Spalacze tluszczu a fizjologia

Forum dyskusyjne poruszające problemy medyczne, obejmujące wiedzę o zdrowiu i chorobach człowieka, o sposobach zapobiegania chorobom oraz ich leczeniu
Awatar użytkownika
Savok
Moderator w spoczynku
Posty: 3219
Rejestracja: 15 gru 2006, o 21:46
Lokalizacja: Univ of Dundee

Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: Savok » 19 lip 2008, o 21:04

Sluchajcie koledzy majacy z fizjologia wiecej wspolnego ode mnie, oto macie do dyskusji temat dosc na czasie:
Ostatnio w spoleczenstwie zwieksza sie nam odsetek osob z nadwaga. U coraz wiekszej ilosci swoich znajomych z tymze problemem zauwazam na polkach jeszcze bardziej opasle sloiki niz oni sami. Zawieraja oczywiscie "cudownie dzialajace" spalacze tluszczu. Biochemicznie pi razy drzwi wiem co powinny one robic, ale jak to jest z punktu widzenia fizjologii? Na pierwszy rzut oka moge zauwazyc, ze pochlanianie tego nawet tonami bez wzmozonej aktywnosci fizycznej nic nie daje. Skoro te srodki (najczesciej bogate w L-karnityne) powinny zwiekszac metabolizm tluszczy, to z ta wytworzona energia cos trzeba robic. Nie wierze, ze te nadmiary mozna poprostu wypocic.

Jak organizm sobie z tym radzi? Czy te, jak to sie teraz ladnie nazywa suplementy, rzeczywiscie maja niewielka szkodliwosc? Jak dzialanie ma sie do ich skladu (na koncu kilka przykladowych skladow)? I czy rzeczywiscie mozna na tym polegac jesli sie przylozy jeszcze cos od siebie poza ruchem reki na polke i do ust?

Przykladowe sklady roznych "spalaczy":
Octopalean™ 500mg
[Oktopamina HCL # Norsynefryna HCL]
  • Tyrozyna 900 mg *
    Ekstrakt Zielonej Herbaty 540 mg *
    Ekstrakt z Gorzkiej Pomarańczy 500 mg *
    Kofeina 200 mg *
    Ekstrakt z Okrzewu Paragwajskiego 900 mg *
    Kwas pantotenowy 200 mg *
    Kwas hydroksycytrynowy 140 mg *
    Korzeń Imbiru 120 mg *
    Pieprz kajeński100 mg *
    Ekstrakt Pieprzu Czarnego 12 mg
  • Witamina B5
    [kwas pantotenowy] 24mg 400%

    Chrom
    [Jako polinikotynian chromu] 40 mcg 33%

    Ekstrakt Szałwi Muszkatołowej
    [Zawierający Katechiny oraz EGCG] 200mg **

    Ekstrakt Guarany
    [Zawierający alkaloidy czystej kofeiny - 330mg] 910mg **

    Ekstrakt Yerba Mate
    [Ekstrakt 4:1] 130mg **

    Citrimax™
    [Ekstrakt Garcinia Cambogia] 100mg **

    L-Karnityna 100mg **

    L-Tyrozyna 100mg **

    Ekstrakt z Kory Wierzby Białej 75mg **

    Korzeń Imbiru 75mg **

    Bladderwrack
    [Morszczyn pęcherzykowaty] 50mg **

    Pieprz Cayenne 50mg **

    Żeńszeń Syberyjski
    [Standaryzowany do 8% eleuterozydów] 50mg **

    Ekstrakt Johimbiny
    [Standaryzowany do 3% alaloidów] 50mg **

    Zytrix™
    [Firmowa mieszanka enzymów trawiennych] 20mg **

    Bioperine® 5mg
  • Cholina 300 mg
    L-Metionina 100 mg
    Betaina HCL 100 mg
    L-karnityna 75 mg
    L-lizyna 50 mg
    Inozytol 50 mg
    HCA 40mg
    Lecytyna 7.5 mg
    Wielonienasycone kwasy tłuszczowe w tym: 5.0 mg
    – kwas eikozapentaenowy EPA 2.5 mg
    – kwas dokozaheksaenowy DHA 1.5 mg
    – pozostałe kwasy wielonienasycone n-3 1 mg
    Witamina C 15 mg
    Żelazo 3.5 mg
    Chrom 37.5 µg
  • Ekstrakt zielonej herbaty, EGCG 55% 150 mg
    > w tym EGCG Epigallocatechin Gallate 82,5 mg
    Ekstrakt z gorzkiej pomarańczy 150 g
    Ekstrakt kory wierzby białej 50,0 g
    Ekstrakt guarany 250 g
    > w tym: caffeine/kofeina 50 mg
    Kofeina 50 mg
    L-tyrozyna 50 mg
    Ekstrakt z Pokrzywy Coleus Forskohli 50 mg
    Winian L-karnityny 100 mg
Karnityna ( jako L-karnityna) 1.3g
  • Winian L-Karnityny 1200mg **
    Kofeina 120mg **
    Witamina B-1 1.4mg
I jescze artykul z netu o niesprawdzonej wartosci:
Jeśli chcesz pozbyć się niechcianej tkanki tłuszczowej, która zalega w Twoim organiźmie to ten artykuł jest dla Ciebie. Przeczytaj o tym, które środki należy pomijać w procesie odchudzania. Wiedziałeś/aś o tym, że Karnityna jest jednym z najgorszych spalaczy tłuszczu? Jeśli nie to zapraszamy do lektury...

Pikolinian chromu

Za: dobre źródło chromu (sportowcy tracą więcej chromu z moczem), tani

Przeciw: pikolinian może uszkadzać DNA, brak wymiernego wpływu na skład ciała u młodych mężczyzn trenujących podnoszenie ciężarów, u otyłych kobiet może zwiększać ilość tkanki tłuszczowej (prawdopodobnie wspomagając działanie insuliny), pikolinian może uszkadzać krwinki

Siarczan wanadu

Za: u ludzi chorych na cukrzycę zwiększa wrażliwość na insulinę, tani

Przeciw: nie zwiększa wrażliwości na insulinę u osób zdrowych, toksyczny w wysokich dawkach, jako suplementy lepsze są inne związki wanadu (bismaltolato-oxowanad IV-BMOV jest 2-3-krotnie silniejszy niż siarczan wanadu, a przy tym mniej toksyczny)

Karnityna

Za: bardzo bezpieczna, acetylo-l-karnityna skutecznie pobudza metabolizm u starzejących się szczurów

Przeciw: nie wzmaga redukcji tkanki tłuszczowej, utleniania tłuszczu ani termogenezy, nie poprawia wydolności aerobowej ani anaerobowej u ludzi, droga

Hydroksycytrynian (HCA)

Za: hamuje enzym liazę cytrynianową u szczurów, co może przeciwdziałać konwersji węglowodanów do tłuszczu, nietoksyczny

Przeciw: liaza cytrynianowa u ludzi bierze znacznie mniejszy udział w produkcji tłuszczu, negatywne wyniki dwóch podwójnie ślepych, kontrolowanych względem placebo prób u ludzi (nie wykazano utraty tłuszczu po 12 tygodniach ani wzrostu oksydacji tłuszczu), badania na szczurach dotyczyły wpływu na przyrost masy u zwierząt w trakcie rozwoju, a nie na dorosłych osobnikach, drogi

biolga
Posty: 926
Rejestracja: 7 kwie 2007, o 14:50

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: biolga » 19 lip 2008, o 21:12

Ja słyszałam, że niektóre te środki dostępne w intenecie zawierają testosteron i dlatego Ci ,,pakerzy" są tacy agresywni.

MatiGl
Posty: 423
Rejestracja: 3 wrz 2007, o 10:24

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: MatiGl » 31 lip 2008, o 22:02

nigdzie w składzie nie zauważyłem efedryny, tej słynnej z tussipectu:) a też widziałem specyfiki z tą pochodną amfetaminy... jak dobrze pamiętam to 'Thermal' też, podobno fat-burner..
Savok pisze:Skoro te srodki (najczesciej bogate w L-karnityne) powinny zwiekszac metabolizm tluszczy, to z ta wytworzona energia cos trzeba robic. Nie wierze, ze te nadmiary mozna poprostu wypocic.
czytałem, że mają podnosić termogeneze..

Awatar użytkownika
fimona
Posty: 359
Rejestracja: 14 lis 2007, o 13:52
Lokalizacja: AWF Katowice

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: fimona » 20 kwie 2009, o 22:39

Jesli chodzi o L-Karnityne, to spoko, mozna bezpiecznie brac, jako UZUPEŁNIENIE. Chodzi o to, ze jezeli chcemy spalic tluszcz to nie wystarczy najesc sie L-K i lezec do gory brzuchem na kanapie a tluszcz sie wypoci, albo wydalimy go z moczem. Nie ma tak dobzre, bo jakby tak faktycznie bylo, to wynalazca L-Karnityny bylby chyba najbogatszym czlowiekiem na Ziemii. Fajnie by bylo zjesc tabletke i byc szczuplym :D

L-Karnityna jest naturalna substancją, którą każdy ma w swoim organiźnie, tyle ze jeden ma wiecej a inny ma mniej. Podczas lipolizy zapoczatkowanej przez np hormony czy kofeine pekaja wiazania estrowe, pod wplywem lipazy z czego powsatje glicerol i kwasy tluszczowe. Glicerol wedruje sobie do watroby, tam jest przeksztalcany w glukoze. Kwasy z kolei utleniaja sie. L-Karnityna jest TRANSPORTEREM. Tu zaczyna sie jej działanie. Kw. tluszczowy laczy sie z L-Karnityną, co daje acylokarnitynę. L-Karnityna transportuje kw. tł. do matriks mitochondrium przez białka translokalne zawarte w błonie (tu zachodzi beta-oksydacja). W matriks L-Karnityna odłacza od kw. tłuszczowego i "wraca" po nastepna czasteczke. DLATEEEGO jak ktos ma jej malo to musi sie wiecej napracowac (ona) zeby przetransportowac te kwasy, wiec zeby sobie pomoc mozna przyjmowac L-Karnityne, ale jedynie 1-1,5g bo wiecej nie ma sensu - i tak wydalimy z moczem. No i podstawowa zasada - trzeba to laczyc z aktywnoscia fizyczna, bo same sie kwasy tl. bez potrzeby nie beda spalac.

wystarczajaco? :)

Awatar użytkownika
metallica
Posty: 53
Rejestracja: 8 mar 2009, o 23:27

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: metallica » 22 kwie 2009, o 00:49

dodam jeszcze że witaminy z grupy B zawarte w tych w/w preparatach są kofaktorami wielu reakcji metabolizmu tłuszczów, a witamina C i ekstrakt z zielonej herbaty (Yerba) są przeciwutleniaczami aby nie dochodziło do peroksydacji lipidów przy wzmożonym metabolizmie, zaś kofeina i inozytol podnoszą tempo tych przemian metabolicznych. Oczywiście samo spożywanie nic nie daję i zgadzam się z przedmówcą że do spalenia tłuszczy potrzebna jest wzmożona aktywność fizyczna

Awatar użytkownika
Savok
Moderator w spoczynku
Posty: 3219
Rejestracja: 15 gru 2006, o 21:46
Lokalizacja: Univ of Dundee

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: Savok » 22 kwie 2009, o 17:23

metallica pisze:zielonej herbaty (Yerba)
Yerba mate z zielona herbata ma tyle wspolnego co czekolada z kawa.

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2631
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: Jakusz » 22 kwie 2009, o 18:25

Savok pisze:Yerba mate z zielona herbata ma tyle wspolnego co czekolada z kawa.
Ale o co chodzi:P?

Awatar użytkownika
Savok
Moderator w spoczynku
Posty: 3219
Rejestracja: 15 gru 2006, o 21:46
Lokalizacja: Univ of Dundee

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: Savok » 22 kwie 2009, o 19:11

o sprostowanie

Awatar użytkownika
fimona
Posty: 359
Rejestracja: 14 lis 2007, o 13:52
Lokalizacja: AWF Katowice

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: fimona » 22 kwie 2009, o 21:34

Wikipedia pisze:Yerba mate, herba mate, mate, erva mate, indiańskie caá mati, caá mate – wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego, niekiedy również świeże, przygotowane do robienia naparu popularnego głównie w krajach Ameryki Południowej (Argentynie, Paragwaju, Urugwaju, Brazylii), także w niektórych krajach Bliskiego Wschodu, głównie w Syrii i Libanie.

Nazwa yerba mate, wymyślona najprawdopodobniej przez jezuitów, pochodzi od przekształconego łacińskiego słowa herba – zioło i mati co w języku keczua oznacza tykwę, w której parzy się zioło. Indiańska nazwa naparu to caá.

Zawartość kofeiny jest inna w różnych gatunkach yerby. Waha się ona od 0,7 do 2 procent.

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: doktorka » 23 kwie 2009, o 00:56

Savok, niektore ze skladowych tych lekow wywoluja efekty podobne do nadczynnosci tarczycy . Inne grupy tych specyfikow, nawet jesli dzialanie biochem jest rozne, daja podobne "efekty" tj wzrost szybkosci metabolizmu, a klinicznie: tachykardie, wzrost cisnienia, nadmierne pocenie, podwyzszona temperatura i pewnie jakies enzymatyczne deregulacje. niebezpieczenstwo jest o tyle spore, ze jak ktos z nadcisnieniem albo choroba niedokrwienna (a ludzie otyli czesto takie schorzenia posiadaja, nawet jak o tym nie wiedza) nazre sie takich specyfikow, to moze szybko wysiasc mowiac kolokwialnie np z powodu jakiejs tachyarytmii.

mysle, ze ziola typu yerba mate sa calkiem bezpieczne, jakos nie moge znalezc w nich nic niebezpiecznego. L-karnityna jak dziala- wiesz na pewno, nie bede pisac bez sensu, fizjologiczne dzialanie jest takie, ze przyspiesza b-oksydacje, co tam idzie-metabolizm tluszczy. aczkolwiek ma tez swoje uboczne skutki (nadmierna aktywnosc fizyczna grubasa z NT moze go zabic tak samo, jak tachyartymia. z reszta w tym samym mechanizmie), poza tym wywoluje tragiczne swedzenie wszystkiego. witaminy B- jako koenzymy.
biolga pisze:Ja słyszałam, że niektóre te środki dostępne w intenecie zawierają testosteron i dlatego Ci ,,pakerzy" są tacy agresywni.
o_O to nie sa srodki na odchudzanie, tylko na przyrost masy miesniowej;]

Awatar użytkownika
metallica
Posty: 53
Rejestracja: 8 mar 2009, o 23:27

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: metallica » 23 kwie 2009, o 17:11

Savok pisze:
metallica pisze:zielonej herbaty (Yerba)
Yerba mate z zielona herbata ma tyle wspolnego co czekolada z kawa.
hehe jasne że Yerba nie jest zieloną herbatą i przepraszam za błąd logiczny, natomiast wykazuje działanie podobne do zielonej herbaty. W tym stwierdzeniu chodziło mi głównie o rolę antyoksydantów w niej zawartych :D

crims
Posty: 15
Rejestracja: 15 lis 2008, o 11:29
Lokalizacja: znienacka.

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: crims » 3 maja 2009, o 13:57

biolga pisze:Ja słyszałam, że niektóre te środki dostępne w intenecie zawierają testosteron i dlatego Ci ,,pakerzy" są tacy agresywni.
Testosteron powoduje agresje ale u ludzi którzy zostali wychowani bez żadnych "hamulców" emocjonalnych oraz osobników niestabilnych emocjonalnie, wtedy, nastąpi zwiększenie agresji, ale u normalnych osób jest to mit,który trzeba obalać, tak samo jak że kazdy kto ma troszke większe mięsnie i łysą głowe to idiota który kończył podstawówke wieczorowo.
Co do spalania tłuszczu i suplementacji, oczywiście podaje się elkarnityne, chociaż co do jej działania zdania są podzielone i więcej osób narzeka niż pochwala, bądz najczęściej nie odczuwa żadnych efektów wspomagających.
Pozatym jeśli ktoś chce schudnąc w rozsądny sposób to trzeba zainwestować w diete to oczywiste, ale można stosowąć tez inne suplementy tzw. "fat-burnery" które zwiększają termogeneze najczęstszym składnikiem są właśnie(znajdują się także w składzie suplementu podanego przez autora tematu):

pseudoefedryna bądz spalacze efedrynowe,bądz leki oparte o efedryne np. sławny tussipect
podwyższanie poziomu norepinefryny, epinefryny, dopaminy oraz stymulując adrenoreceptory typu alpha i beta.
czyli zwiększone tępo lipolizy.

Wapń - istnieją badania że większy poziom wapnia w diecie(1,2g-1,4g) daje lepsze rezultaty w utracie wagi niz spozycie o niszczej wartości.

kofeina- wspomaga lipolize , bo obecna w organizmie może hamować fosfodiesterazę,sprawiając że ta sama ilość hormonu(np.adrenaliny) powoduje silniejsza lipolizę.

Kod: Zaznacz cały

Johimbina jest alkaloidem indolowym pozyskiwanym z kory johimby (oprócz innych substancji czynnych takich jak pseudojohimbina i ajmalina). Związek ten jest stymulantem podobnym do efedryny lub kofeiny. Kora tego drzewa zawiera około 6 % alkaloidów, z czego 10-15 % stanowi johimbina. Jej wpływ na redukcję tkanki tłuszczowej można podzielić na dwie fazy: inhibicję receptorów alfa-2-adrenergicznych oraz stymulację uwalniania noradrenaliny.



Johimbina a receptory alfa-2-adrenergiczne

Receptory alfa-2-adrenergiczne rozlokowane są przede wszystkim w okolicy klatki piersiowej, brzucha, ud i pośladków - z czego dwa pierwsze miejsca charakterystyczne są głównie dla mężczyzn, a pozostałe dwa dla kobiet. Krążące w ustroju katecholaminy (hormony wydzielane przez część rdzeniową nadnerczy), do których należą norepinefryna i epinefryna, oddziaływują na owe receptory, przez co dochodzi do inhibicji (zahamowania) lipolizy (rozpadu tłuszczu). Dzieje się to poprzez aktywację pewnych białek hamujących cyklazę adenylową (enzym zlokalizowany na wewnętrznej powierzchni błony komórkowej, którego aktywacja prowadzi do konwersji ATP i powstania cAMP), stąd przeciwdziałających zdolności receptorów beta-adrenergicznych do zwiększania ilości cAMP (cząsteczki wykorzystywanej przez komórki jako jeden z tzw. 'drugich przekaźników' /second messengers/ i mającej wpływ na wiele różnorakich procesów życiowych oraz aktywność rozmaitych genów) i "wyłączających" proces mobilizacji zapasów tłuszczu. W tym samym czasie wpływ katecholamin na receptory beta powoduje wzrost rozpadu tkanki tłuszczowej poprzez stymulację uwalniania kwasów tłuszczowych do krwiobiegu. Po ich uwolnieniu oraz jeśli ich koncentracja nie została podniesiona w wyniku spożycia posiłku, są one zazwyczaj błyskawicznie utleniane. W przeciwnym razie, gdy równowaga pomiędzy wykorzystywaniem kwasów tłuszczowych jako źródła energii oraz ich podażą nie będzie zachowywana, dochodzi do ich zmagazynowania w postaci tkanki tłuszczowej.

Inhibicja receptorów alfa-2 w czasie przeprowadzania okresu redukcji powoduje, iż więcej katecholamin 'dostępnych' jest dla receptorów beta-2, co zaowocuje zwiększonym tempem rozpadu tkanki tłuszczowej. Takie też działanie posiada johimbina.



Johimbina a stymulacja noradrenaliny (norepinefryny)


Noradrenalina jest hormonem wydzielanym z zakończeń nerwowych, który oddziałuje na specyficzne tkanki organizmu. Jedną z jej ról jest stymulacja uwalniania kwasów tłuszczowych z adipocytów (komórek tłuszczowych). Przy niskim poziomie insuliny, norepinefryna wraz z epinefryną sprzyjają mobilizacji zapasów tłuszczu; jeżeli natomiast poziom insuliny jest podniesiony proces rozpadu tkanki tłuszczowej zostaje zahamowany. Alkaloid obecny w korze johimby stymuluje uwalnianie noradrenaliny z zakończeń nerwowych, co daje efekt w postaci uaktywnienia rozpadu tkanki tłuszczowej. Badania wykazują, że właśnie ten mechanizm działania johimbiny ma główny wpływ lipolizę. 
Ale wiadomo, nic nie dadza nam spalacze bez wysiłĸów o charakterze aerobowym w czasie gry poziom glikogenu w mięśniach jest najmniejszy czyli naczczo.
pozdrawiam

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: Spalacze tluszczu a fizjologia

Post autor: yeast » 3 maja 2009, o 15:29

crims pisze:pseudoefedryna bądz spalacze efedrynowe,bądz leki oparte o efedryne np. sławny tussipect. podwyższanie poziomu norepinefryny, epinefryny, dopaminy oraz stymulując adrenoreceptory typu alpha i beta.
Gratuluje pomysłu - świetny sposób, żeby skończyć np. z zawałem.

[ Dodano: Nie Maj 03, 2009 16:32 ]
crims pisze:Testosteron powoduje agresje ale u ludzi którzy zostali wychowani bez żadnych "hamulców" emocjonalnych oraz osobników niestabilnych emocjonalnie, wtedy, nastąpi zwiększenie agresji, ale u normalnych osób jest to mit
Zwiększony poziom agresji nie zależy od wychowania, od wychowania zależy co się z tą ogresją zrobi (i to tez nie do końca). Można iść na siłkę albo pobiegać, a można dać żonie w dziób. Tak czy siak testosteron wpływa na agresję oraz w za dużej ilości w negatywny sposób na zdrowie.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość