Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Medycyna w Łodzi
Awatar użytkownika
sassa
Posty: 249
Rejestracja: 27 cze 2014, o 00:48
Lokalizacja: Łódź

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: sassa » 10 mar 2015, o 17:12

po woj-leku cywilnym jesteś zwykłym lekarzem, jak po każdej innej uczelni (nie wiem czy masz świadomość, że tam istnieje podział na MON i nie-MON)

ThinkApple
Posty: 127
Rejestracja: 19 gru 2013, o 14:32

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: ThinkApple » 10 mar 2015, o 18:04

mam swiadomosc, boje sie raczej o to, czy po wojskowym nie sa traktowani ludzie jako pseudolekarze? To takie moje obawy, nie mam pojecia, czy to ma cokolwiek wspolnego z prawda C:

icha
Posty: 22
Rejestracja: 28 sty 2013, o 01:21

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: icha » 10 mar 2015, o 20:49

Ludzie, za przeproszeniem, czasem puknijcie się w łeb!
Jacy pseudolekarze? MON, czy cywil, wojskowo-lekarski, to zwykły kierunek lekarski, z dodatkowymi przedmiotami ogólnowojskowymi (taktyka, topografia, medycyna polowa...).
Jak czytam, że lekarze wojskowi po MONie to "pieczątkowcy" to aż mi ręce opadają. Jeżeli chodzi o możliwości specjalizacji (bo pewnie zaraz takie pytanie się pojawi), to polecam spojrzeć na miejsca specjalizacyjne w szpitalach, które prawo pierwszeństwa posiada Minister Obrony Narodowej.

ThinkApple
Posty: 127
Rejestracja: 19 gru 2013, o 14:32

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: ThinkApple » 10 mar 2015, o 21:34

icha, jak napisałam, nie mam pojęcia, naprawdę, to nie było stwierdzenie tylko pytanie, obawy. Może źle się wyraziłam ;D Chodziło mi o to, czy lekarze po wojskowym mają jakoś gorzej, trudniej. Chyba logiczne, że to dla mnie bardzo ważny wybór, więc próbuję na wszelkie sposoby dowiedzieć się, jak to wszystko wygląda w praktyce. :)

Awatar użytkownika
Meril
Posty: 82
Rejestracja: 20 maja 2014, o 22:04

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: Meril » 10 mar 2015, o 21:46

Nie mam porównania do innych uczelni. Jedyne co wiem od kolegi, że na całkiem cywilnym lekarskim (w gwarze lek-lek) jest trudniej, ale i tak nauki w... No dużo :D
Po studiach nie wiem jak jest, mam nadzieje że za 6 lat Ci powiem xD Ale nie powinni robić żadnych problemów, bo dyplom ma się taki sam jak wszędzie :)

Edit: Icha, niech zgadne, jesteś w mundurze? :D Przepraszam za te słowa z pięczątkami, ale obawiam się że w tych plotkach jest ziarnko prawdy.

testosteron
Posty: 57
Rejestracja: 23 cze 2014, o 11:15

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: testosteron » 10 mar 2015, o 22:53

Nie wiem co Meril miał na myśli pisząc, że na leku jest trudniej. Mieszkam z kolegą ze zwykłego lekarskiego i z tego co widziałem w pierwszym semestrze to u nich zdecydowanie gorzej wygląda biologia medyczna, mają z tym mnóstwo zachodu, bo realizują to w pół roku, a my egzamin mamy dopiero w sesji letniej. Katedra z anatomii jest wspólna, więc trudność jest taka sama, na zwykłym leku kolokwium semestralne w pierwszym terminie zdało parę procent więcej niż u nas. Wg mnie my mamy gorzej z histo, co tydzień mamy wejściówki (tam są koła co 3 tygodnie) i gorzej wyglądała biofiza - egzamin mieliśmy opisowy na leku był testowy na komputerach i wchodziły giełdy. Więc tyle odnośnie trudności po pierwszym semestrze.
A co do asystentów to nie mamy na co narzekać. Zdecydowana większość pozytywnie nastawiona do nas, poza paroma wyjątkami z pierdołowatych przedmiotów, ale wyjątki przecież potwierdzają regułę, więc nie mamy na co narzekać :wink:

Co do tytułu lekarza po woj-leku, czy jakiejkolwiek innej uczelni, wg mnie nie ma to żadnej różnicy. W tym zawodzie pracę znajdziesz zawsze, to nie jest kierunek politechniczny, że pracodawcy patrzą w pierwszej kolejności, jaki wydział i jaką uczelnię ukończyłaś. Poza tym w Polsce jest najniższy wskaźnik lekarzy w całej UE w przeliczeniu na mieszkańców, więc tym bardziej nie masz się o co martwić :wink:

A teraz przykład:
Prof. Ratajczak, który ukończył PUM otarł się o Nagrodę Nobla i zdobył wiele innych nagród medycznych. I dlaczego człowiek po PUMie, a nie po tym "prestiżowym" UJocie czy WUMie zaszedł tak daleko? Ano dlatego, że to wszystko zależy od Cb ile pracy włożysz w naukę i jakie laury będziesz z tego miała :wink:

Rozumiem Twoje rozterki, sam rok temu takie miałem i w sumie nie brałem pod uwagę tego, że wyląduję na woj-leku, a wylądowałem tutaj i jest mi bardzo dobrze z tym :D

ThinkApple
Posty: 127
Rejestracja: 19 gru 2013, o 14:32

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: ThinkApple » 11 mar 2015, o 18:09

testosteron, wiem, że z jednej strony wszystko zależy od pracy, którą włożysz w naukę, ale myślę, że z uczelniami jest tak, jak ze szkołami średnimi - mogą Ci życie ułatwiać albo i nie. Chociaż patrząc na to, że chodzę teraz do "prestiżowego" liceum a bardziej przeszkadza mi ono w nauce niż pomaga ...

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 4230
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17
Lokalizacja: Toruń/Gdańsk

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: Mårran » 11 mar 2015, o 18:31

Uczelnie zasadniczo utrudniają życie, bo trzeba siedzieć na seminariach i zakuwać pierdoły do egzaminów :D

Kwestia, z których uczelni da się oprócz tego wydusić coś fajnego.
Mrs Buka

ThinkApple
Posty: 127
Rejestracja: 19 gru 2013, o 14:32

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: ThinkApple » 11 mar 2015, o 19:24

Mårran, dobrze powiedziane, to wlasnie to, czego probuje, jak moge sie dowiedziec 8-)

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 4230
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17
Lokalizacja: Toruń/Gdańsk

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: Mårran » 11 mar 2015, o 19:29

W Gdańsku było pełno kół naukowych, rozne IFMSy, wymiany, erazmusy, ja chodziłam sobie na dyżury do kilku klinik, zdarzali się nawet przyjaźni asystenci.

Ale to wszystko okupione było godzinami seminarek, z ktorych nie zwalniał nawet akt zgonu. Ja akurat zawsze grzecznie chodziłam na wszystko, nawet w liceum, ale jak ktoś woli uczyć się sam w domu, to jest biedny.

Ale to tylko jedna uczeelnia. Co do Łodzi, to się nie wypowiadam ^_^
Mrs Buka

Awatar użytkownika
Meril
Posty: 82
Rejestracja: 20 maja 2014, o 22:04

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: Meril » 11 mar 2015, o 20:47

testosteron pisze:Nie wiem co Meril miał na myśli pisząc, że na leku jest trudniej.
To były słowa mojego kolegi, ja nie mam porównania :P Na lek-leku są bardziej wymagający asystenci z anatomii (podobno).

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 4230
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17
Lokalizacja: Toruń/Gdańsk

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: Mårran » 11 mar 2015, o 20:52

Anatomia taka ważna :v

Ilość pierdół na pierwszych latach wszędzie jest duża. Przeżyć, zakuć, zdać, zapomnieć.
Mrs Buka

testosteron
Posty: 57
Rejestracja: 23 cze 2014, o 11:15

Re: Poziom nauczania na na woj-leku w Łodzi

Post autor: testosteron » 11 mar 2015, o 21:50

Meril z tego co wiem jest dwóch legendarnych i fakt, współczuję tym osobom, które z nimi mają :D

Co do kół i innych tego typu rzeczy to się nie wypowiadam, bo póki co jest na to zbyt mało czasu, a poza tym nic z przedmiotów klinicznych nie wiemy, więc robilibyśmy tam za żyrandole :-D Na to czas przyjdzie po 3 roku pewnie. Co innego patrząc na takie koło anatomiczne na przykład. To rzeczywiście jest tu z tym słabo, bo nie słyszałem, żeby u nas takie działało. A z tego co słyszałem od znajomych z Krk czy Wrocka to mają tam z tym raj. Nie to żebym narzekał, bo aż takim pasjonatem anatomii nie jestem :D

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości