Stomatologia czy medycyna??

Dark Templar
Posty: 4
Rejestracja: 23 lip 2018, o 21:57

Re: Stomatologia czy medycyna??

Post autor: Dark Templar » 29 sie 2018, o 16:47

Stomatologia czy medycyna?
Otóż wybór jest prosty


Ani jedno ani drugie
Niestety jest to wybór między dżumą a cholerą, inne kierunki medyczne dają jeszcze gorsze perspektywy.
Stomatogia
-dobrze zarabiają cwaniaki którzy umieją się ustawić, ludzie na prawde zdolni i dobrzy w tym co robią oraz ci co mają bogatych rodziców i mogą sobie pozwolić na prywatny gabinet
-wyposażenie do własnego gabinetu jest koszmarnie drogie (od 250k złotych w górę)
-jeśli robisz na nfz to niewiele zarabiasz a dużo robisz, trzeba się nachylać nad pacjetem nawet i kilkanaście h przez co leci kręgosłup, oczy, ręce no i psychika od użerania się z pacjentami
-zawód tylko dla pasjonatów albo ludzi którzy są po#$bani na punkcie zębów, reszta będzie się koszmarnie męczyć, pójście tylko dla kasy na te studia to samobójstwo!!! chyba że się spełnia powyższe warunki
- zajęcia na studiach są mega długie zwłaszcza w późniejszych latach po 3 - 4 godziny jedne zajęcia przebywanie na uczelni od rana do wieczora nie jest rzadkością, na zajęciach nie zawsze siecos robi praktycznie często stoi i gapi
-ludzie na stomie są mega płytcy jedyne czym się interesują to zęby i zainteresowania typowo babskie i męskie np. motoryzacja czy robienie paznokcii żadnych innych zainteresowań
-na stomie jest większość bab, myślicie że to fajnie? jak nie jesteście podrywaczami to nie będziecie mieć z tego większych korzyści, przeciwnie będziecie musieli słuchać ich pierdolenia i gówno z tym będziecie mogli zrobić, ani z nimi pogadać o czymś innym niż studia (ile można) ani wyjść gdziekolwiek czy to jakieś imprezy czy coś (bo najcześciej nie chcą)
-cieżko znaleść kogoś z kim można się trzymać jeśli jesteś facetem
-bardzo mało wolnego czasu tylko dlatego bo musisz siedzieć (albo raczej stać) w sali klinicznej bo ćwiczenia tak długo trwają, albo masz okienka bo nie da się nic przenieść i nikt nie chce sie zgodzic żeby przenieść zajęcia
LEkarski
-dłuuga nauka po kilkanaście lat studia + staż + specka lub 2
- większość specej jest nie za dobrze płatna
-konieczność dyżurów nocnych w szpitalu co źle wpływa na zdrowie
-mało czasu ma sięna wszystko
-ogólnie w polsce średnio się opłaca być lekarzem
wiecej nie pamietam na razie może cos jeszcze potem dopiszę

Frey Gottesman
Posty: 17
Rejestracja: 6 wrz 2017, o 17:21

Re: Stomatologia czy medycyna??

Post autor: Frey Gottesman » 1 wrz 2018, o 09:52

Jako były student i stomy i leku trudno mi odnieść się do takiej ilości bzdur, także powiem jedno: albo nigdy nie miałeś do czynienia z żadnym z tych kierunków, albo bardzo źle trafiłeś.

Co do tematu, nie ma prostej odpowiedzi: stoma czy lek. O ile kiedyś rzeczywiście były to bardzo podobne kierunki przez większość ich trwania, tak przy obecnym rozwoju stomatologii dosyć szybko rozjeżdżają się tory lek i lek dent. Zależy to od ciebie, co chcesz robić.

Stomatologia to szybsze pieniądze i usamodzielnienie się, wcale nie musisz zajmować się zębami, możesz pójść w chirurgię i bawić się we wszelakie augmentacje, regeneracje kości, sinus lifty i inne tego typu. Dobrze płatne rzeczy, ale pacjenci też raczej wymagający. Zaplecze chorych w naszym pięknym kraju raczej spore, pieniądze na nfz nie aż tak duże, ale głodować też nie będziesz. Jak ja jeszcze pracowałem na fundusz sto lat temu to przy 3/4 kontraktu z funduszem czyli ok. 8-9 tys. pkt to +/- 3500 dla ciebie przy pracy 3x w tyg. po 4 godziny, zależy jak szybko pracujesz. Dużo nie dużo, jeśli jeszcze dorabiasz w innym prywatę to okazuje się, że zarabiasz pieniądze wcale nie aż takie złe, jak na początek. Specjalizacji nie musisz robić, chociaż imo warto, nie spodziewaj się jednak, że płatne kursy cię ominą. Inni tylko to robią i bardzo dobrze sobie żyją. Studia wyglądają bardzo różnie w zależności od uczelni, na mojej było raczej ciężko, ale też dużo można było się nauczyć. Ludzie super, przyjaźnie trwają do teraz, chociaż zaraz minie 10 lat od zaczęcia studiów. Racja, zajęcia trwają długo, ale po wypuszczeniu cię w świat umed musi mieć pewność, że bez problemu rozpoznasz pulpitis, zrobisz prostą kanałówkę, założysz wypełnienie, znieczulisz pacjenta, wydłutujesz prostsze korzenie, zaszyjesz małą ranę, zalakujesz szóstki, zrobisz skaling, wykonasz protezę częściową, rozpoznasz podstawowe choroby czy podejrzanego guza i wyślesz pacjenta do odpowiedniego specjalisty. Mnie tego nauczyli. Jedna pacjentka prawie po rękach mnie całowała, jak wysłałem ją do reumatologa i okazało się, że jako pierwszy zorientowałem się, że może mieć zespół Sjogrena.

Lekarski to trochę inna bajka, po studiach masz jakieś podstawy teoretyczne, ale niestety praktyczne umiejętności nie najlepsze, chociaż to też zależy od twojego zaangażowania i wysiłku włożonego w studia. Za to po leku masz pierdyliard opcji specjalizacji, a jeśli już w trakcie coś ci się spodoba możesz pochodzić, popytać, popatrzeć. Boisz się dyżurów? Proszę bardzo, są specki tego nie wymagające. Są takie, gdzie zbytnio się nie napracujesz, jak np. radiologia. Jeśli jesteś w szpitalu urazowym to ok, robota nigdy się nie kończy, ale w takim onkologicznym? Raczej spokój. Warunki specki są jakie są (widzę po sobie z perspektywy zabiegówki), ale wyobraź sobie to, że np. w Niemczech rezydenci nie mogą operować. Pytanie czy lepiej codziennie przez 6 lat coś oglądać czy robić to samemu, ale raz w miesiącu. Jest prywatna opieka zdrowotna, są szpitale powiatowe oferujące dobre pieniądze za specjalistów, którzy uciekają do metropolii. Żeby nie było, że żyję w jakiejś utopii, zdaję sobie sprawę z patologii systemu specjalizacyjnego i ogólnie służby zdrowia, ale zawsze staram się wyszukiwać tych lepszych stron. Może dlatego, że uwielbiam to, co robię.

O studiach nie ma co się rozpisywać, gdziekolwiek nie pójdziesz będzie ciężko, nauki dużo, czasu mało, ale jest to do przejścia, jednak większość która zaczyna kończy później ten kierunek. Lek i stoma są bardzo różne, właściwie nie ma jak ich porównać. Po stomie dużo więcej umiesz zrobić manualnie i jesteś gotowy do samodzielnej pracy, po leku powinieneś mniej więcej wiedzieć, w którą stronę chcesz iść, ale cała droga dopiero się zaczyna po studiach.

Jeszcze jedno, wcale nie uważam, że stoma = medycyna z bonusami. Dotkliwie tego doznałem na jednym ze stażów, kiedy młodemu wtedy jeszcze lek dent dali do ręki ekg pacjenta, który zgłaszał bóle w klatce o 4:00 rano, a markery sercowe były jeszcze w laboratorium i miał zdecydować, co dalej. Ostatnie ekg widział 6 lat wcześniej na fizjologii. Wtedy zdałem sobie sprawę, że stoma nigdy nie zastąpi lek. Zgadzam się, stomatolodzy mają o niebo większą wiedzę z medycznych dziedzin niż lekarz ze stomatologicznych, ale nigdy ich nie zastąpią. I nie powinni. Niech każdy robi to, w czym jest dobry.

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości