wspomnę) polecam raczej instruktorów. W małej grupie nauczycie się szybciej podstaw(instruktor poświęca wam więcej uwagi) i większy jest komfort(bo nikt was nie mija na torze). Nie polecam pytać kolegów, którzy tez zaczynają, ponieważ złe nawyki techniczne ciężko potem wyeliminować(niepoprawne terminy także :P).

Trochę już pisałem wcześniej o tym jak zaczynać.

A nie licząc przypadków traumatycznych przeżyć strach przed woda można opanować (niekoniecznie zatyczkami, którym jestem przeciwny i jeśli już ktoś musi to lepszy jest czepek).

nxxx
Posty: 535
Rejestracja: 8 mar 2008, o 15:54
Lokalizacja:

Re: pływanie

Post autor: nxxx » 26 cze 2008, o 19:30

tin pisze:( i takie akcje są najlepsze),
Dla mnie na pewno nie bylyby najlepsze :D Wszystko jest kwestią preferencji, jak widac
(niekoniecznie zatyczkami, którym jestem przeciwny i jeśli już ktoś musi to lepszy jest czepek).
Ja zaczynałam od zatyczek, ale potem poprawiłam technikę pływania, więc okazały się zbędne.

Korczaszko
Posty: 5250
Rejestracja: 9 paź 2007, o 19:58

Re: pływanie

Post autor: Korczaszko » 26 cze 2008, o 19:35

nxxx pisze:A no i oczywiście najłatwiej uczyć się na basenie.
ja sie nauczyłam na Adriatykiem ^^ sól mnie unosiła :D nie ma co uogólniać. W Martwym pływa się chyba najłatwiej

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 26 cze 2008, o 20:10

nxxx pisze: Dla mnie na pewno nie bylyby najlepsze :D Wszystko jest kwestią preferencji, jak widac
Lekka nadinterpretacja, bo to zdanie odnosiło sie do akcji typu "basen w szkole:, a dokładniej o to, iż systematyczna nauka pod okiem instruktora w zakresie zająć obowiązkowych daje lepsze rezultaty niż pojedyncze wyjścia z wf-istą, czy karnety w ramach wf (które często tylko sie marnują, bo duża część uczniów z niezrozumiałych powodów sie buntuje przeciw wszystkiemu co pożyteczne

Ja zaczynałam od zatyczek, ale potem poprawiłam technikę pływania
Pierwsza część zdania ma się nijak do drugiej. Poprawna technika pływania także wymaga zanurzania głowy (choćby styl klasyczny). Zatyczki lub czepek maja przede wszystkim chronić błonę bębenkową ucha przed szkodliwym(np. perforującym) działaniem chlorowanej(i zanieczyszczonej zawsze jakimiś "bebłotami" jak raczył to określać nasz instruktor). Czepek pozwala tez utrzymać odpowiednie ciśnienie w uszach podczas nawrotów (nurkowanie to inna sprawa i to zostawię, bo wymaga już odpowiednich umiejętności).
Te kwestie są przyczyną używania wyżej wymienionych akcesoriów.
Jak wyżej tez padło, dzięki nim można tez próbować pokonać lęk przed wodą(choć najczęściej to kwestia okularów do pływania, a nie zatyczek). Ale nadal ma się to nijak do techniki pływania.
Dodatkowo na basenach wymaga się czepków w celu: oszczędzenia filtrów, które niezmiernie często zapychają się długimi, kobiecymi włosami. i to tez nie jest związane z techniką pływania ;)

nxxx
Posty: 535
Rejestracja: 8 mar 2008, o 15:54
Lokalizacja:

Re: pływanie

Post autor: nxxx » 26 cze 2008, o 20:59

tin pisze:karnety w ramach wf
Możesz wytlumaczyc??? U nas na prowincji nie ma czegoś takiego :P

Z ta technika chodzilo mi bardziej o to, ze oswoiłam się z woda, nabrałam wprawy i juz nie mam fobii przed wodą w uszach, więc pływam ebz zatyczek i oczywiscie w czepku, megagumowym.

Korczaszko
Posty: 5250
Rejestracja: 9 paź 2007, o 19:58

Re: pływanie

Post autor: Korczaszko » 26 cze 2008, o 21:34

nxxx pisze:tin napisał/a:
karnety w ramach wf

Możesz wytlumaczyc??? U nas na prowincji nie ma czegoś takiego :P
nie wiem czy o to chodzi, a le ja w drugiej klasie podstawówki miałam jedną godzinę na basenie. w ramach w-fu. ale i tak mało kto nauczył sie pływać. teraz mamy mega wypasiony basen i nie wiem czy taki w-f nie trwa więcej niż jeden rok

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 27 cze 2008, o 19:21

nxxx pisze: Możesz wytlumaczyc??? U nas na prowincji nie ma czegoś takiego :P
Już tłumaczę. Chodzi o pewną "myśl" wychodzącą od dyrektorów szkół, którzy nie moga sobie poradzić z pogodzeniem zajęć wf dla wszystkich klas i roczników (no cóż, zdarzają się budynki mieszczące zakres szkół od podstawówki do zawodówki)-dlatego ktoś wymyślił sposób, żeby wynająć na 1-2h basen i niech przyjdzie kto chce w ramach tych zajęć. Dyrektorowi odpada godzina i problem, bo wiadomo, że niewiele osób przyjdzie popływać w takim ścisku.

Co do programów nauki pływania to powinien on obejmować co najmniej 2-3 lata po 2h tygodniowo (zegarowe). I jak ktoś chce to spokojnie się nauczy. Jeśli nie.. cóż łopata wiedzy do głowy nie włożysz..ewentualnie można nią coś z głowy wybić :P

elliott
Posty: 299
Rejestracja: 14 maja 2008, o 16:15
Lokalizacja: lodz

Re: pływanie

Post autor: elliott » 27 cze 2008, o 19:36

Ja do 13 roku życia nie umiałam przepłynąć nawet jednego basenu, ale tak się zawzięłam, że się nauczyłam i to, nieskromnie mówiąc, bardzo dobrze pływać. Zrobiłam nawet papier ratownika i kiedy tylko mogę to latam na basen, bo pływanie to zdrowy i korzystny dla sylwetki i samopoczucia sport jest. No i plusem jest to, że człowiek się nie poci ani nie jest mu za gorąco :P

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 29 cze 2008, o 09:25

elliott pisze: bardzo dobrze pływać.
A zrobisz 50 m poniżej 30s obojętnie jakim stylem??
Ja już teraz nie, dlatego nie uważam, że pływam bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 31 lip 2008, o 19:02

MatiGl pisze:ja sam już nie wiem jak pływać na basenie, żeby podnosić próg mleczanowy.. żabką pływam i oddech biorę co 4/5 ruch, kraulem pływam piramidę hipoksantyczną i też prawie zerowy efekt...
Od tego masz trenera. ;)
Zwiększy dystans, będziesz pływał w płetwach basen na jednym oddechu.. Coś na pewno Ci wymyśli :)

Może wyjaśnisz też termin piramidy hipoksantycznej, bo szczerze powiedziawszy sam mgliście tylko kojarzę nazwę.

MatiGl
Posty: 423
Rejestracja: 3 wrz 2007, o 10:24

Re: pływanie

Post autor: MatiGl » 31 lip 2008, o 19:09

tyle, że ja pływam sam bez trenera:p mam łapki speedo do pływania

Kod: Zaznacz cały

http://www.sportowo.pl/main/picture.php?f=pict_max&i=001821
, płetw nie mam, tzn, mam, ale jakoś tak głupio mi w parę sekund robić jeden basen i w nich nie pływam..
kiedyś byłem w sekcji, ale w trakcie trwania LO dojazdy na basen (40km w jedną stronę) stały sie niemożliwe.. teraz na wakacjach wracam do formy.. wybudowali bliżej basen (30km w jedną stronę) na basenie jestem codziennie i sobie pływam..

ps. w ilu ruchach kraulem przepływasz jedną długość (zwykłego 25m) basenu?? wnioskuje po postach, że też pływasz..

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1981
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: pływanie

Post autor: tin » 31 lip 2008, o 21:45

Trochę zmoderowałem temat.
Ja wiele razy podkreślałem moim pierwszym stylem jest żabka dlatego o dowolnym stylu nie mówmy ;P (widać że sam trenujesz bo nie używa się pojęcia krau, crowl ani tym podobnych).

Co do płetw. Treningi z nimi są niezbędną częścią każdego treningu, bo pozwalają zwiększyć siłę mięśni i wymusić określone ruchy. Wolałbym z łapek zrezygnować, bo czucie wody można i bez nich świetnie wytrenować.
I na koniec zmartwię Cie, że po przerwie dłuższej niż miesiąc ciężko wrócić do wysokiej formy. Czasy tak strasznie spadają, że życiówki juz nie popłyniesz.

MatiGl
Posty: 423
Rejestracja: 3 wrz 2007, o 10:24

Re: pływanie

Post autor: MatiGl » 31 lip 2008, o 22:16

tin pisze:(widać że sam trenujesz bo nie używa się pojęcia krau, crowl ani tym podobnych).
freestyle:)
tin pisze:Co do płetw. Treningi z nimi są niezbędną częścią każdego treningu, bo pozwalają zwiększyć siłę mięśni i wymusić określone ruchy.
mam uraz z dzieciństwa po przepłynięciu zdecydowanie za dużej liczby basenów z deską trzymaną w rękach ustawioną w poprzek wody.. i pływałem bez płetw wtedy...
wezmę na basen następnym razem, zobaczę różnicę:)
tin pisze:I na koniec zmartwię Cie, że po przerwie dłuższej niż miesiąc ciężko wrócić do wysokiej formy. Czasy tak strasznie spadają, że życiówki juz nie popłyniesz.
już się pogodziłem z tym, że na olimpiadę ani do Pekinu ani za 4 czy 8 lat nie pojadę, w żadnej dyscyplinie;p staram się ogólnie być w dobrej formie, a pływać po prostu lubię:) prócz tego biegam, na rowerze jeżdżę (na basen dojeżdżam co drugi dzień rowerem) i robię całą serię innych ćwiczeń których nie chce mi się wymieniać;p

ale będąc w gimnazjum jeszcze poniżej 30s na 50m zszedłem, teraz dawno nie robiłem czasówki(nie ma mi kto na basenie czasu zmierzyć;p) ale myślę, żę spokojnie zejdę poniżej 30s, chociażby ze względu na to że fizycznie mam lepsze warunki teraz niż miałem w gimnazjum...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości