Opieka farmaceutyczna

Jak się dostać na medycynę? Punkty, testy, pytania. Starzy maturzyści vs. nowi. Jak jest w tym roku w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu...
Biochejter
Posty: 1470
Rejestracja: 5 lip 2007, o 06:50

Re: Opieka farmaceutyczna

Post autor: Biochejter » 15 sie 2011, o 22:54

U nas w przychodni leczy dwóch felczerów, jeden na etacie, drugi na ryczałcie (dość leciwy). Obaj nieźli, pewnie wiele mogliby nauczyć lekarzy podstawowej opieki, literki przed nazwiskiem to nie wszystko niestety. Na praktykę po II roku na bank do tego młodszego dziadka pójdę ;)

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Opieka farmaceutyczna

Post autor: Padre Morf » 15 sie 2011, o 23:56

No i lekarz musi być na bieżąco z nauką - zgodnie z ustawą lekarze zbierają punkty z których są rozliczani m.in. za kursy, gazety etc...

Jednocześnie przepisy nie mówią co stanie się w momencie gdy ktoś punktów nie uzbiera.
Na farmakologii uczą np. że połączenie B-blokera z ACEI nie bardzo jest dobre, bo się podwójnie blokuje oś RAA, a połączenie to jest jednym z najczęściej stosowanym w praktyce.

Wytyczne nie preferują takiego połączenia, ale u osób z niewydolnością serca zmniejsza ono śmiertelność.
Inna kombinacja, która swego czasu u nas była problematyczna (był telefon z apteki z pytaniem czy tak ma być) to Furosemid + hydrochlorotiazyd.
Historią jest ich kształcenie. Felczerzy to takie dochtory po szkołach policealnych którzy nadal leczą, a od lekarza np. medycyny rodzinnej różnią się praktycznie niczym (poza średnim wykształceniem) ;]

Były też licea felczerskie.
Powołanie tych szkół na początku lat 50tych było związane z brakiem wykwalifikowanej kadry lekarskiej (z podobnego powodu wziął się tez technik farmacji). Zamknięto je w latach 60tych, felczerom umożliwiono uzupełnienie wykształcenia, ale nie wszyscy z tego skorzystali.

zdzisław
Posty: 302
Rejestracja: 1 cze 2009, o 02:52
Lokalizacja: Łódź

Re: Opieka farmaceutyczna

Post autor: zdzisław » 16 sie 2011, o 05:38

Cóż z moich obserwacji aptekarzy w tym pięknym kraju wynika, że mają problemy z podstawowym wymiarem swojej pracy - czyli realizacją recept. Tutaj ich zaślepienie zyskiem, a może i braki wiedzy 3x nie wysłały moich pacjentów na tamten świat.
Nie raz będąc w aptece, technik/farmaceuta nachalnie chciał mi wciśnać jakiś SD czy inne cuda nie majac na stanie podstawowych leków.
W tym schemacie raczej nie ma miejsca na opiekę farmaceutyczną.
O kwalifikacjach nie wspomnę.
Felczerzy to wymarły zawód - nowych nie kształci się od lat 60 w niektórych powiatach nie ma już ani jednego. Każdy z pracujących jeszcze ma tyle lat pracy, ze nie ma co porównywać z mniej doświadczonymi kolegami bo to nie ta sama miara.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości