Pokój w akademiku

Awatar użytkownika
balneum
Posty: 252
Rejestracja: 16 kwie 2011, o 12:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Pokój w akademiku

Post autor: balneum » 30 lip 2013, o 10:24

randomlogin no teraz to chyba koloryzujesz. Mieszkałam na Proko 1,5 roku i bałam się sama wracać na akademik. Facetowi jest dużo łatwiej niz babie. Mieszkam teraz na Czyżynach i jeste duuuuuużo bardziej spokojniejsza wracając do siebie. I przede wszystkim jade 5 przystanków nie 15 :D

randomlogin
Posty: 3852
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Pokój w akademiku

Post autor: randomlogin » 30 lip 2013, o 10:55

Koloryzuje? W zyciu bym nie pomyslal, ze tam sie komus cos moze stac. :) W zyciu nie slyszalem, zeby komus sie stalo. Za to na Czyzynach, gdzie tez mieszkalem, przechodzac przez ulice (i tym samym zmieniajac osiedle) nierzadko zmieniasz 'strefe' klubowa. A na takich granicach rozne rzeczy sie dzieja.

Obrazek
Tak to z grubsza wyglada jesli ktos jest zainteresowany - na zielono jasnooswietlona czesc trasy, na pomaranczowo odcinek faktycznie ciemny (nie czarno-ciemny, ze sie o wlasne nogi potyka, to jest miasto w koncu - ale faktycznie jest ciemniej), na zolto wychodzimy z cienia, i znowu zielono=jasno. Ochrona siedzi tam gdzie koleczko, a nie tam gdzie znacznik A. Pozostale rzeczy podpisane o tak o, dla orientacji. Dodam tylko, ze Tesco jak to Tesco, czynne jest 24h - co powoduje, ze to nie jest w nocy jakas opustoszala okolica, tylko normalnie sie idzie. Poza tym miec TAKI calodobowy sklep tak blisko siebie - niesamowita wygoda, chyba tego najbardziej mi brakuje (mimo iz teraz mieszkam tylko przystanek dalej, wiec mam jakies 15 minut do niego - ale to juz nie 5).

Serio, pierwszy raz slysze zeby ktos akurat z tym mial problem. O.o

Awatar użytkownika
balneum
Posty: 252
Rejestracja: 16 kwie 2011, o 12:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Pokój w akademiku

Post autor: balneum » 30 lip 2013, o 11:03

W życiu nie słyszałeś żeby się komuś coś stało na proko? To albo masz szczęście albo jesteś głuchy i ślepy.

Myslisz, ze skąd się wzieła ochrona na akademikach? Po bodajże 5 czy 6 napadach na dziewczyny wracające na akademiki (jeden napad miał miejsce nawet o godzinie 19.) I było o tym bardzo bardzo głośno.

_włóczykij
Posty: 1568
Rejestracja: 8 kwie 2011, o 21:18

Re: Pokój w akademiku

Post autor: _włóczykij » 30 lip 2013, o 11:06

dobrze, że tam nie mieszkam :D

chociaż na praktyki miałabym bliskoooooo!

randomlogin
Posty: 3852
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Pokój w akademiku

Post autor: randomlogin » 30 lip 2013, o 11:07

No nie slyszalem. Tzn ja nie mowie o swoim okresie mieszkania tam, bo to bylo bardzo bardzo krotkie, ale naprawde mam iles osob w grupie, ktore sa tam od pierwszego roku... I to bilans jest dodatni - teraz jest tam jeszcze wiecej osob, niz na poczatku, wiec widac cos ludziom tam odpowiada.
Ochrona nie wiem skad sie wziela, ale wydaje mi sie, ze byla tam juz jak zaczynalem studia...

EDIT: Zeby nie bylo - nie namawiam nikogo, nie chce miec na sumieniu jesli faktycznie cos sie tam dzieje. Ale po raz pierwszy widze zeby ten aspekt byl brany pod uwage w rozmowach 'akademik czy nie akademik'. Odleglosc, wielkosc pokoju, 4os/lazienke, z drugiej strony cena, brak rachunkow, dostep do materialow.... No wszystko juz widzialem jako argumenty za i przeciw - ale tego nigdy.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2013, o 11:10 przez randomlogin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
balneum
Posty: 252
Rejestracja: 16 kwie 2011, o 12:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Pokój w akademiku

Post autor: balneum » 30 lip 2013, o 11:10

Jak ja zaczynałam studia to jej nie było. I mało osób które znam jest zadowolona z mieszkania w akademiku. Wiekszość mieszka tam, ponieważ nie moze sobie pozwolić na mieszkanie. Poza tym - jeżeli ktoś studiuje farmę - to nie dziwne, że leci na proko. No wybacz, ale jeżeli ktoś studiuje farme, to nie wliczam go w grono zadowolonych z mieszkania w aka

randomlogin
Posty: 3852
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Pokój w akademiku

Post autor: randomlogin » 30 lip 2013, o 11:12

No coz, ja znam same zadowolone, poza jedna osoba ktora zrezygnowala, z zupelnie innego powodu. I to takie, ktore moga sobie pozwolic na mieszkanie poza nim - byly takie, ktore probowaly mieszkac poza, i wracaly, bo overall lepiej. Osob z farmacji tez nie wliczam, mowie o swojej grupie, a jestem na leku.
A studia zaczynalem wczesniej niz ty - i jestem niemal pewien, ze ochrona byla... Ale lapy sobie nie dam uciac, jakos nigdy nie zwracalem na nich uwagi poki pijany omal im nie wszedlem w samochod.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2013, o 11:14 przez randomlogin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
balneum
Posty: 252
Rejestracja: 16 kwie 2011, o 12:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Pokój w akademiku

Post autor: balneum » 30 lip 2013, o 11:14

Tak jak mówiłam, dziwni ludzie studiują na leku! :D

(nie bierz tego dosłownie, po prostu jesteście cziterami :D)

To chyba pielęgniarstwo jest jakoś mega wybredne

Awatar użytkownika
_Samira_
Posty: 408
Rejestracja: 22 wrz 2012, o 17:21

Re: Pokój w akademiku

Post autor: _Samira_ » 30 lip 2013, o 13:16

Wybredne pielęgniarstwo ;) może się cieszyć, że nie mieszka na miasteczku AGHu. Tam to dopiero jest nieprzyjemnie

________

Re: Pokój w akademiku

Post autor: ________ » 30 lip 2013, o 14:08

Na samym początku - Randomlogin dzięki za mapke. :) Ludzie z pierwszego roku lekarskiego i tak nie będą mieli czasu na nocne łażenie po mieście, bo będą siedzieć w akademiku w książkach. Przy tym nawale materiału to pewne jak amen w pacierzu. Na shopping do tesco nie będę sama chodzić, myślę że jakoś w pare osób będziemy się umawiać. Są warunki do nauki - zajefajnie. :) Bursa odpada, bo tam ze słyszenia wiem że mieszka hałaśliwe, nieciekawe towarzystwo. Na stancji już mieszkałam i mi to wogóle nie odpowiadało. A perspektywa mieszkania z dziwnym towarzystwem z lekarskiego bardzo mi odpowiada, bo też jestem z leka. :D Trudno chyba jestem 'dziwna'... :P

Dziękuję za wszystkie opinie, zaczne oglądać wrestling z bratem...

mis koala
Posty: 4307
Rejestracja: 16 kwie 2012, o 18:27

Re: Pokój w akademiku

Post autor: mis koala » 31 lip 2013, o 13:23

sylwia1508 pisze: Ludzie z pierwszego roku lekarskiego i tak nie będą mieli czasu na nocne łażenie po mieście, bo będą siedzieć w akademiku w książkach. Przy tym nawale materiału to pewne jak amen w pacierzu.
Się zdziwisz :arrow:

mis koala
Posty: 4307
Rejestracja: 16 kwie 2012, o 18:27

Re: Pokój w akademiku

Post autor: mis koala » 31 lip 2013, o 13:26

A jeśli chodzi o opinie moich znajomych to oni są zadowoleni z mieszkania w aka. Fakt, że 3/4 z nich to ludzie z farmacji więc dla nich nic lepszego pod słońcem, ale do tych warunków idzie się szybko przyzwyczaic i chyba żadna osoba z tych tam mieszkających nigdy jakoś szczególnie się nie skarżyła, że nie może tam wytrzymac czy że chce stamtąd uciekac :)

Awatar użytkownika
Nirwane
Posty: 93
Rejestracja: 30 cze 2010, o 12:05

Re: Pokój w akademiku

Post autor: Nirwane » 27 sie 2013, o 21:12

Moją znajomą okradli gdy wracała z zajęć, chyba koło 14:00 jeśli dobrze pamiętam, także miała wyjątkowego pecha :( Na jakieś nocne eskapady jednak zawsze lepiej wybierać się z kimś z Proko, żeby razem wracać. Zresztą teraz często gdy są jakieś nasze imprezy w centrum, to podstawiają autobus na Prokocim ;)
Ja mieszkałam w akademiku dwa lata i jakoś z podziałami i dyskryminacją się nie spotkałam (może dlatego że jestem z "dziwnego" leku ;P). Dużym problemem jest wspomniana wcześniej przez kogoś synchronizacja cyklu dobowego (malutki pokój, jedni uczą się po nocach, inni wstają bladym świtem, a zawsze coś spadnie, trzaśnie i pobudzi ;)). Ogólnie da się żyć, ale na początek nie ma co się za bardzo nastawiać, żeby się w październiku nie rozczarować ;)

No i największa wada: sesja letnia, którą niektórzy kończą wcześniej i balują sobie pod akademikami :arrow: a ty człowieku siedź i ucz się, tak, to boli... xD

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość