Przyszłość po analityce

MlodyBiolchem
Posty: 17
Rejestracja: 6 sty 2018, o 21:18

Przyszłość po analityce

Post autor: MlodyBiolchem » 13 sty 2018, o 20:52

Hej. Za rok piszę maturę i będę stała przed trudnym wyborem studiów. Zakładałam już jeden ogólny temat, ale teraz chciałabym napisać głównie o analityce medycznej i poprosić Was o jakieś informacje, czy rady.
Bardzo interesuje mnie praca w laboratorium i czuję, że to jest to, co chciałabym robić. Fascynuje mnie praca z mikroskopem i tego typu sprzętami, lubię analizować różnego typu badania, próbki itd. Lubię zarówno biologię, jak i chemię. Nie przeszkadza mi to, że któreś studia są trudne, bo lubię się uczyć i poświęcam na to większą część swojego czasu. Z rok temu znalazłam coś takiego jak analityka medyczna i uznałam, że to jest stworzone dla mnie. Studia ciekawe, praca ciekawa, żyć nie umierać. Jednak jest też ta druga strona medalu - perspektywy i płaca. Pieniądze nie są dla mnie czymś najważniejszym, nie oczekuję kokosów, ale sądzę, że po tak trudnych studiach fajnie byłoby żyć godnie i nie martwić się o kasę. Jestem też ciekawa jak to jest z miejscem pracy. Niekoniecznie musi być to laboratorium typowo medyczne, może to być jakiekolwiek inne. Nie mam zbyt dużej wiedzy w tej kwestii, liczę tutaj na Wasze sugestie i pomoc. No i ogólnie czytałam, że nie ma zbytniego zapotrzebowania na analityków, że jest to zawód wręcz wymierający i nie ma sensu iść w tym kierunku. Coś mi się nie chce wierzyć, dlatego pytam Was. Czy naprawdę jest tak źle i z roku na rok będzie gorzej? W jakim kierunku to w ogóle zmierza, czy jest szansa na lepszą sytuację analityków w przyszłości? Proszę Was o jakiekolwiek informacje i pomoc, bo tak naprawdę nie wiem, co mam robić.
Dziękuję i pozdrawiam. :)

fenytoina
Posty: 122
Rejestracja: 10 gru 2017, o 09:05

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: fenytoina » 14 sty 2018, o 09:00

Nie znam się to się wypowiem ;) a tak na serio- mam paru znajomych, którzy są po analityce. Jeden zrobił doktorat, pracuje na uczelni a w weekendy jeździ do prywatnej firmy, ocenia gotowe rozmazy i hajs się zgadza. Z kolei koleżanka pracuje w dużym labie i jak im się trafiło podejrzenie jakiejś choroby zakaźnej (nie wiem jakiej, nie mówiła) to siedzieli przez tydzień zamknięci w labie :P kwarantanna. Ale na kasę nie narzeka. A w dużym szpitalu pracuje jedna osoba z mojej rodziny i hajs jest dość średni, kokosów nie ma. Więc jak widać, ze znanych mi przypadków rozstrzał jest dość duży.
Natomiast uważam, że jeśli komuś się chce i jest zainteresowany tym co robi, to zawsze znajdzie robotę, niezależnie czy skończy studia teraz czy za 10 lat :)

MlodyBiolchem
Posty: 17
Rejestracja: 6 sty 2018, o 21:18

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: MlodyBiolchem » 14 sty 2018, o 13:10

Bardzo dziękuję, ważna jest dla mnie każda opinia, zwłaszcza od osób, które miały z tym jakąś styczność. :)

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 4230
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17
Lokalizacja: Toruń/Gdańsk

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: Mårran » 14 sty 2018, o 19:06

Ciocia jest analitykiem, hajs się zgadza, na pracę nie narzeka, ale też ciśnie sporo dyżurów z kontraktu w szpitalu, żeby dorobić.
Mrs Buka

MlodyBiolchem
Posty: 17
Rejestracja: 6 sty 2018, o 21:18

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: MlodyBiolchem » 15 sty 2018, o 17:20

Więc mówicie, że nie jest najgorszej? W internecie chodzi opinia, że diagności zaraz po studiach nie mogą znaleźć pracy, a jeśli już znajdą to za 1500-2000zł i tak przez wiele lat. Wiadomo, że po skończeniu studiów nie będzie dużych pieniędzy, ale zastanawiam się, czy jest aż tak źle. :twisted:

Izzi23
Posty: 7
Rejestracja: 24 sie 2017, o 16:35

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: Izzi23 » 12 sie 2018, o 20:53

Pozwolę sobie podpiąć się pod temat, gdyż mam podobne przemyślenia, wątpliwości i pytania.
Interesuje mnie ten kierunek i w przyszłym roku zamierzam składać papiery. W ubiegłym roku szkolnym moja szkoła uczestniczyła w Dniu Przedsiębiorczości i w ramach tego dnia odbyłam wizytę w szpitalnym laboratorium. Mogłam przyjrzeć się pracy, zadać pytania kierownikowi laboratorium. Dokładnymi kwotami pani nie chciała operować, mówiła, że jest średnio, ale z dyżurów można trochę wyciągnąć. Ogólnie zachęciła mnie do studiów i do pracy i namawiała właśnie do zatrudnienia się po nich w szpitalu. Teraz zastanawiam się, czy rzeczywiście po studiach tam uderzać, czy do mniejszego, może prywatnego laboratorium. Interesuje mnie głównie kwestia wynagrodzenia, ale i godzin pracy. W szpitalu pani mówiła, że poniedziałek-piątek 7-15 plus 24-godzinne dyżury (w weekend 12-godzinne). Pewnie gdy założę rodzinę, niekoniecznie będę chciała/mogła brać dużo dyżurów lub w ogóle. Zastanawia mnie też, czy gdybym pracowała w innym laboratorium, przyjęliby mnie tam na dyżury, żeby dorobić. Może wiecie mniej więcej jak to może wyglądać? Interesuje mnie bardzo porównanie pracy w laboratorium szpitalnym a w mniejszym (pani kierownik ze szpitalnego śmiała się, że takie małe to nuda i tam mam iść przed emeryturą :D )
Z góry dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam

covalt
Posty: 58
Rejestracja: 3 mar 2011, o 10:00

Re: Przyszłość po analityce

Post autor: covalt » 8 gru 2018, o 09:49

Analityk na kontrakcie wyciąga dużo kasy, tylko że trzaska się tak z 250 godzin miesięcznie minimalnie, trzeba być odpornym na stresy i umieć podejmować samodzielne szybkie decyzję w sytuacjach nietypowych, czyli praktycznie codziennie. Trzeba mieć zdolności techniczne, medyczne, szeroką wiedzę z wielu dziedzin żeby zminimalizować ryzyko błędu.
Praca diagnosty jest często marginalizowana w internecie, wynika to z braku wiedzy na jej temat. To bardzo ciężki kawałek chleba.
Z drugiej strony istnieją małe laby w których nic się nie dzieje i się praktycznie cały czas siedzi i nic nie robi, tylko tam nie liczcie na godne pieniądze.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości