czy to normalne??

edyta20
Posty: 35
Rejestracja: 10 maja 2008, o 12:09
Lokalizacja: Warszawa

czy to normalne??

Post autor: edyta20 » 4 cze 2008, o 12:50

Witam.Wczoraj kupiłam młodziutkiego szynszylka( ma prawie 4 miesiące) i cały czas śpi. Nawet sie mnie nie boi. Jak położę go na łóżko i przykryje pościelą to nawet śpi ze mną. Nie wiem czy jest to normalne. Miałam już wcześniej szynszyla i w porównaniu do tego pierwszego to jest zupełnie inny. Dziwi mnie że nawet się mnie nie boi i cały czas śpi. Dodam że kupiłam go z fermy więc nie był wcześniej przyzwyczajany do ludzi, a wcale sie ich nie boi.

Awatar użytkownika
Predator713
Posty: 256
Rejestracja: 3 lis 2007, o 13:42
Lokalizacja: Grodzisk Wlkp.

Re: czy to normalne??

Post autor: Predator713 » 7 cze 2008, o 11:29

hmm... nie jestem pewny ale może być chory... niestety wiele chorób objwia się osowiałością więc idź do weta. zawsze lepiej upewnić się czy z szyszorkiem wszystko w porządku niż go stracić... może masz zbyt gorąco w domu? tak może objawiać się przegrzanie (wiem bo moja szyla je miała) optymalna temperatura dla szyli to 20-25 st. C niestety ciężko coś stwierdzić przez int. pozdro dla ciebie i twojej szyli
Szynszyla to mądry zwierz kup ją jeśli chcesz!

(\_/) / /
(o.o) //
(> <)

Skopiuj szylkę do swojego podpisu i pomóż jej opanować świat!

Mysia
Posty: 227
Rejestracja: 24 wrz 2007, o 08:28
Lokalizacja: Opole/Wrzoski

Re: czy to normalne??

Post autor: Mysia » 7 cze 2008, o 11:32

może być przeziębiony. w takim wypadku koniczna jest wizyta u weterynarza.

[ Dodano: Sob Cze 07, 2008 22:18 ]
aha- z książki wyczytałam, że szynszyle żyją W ATURALNYM środowisku w temp. od -5 do +25 st.C ;]
Ostatnio zmieniony 7 cze 2008, o 20:38 przez Mysia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
szyszulka
Posty: 32
Rejestracja: 7 mar 2008, o 23:51
Lokalizacja: S*******

Re: czy to normalne??

Post autor: szyszulka » 9 cze 2008, o 20:59

Mój szynszyl był przeziębiony. Najpierw była jakaś osowiała potem kichała no i na końcu katar. Byłam u weta. Dostałam strzykawkę z lekiem który miałam zmieszać z 1cm soku porzeczkowego ( 1cm leku.) zapłaciłam 10 zł. Po pierwszych 4 dniach efektu widać nie było, potem poszłam po świeży lek. I pomogło. Mój szynszyl jest zdrowy. A jeśli to przegrzanie to nie przesadzaj z wietrzenien itp. bo to może doprowadzić do przebiębienia.

Aga_trocinka
Posty: 24
Rejestracja: 18 lut 2008, o 20:03
Lokalizacja: Strzegom

Re: czy to normalne??

Post autor: Aga_trocinka » 16 cze 2008, o 19:37

hm.. mój szylek też przez cały dzień się nie rusza dopiero pod wieczór, co do spania pod pościelą to już kiedyś o tym słyszałam, to chyba normalne ale tylko jeśli szylek jest oswojony... jednka radzę iść do weta bo nie wiadomo w koncu czy przypadkiem cos jej nie jest, dziwi mnie to że się nie boi i przecież ona jest jeszcze młodziutka to nawet w porze dziennej powinna brykac w klatce.

Awatar użytkownika
Saska280586
Posty: 21
Rejestracja: 2 lip 2008, o 17:05
Lokalizacja: Poznań

Re: czy to normalne??

Post autor: Saska280586 » 7 lip 2008, o 12:46

Tak jak mówisz Aga_trocinka! Zgadzam się z Tobą, to są ruchliwe zwierzaczki, lubią drapanka ale nie tulenie i mizianie =) Bieganie, psocenie się, obgryzanie, ciekawość wszystkiego to ich specjalność, taka ich natura dlatego również twierdzę, że tego szynszyla należy zbadać, bo może niepotrzebnie się męczy, nie ma co się zastanawiać tylko od razu do wetka!
Ja dostałam od znajomej 1,5 letniego samca i był w fatalnym stanie... wypadało mu futro, nie miał jedzenia w misce, ściółka była uboga i było to tylko i wyłącznie siano, w piasku walało się wszystko... zaczęłam od klatki, nasypałam mu trocin, sianka, kupiłam nową wiszącą miskę, kupiłam jedzenie i kolby smakowe, wapno i inne witaminy, poukładałam mu półki i grube gałęzie. Na początku moja samica go nie znosiła ale później się "lepiej poznali" i tak teraz na dniach spodziewam się małych =) Lesz przyznam się, że mimo wielkich starań nie udało mi się oswoić samca... Zrobiłam wszystko, co mogłam, a on do tej pory gryzie mnie, kiedy biega nioe chce podejść i kiedy chcę go włożyć do klatki muszę go gonić. Nie ma w nim żadnego zainteresowania niczym. Kiedy biega sam kombinuje jak by tu się dostać do samicy, a kiedy biegały razem wciąż tylko ganiał za nią... Udało mi się sprawić, że sierść mu przestała wypadać (na szczęście grzybicy jeszcze nie miał) ale teraz zaczęło mu się robić to samo mimo faktu, że nie zmieniłam stylu żywienia... Jest okropnie złośliwy, jak tylko zobaczy, że skończyłam sprzątać, taża się w trocinach, rozrzuca jedzenie itp.
Co Wy o tym myślicie?


Temat powinien być już dawno zamknięty, ale nie raz się cos przeoczy... ostatni post z 16 czerwca więc raczej nieaktualne, a szkoda mi kasować takiej obszernej "pracy"
P.S. saska280586 na następny raz spójrz zanim zaczniesz pisać z kiedy ostatni post!/ szyszek1993
Ostatnio zmieniony 7 lip 2008, o 19:33 przez Saska280586, łącznie zmieniany 2 razy.
Saska

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość