znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Medycyna w Katowicach, Zabrzu
Arnold
Posty: 1108
Rejestracja: 5 lut 2009, o 19:44
Lokalizacja: Silesia

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: Arnold » 21 cze 2011, o 17:53

Akurat o tej Katedrze nie chciałbym się wypowiadać, szkoda słów. Burdel na całej linii

Awatar użytkownika
fornix
Posty: 176
Rejestracja: 30 sie 2008, o 09:36

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: fornix » 21 cze 2011, o 19:41

Ale pod słowem burdel rozumiesz to, że ciężko coś z "niej wynieść" jak pisała teddy bear tzn. źle przekazują wiedzę? :)

teddy bear
Posty: 3
Rejestracja: 20 cze 2011, o 19:09

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: teddy bear » 21 cze 2011, o 22:08

oni nawet nie przekazują wiedzy, u nas anatomia to było coś takiego: sprawdzenie obecności,przepytanie chętnych którzy chcieli zaliczyć temat, oglądajcie preparaty-ja idę,pod koniec przyjście- wszystko rozumiecie, no nie?- to sobie idźcie.
Tylko Kosiu coś tam tłumaczył grupom. Natomiast na innych uczelniach może nie omawiają preparatów ale pod koniec sprawdzają czy studenci rozpoznają szczegóły na preparatach i wtedy jest łatwiej na szpilkach. Poza tym gdzie indziej dużo pytają teorii i wtedy wiedza się utrwala.
A jeśli chodzi o burdel na anatomi tzn.- nie ma jakiejś odgórnej kontroli asystentów tylko każdy robi jak chce, nie ma też koordynacji działań. Ba,nieraz ciężko się było dowiedzieć o jakąś sprawę organizacyjną bo dochodziły sprzeczne informacje.
Poza anatomią to nie podobało mi się robienie sprawozdań z biofizy- których robienie ręcznie i na papierze milimetrowym kosztowało nieraz więcej niż połowę dnia. Czas ten można było spożytkować na inne ważne rzeczy-to małe zastrzeżenie do biofizy.
Jak na razie to moje uwagi, ale tak tego jest dużo, jak sobie przypomnę to napiszę resztę.

Awatar użytkownika
pb
Posty: 136
Rejestracja: 11 lip 2009, o 10:41
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: pb » 21 cze 2011, o 23:15

Na anacie już na 3 - 4 wykładzie było tak mało osób, że spokojnie moznabyło przyjsc i posłuchać. Dla mnie te wykłady były bardzo ciekawe - gdyby profesor miał mikrofon byłyby z pożytkiem dla wszystkich studentów.
Zajęcia rzeczywiście bywały kiepskie, ale niektorzy asystenci akurat potrafili nauczyć. Poza tym to są studia i jakbyś chciał to być sam z siebie się więcej uczył, pytał asystentów co i jak (czytaj: zawracał im głowę - ale po to oni są). Tutaj bynajmniej nie robią problemów z zaliczaniem.
Obyś nie żałował decyzji :)

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2558
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: Stalowy » 21 cze 2011, o 23:24

@Ciekawski: burdel tzn. burdel :D

Każą się uczyć ze starych Konturków, które są pełne błędów i kilka innych kwiatków. W sumie sam jeszcze przez nią nie przechodziłem ale rozmawiałem z wieloma kumplami z drugiego roku... Póki co fizji prowadzi wg nich jeśli chodzi o statystykę nie-ogaru :D

Taki komentarz do Teddy, miałem z 2 asystentami w tym roku i jedni byli bardziej, inni mniej pomocni. Sądzę jednak, że jeżeli komuś naprawdę na tym przedmiocie zależało to:

1) chciało mu się usiąść obok profesora na wykładzie i nie było problemu.
2) jeżeli się okazało cień zainteresowania i poprosiło o to, to nigdy nie było sytuacji by którykolwiek asystent odmówił pomocy czy opisania danego preparatu...

Tak, to moja subiektywna ocena, jednak katedrę anatomii bardzo mocno szanuję za ich wkład pracy, dlatego zamierzam mówić to głośno i wyraźnie: są OK. Porównując z anatomiami na niektórych uczelniach, naprawdę wypadają bardzo sprawnie ;)

Dla chcącego nic trudnego!

Arnold
Posty: 1108
Rejestracja: 5 lut 2009, o 19:44
Lokalizacja: Silesia

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: Arnold » 22 cze 2011, o 06:59

Ja często chodziłem na wykłady z anatomii i powiem tak. Prof. bardzo ciekawie mówi ale czasami był problem z dosłyszeniem. Nam akurat Prof. powiedział że mają nagłośnienie ale nie jest wygodne. Ja akurat miałem 1,5 roku z dr Kos. i nie narzekam.
Co do fizjo: jak kolega wcześniej wspomniał uczymy się z starych Konturków, który się powtarza na okrągło i zmienia co chwile zdanie, najczęściej jak chcesz coś załatwić to W Katedrze oprócz pani technik, sekretarki i sprzątaczki nikogo nie ma, a seminarki polegały na napisaniu kolosa (0,5h) i do domu a zajęcia trwały prawie 4h. Jednak są kilku asystentów którzy mają olbrzymią wiedzę, jednak będąc biologami często ich nie ma, bo jadą za granicę. Jedyny mniej więcej kompetentny lekarz (a jest ich aż 3 z Profką włącznie) pracuje w Klinice warszawskiej (Bródnowski chyba) i też więcej Go nie ma niż jest.

kajto
Posty: 23
Rejestracja: 19 kwie 2009, o 20:24
Lokalizacja: Opole

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: kajto » 22 cze 2011, o 18:43

to i ja dodam 3 grosze... jeżeli chodzi o anatomie... rok z prof i pół roku z Ł, obaj tłumaczyli, pokazywali na preparatach, zalki u profa to lajcik, Ł znacznie bardziej wymagający. Po pół roku od egzaminu nie stwierdzam znaczących ubytków w wiedzy anatomicznej. Kładli nacisk na rzeczy ważne- nerwówka była zrobiona super.

tediberze drogi mój, na studiach masz się uczyć sam, nikt ci tego do głowy wkładać nie będzie, oni mają tylko sprawdzić czy wywiązałeś się ze swojego zadania. Jakiekolwiek negatywne komentarze w stosunku do wykładów profa sa nie na miejscu. To jest gośc o wielkiej wiedzy i doskonałym podejściu do studenta, a taki wykład kosztuje go w siusiaczek zdrowia(a tego za duzo mu nie zostało), dlatego mógłbyś się poświecić i usiąść bliżej, a jeżeli to ci nie pasi to zawsze możesz poczytać jego skrypty.

Fizjo jest chujowe... tyle w tym temacie, można ich usprawiedliwic tym, że to stosunkowo nowa kadra i jeszcze się nie zgrali.

Arnold
Posty: 1108
Rejestracja: 5 lut 2009, o 19:44
Lokalizacja: Silesia

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: Arnold » 23 cze 2011, o 08:19

Najważniejszy plus dla naszej anatomii: nie wymagają jakiś pierdół które i tak się nie przydają (może jedynie dr K. z tego się wyłamuje).

york
Posty: 1939
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: york » 23 cze 2011, o 12:11

czyli nie jest tak najgorzej, bo moja kolezanka ze stomatologii w zabrzu opowiadała, ze anatomia to tragedia, a na wykladach nic nie mozna zrozumiec

mysle, ze na kazdej uczelnie cos studentom bedzie nie pasowac i beda sie uskarzac

Awatar użytkownika
Gehenna
Posty: 208
Rejestracja: 2 lut 2009, o 17:59
Lokalizacja: ŚUM Zabrze

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: Gehenna » 23 cze 2011, o 12:24

Na początku przychodzi za dużo osób i nie każdy mógł usiąść tuż przy Profesorze. Mnie zniechęciło to do chodzenia na wykłady, ale nie jest to wina Profesora, bo stara się jak może. To przykre że osoba o tak dużej wiedzy, której się CHCE ją przekazać studentom ma utrudnione zadanie... No ale jest jak jest. Jeśli ktoś naprawdę chce coś wynieść z wykładów, to jest to jak najbardziej wykonalne :)

lenkaa1
Posty: 79
Rejestracja: 2 lip 2010, o 17:54

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: lenkaa1 » 27 cze 2011, o 17:36

Nie wiem skąd takie negatywne opinie krążą o Katowicach. Sama tam studiuję. Jeśli chodzi o anatomię to moim zdaniem jest na wysokim poziomie, zwłaszcza jeśli się ma za asystenta dr S., która ma przeogromną wiedzę, potrafi ją przekazać i dużo pokazuje na zajęciach. Poza tym jest tu bardzo dużo preparatów, są wymagania (ale chyba nikogo to na medycynie nie dziwi) i nie sądzę, że ktoś mógłby po pierwszym roku stwierdzić, że właściwie to nic nie wie z tej anatomii. Z tego co słyszałam od koleżanki studiującej w Zabrzu (piszę to tylko na podstawie jej opinii) można się obijać przez półtora roku a na egzamin nauczyć się pytań z poprzednich lat i jakoś się zda. Jeżeli rzeczywiście tak to wygląda to faktycznie jest duża przepaść między Kato a Zabrzem. W ogóle w Katowicach jest naprawdę ok. Byle zaliczać materiał w miarę możliwości w pierwszych lub drugich terminach to nawet czas wolny się znajdzie.

york
Posty: 1939
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: york » 28 cze 2011, o 08:24

mój znajomy po 3 roku przeniosł się z katowic do lodzi bo juz nie wytrzymywał na tej uczelni i mi z calego serca ja odradza

catherina171
Posty: 6
Rejestracja: 27 wrz 2008, o 17:27
Lokalizacja: Kielce/ Zabrze :P

Re: znacie kogos kto przeniosl sie z zabrza do kato po 1 roku?

Post autor: catherina171 » 29 cze 2011, o 19:54

Obijać przez półtora roku? Zależy co ktoś rozumie pod pojęciem obijania.. Ci którzy przyszli do nas z Katowic są odmiennego zdania. Mają porównanie. I twierdzą, że anatomia w Zabrzu nie wypiera mózgu i możesz się czegoś humanitarnie, całkiem porządnie nauczyć. :P Ale ja też nie mam porównania więc się nie wypowiadam. W Zabrzu jest ogólnie bardzo, bardzo przyjemnie suma sumarum choc można trafić na bardziej upierdliwego asystenta. :P I z czystym sumieniem moge powiedzieć, że mam przyzwoitą wiedzę po tych 2 latach. I nie zszarpane nerwy. Na 1 rok teraz przyszło około kilkudziesięciu osób z Katowic i to grubo ponad 20. To wszystko zależy od własnego podejścia. Nie można przejść nie ucząc się jak wszędzie. :P Ale każdy niech idzie gdzie chce. Powodzenia.
;)

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości