Dąb zrzucający liście wiosną. Dlaczego tak się dzieje?

Forum ogrodnicze poświęcone w całości tematyce ogrodniczej, znajdziesz tu odpowiedzi na większość pytań i problemów związanych z ogrodnictwem
machoń
Posty: 32
Rejestracja: 13 sty 2016, o 19:16

Dąb zrzucający liście wiosną. Dlaczego tak się dzieje?

Post autor: machoń » 17 maja 2016, o 15:08

Dlaczego mój dąb szypułkowy na ogrodzie zrzuca liście dopiero początkiem maja? Liście brązowieją jesienią i tak wiszą przez całą zimę. Próbowałam znaleźć konkretne wyjaśnienie tego zjawiska ale w internecie jest tylko potwierdzenie moich obserwacji, czyli same info o tym, że liście zostają przez zimę na drzewie. Nikt nie pisze dlaczego, od takiej strony bardziej naukowej. Na jednej stronie, której tekst bardzo słabo został przetłumaczony na j.polski jest taka informacja ,,Wiele drzew liściastych dąb nie rozwijają odcięcie całej warstwy w łodygi liści jesienią spowodować ich liście, aby zasnąć. Zjawisko to nazywa się marescence. Gont i dęby białe wydają się trzymać ich suszone, tan liście na zimę. ''. Nie mogę dotrzeć do oryginalnej, obcojęzycznej strony dlatego pozostaje mi wnioskowanie z tego zdania :/ Czyli nie wytwarza się całkowita warstwa odcinająca u podstawy ogonka, więc liście nie opadają, po to aby drzewo całkowicie nie ,,zasnęło''? :D Ale po co ma nie zasypiać całkowicie i co to za zjawisko określone jako marescence? Czytałam też że ma to związek ze zmianą klimatu. Kto potrafi to dobrze wyjaśnić? Byłabym wdzięczna :)


Gość

Re: Dąb zrzucający liście wiosną. Dlaczego tak się dzieje?

Post autor: Gość » 17 maja 2016, o 20:21

Z tego co zrozumiałam z tych artykułów to proces odcięcia ogonka od łodygi przebiega wolniej w niskiej temperaturze, a poniżej jakiejś krytycznej granicy w ogóle nie zachodzi. Czyli, zimą się ochładza i proces ten się zatrzymuje na etapie obumarcia liści, które nie opadają własnie przez to że ten proces odcięcia nie zaszedł całkowicie. Poza tym do częściowego odcięcia nie potrzeba nakładu energii, a na pewno nie w takim stopniu gdyby miały one zostać całkowicie zrzucone. Daje to korzyść drzewu, bo nie traci energii. Ponadto jesienią asymilaty z liści są pobierane przez pień, ale dzięki temu, że liście całkowicie nie odpadają to można wiosną skorzystać z resztek asymilatów w nich zgromadzonych aby wypuścić młode liście? Są to takie jakby rezerwy? Ponadto liście dłużej mogą przeprowadzać fotosyntezę aż do późnej jesieni. Nie wiem czy dobrze to zrozumiałam. Proszę o poprawienie jeśli coś jest źle. Chociaż to i tak nie wyjaśnia dlaczego akurat jest tak u dębów i buków a nie np. u lipy itd skoro wszystkie drzewa w tym samym miejscu podlegają tym samym warunkom zewnętrznym tj. niska temperatura.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości