czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: Padre Morf » 26 wrz 2008, o 00:09

wikus 66 pisze:Nie rozumiem dlaczego piszesz ze inni ze srodowiska medycznego maja zle zdanie o ratownikach...dlaczego??
bo sobie na to zwyczajnie zapracowali. W momencie gdy ustawa o RM weszła w życie i ratownicy otrzymali uprawnienia u wielu z nich włączył się syndrom mocy Bożej i stwierdzili, że wiedzą wszystko lepiej od lekarzy i pielęgniarek.
Widziałem przypadki ratowników (i to nie pojedyncze), którzy porównywali swoją wiedzę o ratownictwie z wiedzą np. okulisty, który w karetce ostatni raz jeździł na stażu podyplomowym czyli jakieś 20 lat temu. Dmuchali swoje ego do rozmiarów nieoperacyjnych. Wszystko wydawało im się łatwe i proste, lekarze i pielęgniarki zostali uznani za meble zbędne w karetce. Myśmy za bardzo nad tym nie płakali bo karetka to raczej marny sposób zarobku. No a potem zaczęły się wyjazdy i to co wcześniej wydawało się proste przestało takie być: bóle brzucha, które okazały się zawałem a nie przejedzeniem i inne kwiatki. Ratownicy podkulili ogony bo nagle okazało się, że wcale nie są tacy wszechmocni i samowystarczalni a lekarz i pielęgniarka w karetce jednak się przydają. W związku z tym, że przechwałki miały się zwykle nijak do rzeczywistości ratownicy stali się obiektem kpin i żartów reszty personelu. Niektórzy lekarze do dzisiaj pamiętają jak niektórzy lansowali się i wozili i albo olewają ratowników totalnie albo przy każdej sposobności wgniatają ich w asfalt.
Takie postępowanie raczej nie buduje w lekarzach zaufania do ratowników. W razie gdy ratownik chce podać lek spoza wykazu (np. zaintubować po podaniu środka zwiotczającego) musi poprosić lekarza o zgodę przez radio. Są ratownicy (turbole totalne), którym w życiu nie wydałbym takiej zgody bo to dla mnie i dla nich gwarantowana wizyta w pierdlu.

Tak to ogólnie mówiąc wygląda ;)

Sposób kształcenia ratowników (zaoczne szkółki niedzielne na zasadzie płacisz=masz) też nie buduje zaufania do zawodu.

wikus 66

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: wikus 66 » 26 wrz 2008, o 19:36

no tak przyznaje Ci racje do niedawna bylo tak ze do karetek wsadzali nie przeszkolonych zwyklych sanitariuszy nazywajac ich ratownikami...
takze sie z toba zgodze ze lekarz w karetece jest niezbedny i uwazam ze powinien byc a nie zespol skladajacy sie tylko z ratownikow i kierowcy :D
oczywiscie takze przyznaje ze nie mamy takiej wiedzy jak lekarze(dlatego nawet nie zawracalam sobie glowy mysla zeby pojsc na ten kierunek bo za duzo tego wszystkiego jest i nie chcialoby mi sie tego uczyc ;) ] dlatego kierunek rm jest przeznaczony tylko i wylacznie do "Zadan Specjalnych" a nie rozpoznawanie przewleklych chorob i leczenie czy samo leczenie..tak owszem mamy rozpoznawac choroby zebys zaraz mnie zle nie zrozumial bo moze zle sie wyrazam i uczymy sie o tym ale tak jak pisalam jestesmy "szkoleni"miedzy innymi do tego zeby zachowac spokoj w czasie ogolnej paniki wywolanej tragicznym wypadkiem i zmasakrowanymi ludzmi porozrzucanymi po ulicy bo my musimy mimo wszystko dzialac ratowac a nie skupiac sie nad tym czy to okropnie wyglada czy nie i jakie bedzie tego pacjenta dalsze leczenie i jakie ma ogolne choroby...jestesmy po to by pomoc w pierwszej chwili "problemu"..nie chce mi sie tego dokonca opisywac ale mysle ze wiesz o co mi chodzi..
nastepna sprawa lekarz okulista w karetce juz samo zdanie zle brzmi-jaki madry czlowiek wsadza okuliste do karetki?moze i mial pierwsza pomoc na poczatku studiow ale to nie jego cymbalki by rozpoznac migotanie czestoskurcz czy ogolny stan odmozdzenia....ja nie twierdze ze jestem madrzejsza od kardiologa czy neurologa w tych przypadkach ja tylko pisze ze my znamy podstawy najczesciej wystepujacych chorob i postepowanie a takze rozpoznawanie i udzielenie pierwszej pomocy w najczestszych wypadkach typu wypadek z wysokosci -zlamania porazenie odmrozenie przegrzanie...pamietam sama jako pacjentka jak przyjechaa do mnie karetka lekarzem byl chirurg ktory wogole nie potrafil mi pomoc!!na szczescie dzieki mojej mamie ktora rzecz jasna zna moja chorobe powiedzia mu co trzeba zrobic!!!czy ty to sobie wyobrazasz??!!!wiec moze dlatego rm w twojej opowiesci sie smiali z okulisty ktory ma jezdzic karetka??no chyba ze mial przeszkolenie z ratownictwa...
ale i tacy sie zdazaja ze uwazaja sie za niewiadomo kogo...ja tylko pisze zeby nie oceniac wszystkich...a tak na marginesie to tez nie ladne zachowanie ze strony pilegniarek czy lekarzy ktorzy smieja sie i na kazdym kroku WGNIATAJA W ASFALT...wychodzi na to ze oni tacy sami sa jak rm mysla ze sa niewiadomo kim -ze co niby lepszy z niego czlowiek ?czuje sie wyzszy inni to smiecia??bo ja tak to odbieram..a uwazam ze jednak tu troche powinno inaczej to dzialac bo jak zwykle zle wychodza na tym pacjenci..i pisze ci to nie tylko studentka rm ale i pacjentka od lat i to nie z malym doswiadczeniem..pozdr serdecznie

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: Padre Morf » 28 wrz 2008, o 00:42

Morfeusz pisze:takze sie z toba zgodze ze lekarz w karetece jest niezbedny i uwazam ze powinien byc a nie zespol skladajacy sie tylko z ratownikow i kierowcy :D
zespoły P są jak najbardziej ok jeśli ratownicy będą odpowiednio przeszkoleni.
wikus 66 pisze:nastepna sprawa lekarz okulista w karetce juz samo zdanie zle brzmi-jaki madry czlowiek wsadza okuliste do karetki?
ginekolodzy i radiolodzy też jeździli ;) Po prostu kiedyś w każdej karetce musiał być lekarz a anestezjolodzy czy chirurdzy po prostu nie chcieli w nich jeździć.
wikus 66 pisze:wychodzi na to ze oni tacy sami sa jak rm mysla ze sa niewiadomo kim
bo w zasadzie są ;) Mówimy o lekarzu z doktoratem z anestezjologii i IT, który połowę życia spędził w karetce. Sam się śmiałem w momencie gdy ratownik świeżo po szkole dyskutuje i usiłuje przeforsować swoją rację.
wikus 66 pisze:ze co niby lepszy z niego czlowiek ?
ma większe uprawnienia i odpowiedzialnośc. No i wydaje polecenia/decyduje o postępowaniu wobec pacjenta.

wikus 66
Posty: 4
Rejestracja: 21 wrz 2008, o 16:41
Lokalizacja: lublin

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: wikus 66 » 28 wrz 2008, o 19:58

to niezle....jesli uwazasz ze lekarz jest niewiadomo kim to moim zdaniem nie swiadczy o tobie dobrze...nikt nie ma takiego prawa by ponizac drugiego bo akurat ten ma taki rodzaj pracy i skonczony kierunek studiow nie wiem jak bym musiala miec zwichrowany beret by oceniac w taki sposob drugiego czlowieka kazdy jest rowny...
POSLUCHAJ TEGO http://pl.youtube.com/watch?v=_if7AU9bxOY JESLI JESTES TAKI INTELIGENTNY TO ZROZUMIESZ I NIE OCENIAJ!!!

no wlasnie musial byc kiedys lekarz i wsadzali kogo sie dalo takze twoj opis ze ratownicy sie smali z okulisty nie dziwi mnie...znaczy moze nie powinni sie smiac ale mogli sie zdziwic widzac go..
i tak teraz specjalnie szkola osoby na medyku na ratownika...i moze nie ze mamy taka wiedze ale uwazam ze bede sie czula tak samo wazna w swiecie medycznym jak lekarz bo bede miala w tym wszystki tez jakis udzial tez bede odpowiedzialna za czyjes zycie i moje postepowanie bedzie bardzo istotne,,i nie bede sie czula wyzej czy nizej...mamy dzialac razem...to co ze na studiach bylo wiecej godzin i wiecej przedmiotow..w karetce sie zapieprza a z tego co wiem lekarz nawet nie wezmie noszy nie pomoze gdy trzeba tylko niesie swoja walizeczke...

lung
Posty: 649
Rejestracja: 26 sie 2007, o 14:05

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: lung » 28 wrz 2008, o 21:12

wikus 66, nie jestes jeszcze rat med i nie masz pojecia o tym jak to wyglada w rzeczywistosci, ale ja troche jezdzilem w pogotowiu na wolontariacie - powiedzmy cos w roli ala' rat med. , a dodatkowo mialem okazje popatrzec jak wyglada PRAWDZIWA praca lekarza np. na SORze, dlatego co nieco Ci tutaj przedstawie...

Twierdzisz, ze lekarz "nawet" nie pomaga niesc noszy - wyobraz sobie, ze to zwyczajnie nie jest jego zadanie, tak samo jak to, ze nie podaje zastrzyku pacjentowi do ktorego bylo wezwanie (do domu). Wydawaloby sie, ze lekarz byl zbedny, z jedna mala roznica - lekarz powiedzial jaki lek ma podac ten ratownik, a dodatkowo bral za to pelna odpowiedzialnosc. Dla osoby po studium ratownictwa medycznego wydaje sie, ze znajomosc jakiegos tam leku to nic specjalnego, a znacznie wiekszym wyczynem jest niesienie noszy, ale uwierz mi - za to nie mozna isc do wiezienia ;]
Nastepna rzecza jest wiedza lekarza - napisalas ze "rzeczywiscie lekarz mial troche dluzsze studia i sie troche wiecej uczyl z ksiazek ale co z tego..." - ano wlasnie to z tego ze lekarz ma wiedze od podstaw i zna np. teorie dzialania mechanizmow chemicznych w organizmie wywolywanych przez dany lek, dzieki czemu jest w stanie wytlumaczyc, dlaczego w danym wypadku nalezy podac lek X a nie Y mimo ze oba leki np. wedlug pharmindexu "nadaja sie" do leczenia tej choroby. Ratownik natomiast zna tylko (a raczej powinien znac, bo czesto jest tak ze niestety nie zna ;] ) jak lek wplywa na orgaznim - np. lek obnizajacy cisnienie wywoluje moczopednosc - ale dlaczego - tego juz nie wytlumaczy ;] oprocz tego w jakich wypadkach sie go stosuje i przeciwwskazania. Lekarz o tym wszystkim zwyczajnie nie mowi, ale musi to wiedziec... bo jest za to odpowiedzialny i moze pojsc do pierdla jak sie pomyli ;]
Na koniec jeszcze o samej pracy. Zalozmy, ze jest wypadek - zostaje wezwana karetka z ratownikami. Przybywaja na miejsce, "sprzataja" ofiary na nosze i przywoza do szpitala gdzie na SORze juz czeka. Karetka dojezdza i zostawia pacjenta. Koniec akcji, ratownicy odwalili kawal dobrej roboty, uratowali ludziom zycie (kladac ich na nosze i zawozac na SOR - nic poza tym ;]) a leniwy lekarz na SORze juz musi dopelnic formalnosci wyleczenia ;] Niby wszystko pieknie, ale jakby sie dobrze zastanowil, to rownie dobrze w takim wypadku dowiesc do szpitala mogl jakis "dobry wujek" ktory przejezdzal obok i stwierdzil tylko ze ofiary nie maja zagrozenia zlamania kregoslupa. Natomiast lekarz ktory musi "tylko dopelnic formalnosci" nie wie praktycznie nic (ratownicy nie byli w stanie stwierdzic co sie stalo pacjentowi - to ze ma krwiaka na glowie i rozcieta skore na twarzy, moze oznaczac baaaaaardzo wiele, a poza tym kazdy jeden szary obywatel bylby w stanie to stwierdzic...) o pacjencie ale MUSI zadzialac jak tylko pacjent dotrze na ten SOR - to jest tzw. dzialanie w wypadkach naglych. Musi szybko postawic rozpoznanie, ustalic leczenie, np. operacyjne i... wykonac ten zabieg (ew. asystowac, moze to byc chirurg, ale tez anestezjolog - np. tacy robiący specke z Med. ratunkowej... ;p). Troche przerazajace ze wszystko tak szybko no nie ? Zeby bylo smieszniej, ten lekarz znowu bierze za to wszystko odpowiedzialnosc, i jesli sie pomyli, to moze 1)stracic PWZ na jakis czas (w gorszym wypadku dozywotnio... = utrata mozliwosci pracy w zawodzie...) 2) pojsc do wiezienia... , albo zwyczajnie wysluchiwac (a to najdziwniejsze - bo zadarza sie to czesto nawet jak lekarz zrobil to co trzeba, a pacjent umarl niezaleznie od dokonanych dzialan) ze jest mordercą. O tym sie nie mowi, ale... taka jest rzeczywistosc... takze zanim cos powiesz to zrob cos co nie boli - pomysl dobrze i dopiero cos kombinuj ;]

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: Padre Morf » 28 wrz 2008, o 22:13

wikus 66 pisze:jesli uwazasz ze lekarz jest niewiadomo kim to moim zdaniem nie swiadczy o tobie dobrze
tego nie napisałem. Natomiast istnieje gradacja umiejętności i uprawnień - jesli w zespole jest lekarz to on jest kierownikiem zespołu i to on decyduje. Mówiąc prosto - on wydaje polecenia a Ty masz je wykonywać. Masz prawo odmówić jeśli kierownik zespołu jest np. pijany albo z premedytacją morduje pacjenta.
wikus 66 pisze:kazdy jest rowny...
w myśl ustawy o państwowym ratownictwie medycznym nie jest. Pewne procedury ratownik wykonuje jedynie po uzyskaniu zgody lekarza.
wikus 66 pisze:uwazam ze bede sie czula tak samo wazna w swiecie medycznym jak lekarz
oczywiście czuć się możesz. Nie zmieni to faktu, że lekarz ma większe pole do popisu, większe uprawnienia i odpowiedzialność - odpowiada i za siebie i za Ciebie jako ratownika.
Poczucie mocy zawsze kiedyś przechodzi ;)
wikus 66 pisze:to co ze na studiach bylo wiecej godzin i wiecej przedmiotow.
to nie tylko kwestia godzin i przedmiotów.
wikus 66 pisze:w karetce sie zapieprza
zapieprza to się na SORze. Podczas gdy Ty masz na pace jednego pacjenta, którego ratujesz (o ile load and go można nazwać ratowaniem - o tym pisał wyżej lung) my na SOR mamy 20-30 i wszystkimi trzeba się zająć.
wikus 66 pisze:z tego co wiem lekarz nawet nie wezmie noszy nie pomoze gdy trzeba tylko niesie swoja walizeczke...
jak pacjent(ka) jest słusznych rozmiarów to się wzywa straż. Przyjadą i chętnie pomogą. W końcu PSP to jedna z jednostek współpracujących z systemem ratownictwa medycznego. Rzadko zdarza się sytuacja gdzie nie można czekać i pacjenta trzeba wieźć na już (np. pacjent CVCI).

Janka1212
Posty: 4
Rejestracja: 8 lip 2018, o 20:38

Re: czy ratownik medyczny moze miec tatuaz?

Post autor: Janka1212 » 13 lip 2018, o 09:18

pewnie że może mieć

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość