Weta w UK?

Kitsune99
Posty: 7
Rejestracja: 17 cze 2015, o 13:50

Weta w UK?

Post autor: Kitsune99 » 6 lip 2015, o 23:15

Mam już nie równo pod sufitem od czytania i zbierania informacji, więc byłabym naprawdę wdzięczna za pomoc kogoś, kto jest już w tym zorientowany :I W przyszłym roku chciałabym znowu spróbować z wetą, ale chyba nie wytrzymałabym w Polsce kolejnych sześciu lat. Normalnie myślałabym o tym koło marca, ale czytałam że na kierunki typu weterynaria, medycyna najpóźniej trzeba się rejestrować do połowy października, poprzedniego roku oczywiście.
Czy ktoś wie jak przebiega rekrutacja takiego szaraka z Polski? Jakie trzeba mieć papiery, jakie są wymogi, IELTS trzeba zrobić przed czy można po rejestracji?
Gdzie można znaleźć konsultanta, który zajmuje się takimi sprawami i pomoże z tym chaosem?

Wiem, wiem, google nie gryzie ale mam już mętlik w głowie a czasu wcale nie jest dużo :c Duh.

Sappiratus
Posty: 92
Rejestracja: 17 maja 2012, o 16:53

Re: Weta w UK?

Post autor: Sappiratus » 7 lip 2015, o 18:08

Hej.
Wszelkie informacje zdobędziesz na stronce UCAS.
W tym roku składałem na farmacje do UK, ale zrezygnowałem po otrzymaniu oferty :)

Podstawy z rekrutacji do UK:

1.
- Rejestrujesz się na stronie UCAS [jukas]
- Piszesz list motywacyjny, dlaczego interesuje cię ten kierunek.
- Prosisz kogoś o referencje - np nauczyciela, korepetytora, albo pracodawcę.
- w UCAS płacisz opłatę rekrutacyjną, która wynosi mniej więcej tyle, co u nas.
Możesz aplikować na maksymalnie 5 uczelni.
- Często są punktowane wolontariaty i praktyki z zakresu kierunku.

2. Jeśli zainteresujesz uczelnię sobą swoimi referencjami i listem, wówczas
możesz zostać zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, a następnie otrzymać ofertę warunkową (tj., na ile masz napisać maturę, IELTS itp), lub bezwarunkową, co oznacza, że jesteś przyjęty. Co ciekawe, czasami mimo nie spełnienia kryteriów oferty kandydat zostaje przyjęty na studia.

Ważne! Wiele uczelni wymaga dodatkowego egzaminu, mającego sprawdzić w jakim stopniu nadajesz się na lekarza med/stom/wet.
Jest on dość drogi (kilkaset złotych), można do niego przystąpić w Warszawie.
Więcej - wygoogluj UPCAT

Kitsune99
Posty: 7
Rejestracja: 17 cze 2015, o 13:50

Re: Weta w UK?

Post autor: Kitsune99 » 7 lip 2015, o 21:11

Dziękuję, właśnie tego potrzebowałam c:

Sappiratus
Posty: 92
Rejestracja: 17 maja 2012, o 16:53

Re: Weta w UK?

Post autor: Sappiratus » 7 lip 2015, o 22:09

jak masz jeszcze jakieś pytania, to pisz ;)
Ew na stronie UCAS są filmiki z poradnikami, a
lektor mówi bardzo wyraźnie i powoli. :)

Kitsune99
Posty: 7
Rejestracja: 17 cze 2015, o 13:50

Re: Weta w UK?

Post autor: Kitsune99 » 8 lip 2015, o 00:02

Przejrzę je jutro na pewno. Właśnie, te referencje mają się tyczyć języka angielskiego czy ogólnie o podejściu kandydata do kierunku?

Sappiratus
Posty: 92
Rejestracja: 17 maja 2012, o 16:53

Re: Weta w UK?

Post autor: Sappiratus » 8 lip 2015, o 15:32

referencję są, oczywiście, po angielsku i mają dotyczyć Twoich umiejętności związanych z kierunkiem, zdolności do nauki itp.
Instrukcja jest na w.w. stronie
A, zapomniałbym - do ok. połowy października musisz załatwić wszystkie formalności z LM i referencjami włącznie.

Awatar użytkownika
martakl
Posty: 26
Rejestracja: 10 lip 2015, o 00:02

Re: Weta w UK?

Post autor: martakl » 10 lip 2015, o 01:18

Sappiratus właściwie odpowiedział dość wyczerpująco, ale parę rzeczy mam ochotę dodać.

Jest chyba siedem uczelni, z czego dwie w Szkocji. Podanie przez UCAS składasz do połowy października, kosztuje to 20 funtów, wybierasz pięć kierunków. Zabawa z uzupełnianiem danych jest przednia, ale warto. Z tym że tak:
1. Chociaż można aplikować indywidualnie, uczelnie "lepiej" patrzą na tych, którzy aplikują przez różne UCAS centre. To w mojej szkole akurat nie umożliwiało aplikacji ludziom spoza, ale może warto poszukać. Poza tym, często zajmują się tym osoby niezwiązane ze szkolnictwem, tylko takie, które po prostu pomagają w aplikacjach.
2. List motywacyjny (personal statement), który musisz napisać, musi być magiczny. Serio. Właściwie tak ciężko jest tylko na wetę i medycyne. Musi być niebanalny, nietuzinkowy i w ogóle stunning. To tylko 4000 słów w których musisz zawrzeć swoje życie, skupiając się na umiejętnościach, osiągnięciach i - praktyce:
2b. Weterynaria (i medycyna) to kierunek wymagający dużego doświadczenia. Bez niego nie ma szans dostać się na studia. I nie mówię tutaj o pomaganiu w szkoleniach psów czy coś tego typu. Spójrz na przykład na University of Liverpool (moje absolutne marzenie, nie miałam nawet odwagi aplikować) - wymagają swoistego wyspecjalizowania sie w małym zwierzęciu, dużym zwierzęciu, praktyk w rzeźniach czy klinikach, co jak na Polskie warunki jest mało osiągalne.
3. Jak już uda się zdobyć zaproszenie na wywiad, warto spojrzeć na potencjalne scenariusze. Mogą na przykład na zasadzie podchodów pytać o twoje zaznajomienie z sytuacją zwierząt w UK. Ogólnie wywiady wymagają inteligencji i refleksu.
Odpowiedzi od uniwersytetów dostaniesz pod koniec roku (Glasgow - 2/3 tydzień grudnia, Surrey - listopad), wywiady odbywają się mniej więcej styczeń-luty.

UKCAT nie jest wymagany na wetę. Poza tym jest bezsensowny, bezcelowy, okropny, niepotrzebny i w ogóle zły i nawet lekarze w UK za takiego go uważają.

Ludzie zatrudnieni w tamtejszych uniwersytetach staną na głowie i zaklaskają nogami żeby Ci pomóc. Mega zaleta.

Studia w Anglii kosztują 9k funciaków, w Szkocji jest to jakieś 1820, nie chce mi się sprawdzać, któe refunduje SAAS :>> Z tym że z dwóch uczelni w Szkocji, jedna to Edynburk, gdzie nie wierzę że ktokolwiek może się dostać :D a druga to Glasgow, gdzie wymogiem jest taka ilość punktów, która w Polszy zapewnia miejsce na górze każdej listy. No i poza tym wymagają dużego doświadczenia a poziom jest średni (W sensie, program mało interesujący). Z Anglii polecam Surrey (zakochasz się po zobaczeniu zdjęć), Liverpool i Nottingham - wysyłają pocztówki z owieczkami :>
Royal Veterinary College jakoś nie przekonuje.

Studia wyglądają tam inaczej niż w Polsce, choć zaczynają się tak samo albo wcześniej, przerwy są dłuższe a rok kończy się wcześniej. Bardziej wygląda to jak ciągła historia a nie poszczególne przedmioty. Utrzymać się jest chyba łatwiej - wykłady często są nagrywane, poza tym nie ma ich tak dużo więc łatwo o pracę. W akademikach pranie jest drogie.

Co do wymagań językowych, z UCASu przekierujesz się na strony uniwersytetów które będą miały je wymagane w entry requirements. Jeśli tam nie znajdziesz tego co potrzebujesz, bardzo szybko odpowiadają na maile.

Z mojej strony: jeśli zamierzasz aplikować, bierz się jak najszybciej za praktyki w klinikach, zoo, rzeźniach czy gdziekolwiek, bo bez tego szanse są zerowe. Ciężko jest się dostać, ale poza weterynarią w UK jest naprawdę masa, tona ciekawych kierunków, jak choćby zoologia, której sama nie wiem dlaczego nie studiuję, gdzie dostaniesz się bez problemu i spędzisz naprawdę świetny czas.

W razie gdybyś potrzebowała czegoś, możesz pisać. Ostatecznie znam też masę osób które studiują lub studiowały w UK, w praktycznie każdym miejscu, i pewnie też chętnie pomogą.

Powodzenia.

mia88
Posty: 16
Rejestracja: 10 lip 2015, o 06:42

Re: Weta w UK?

Post autor: mia88 » 11 lip 2015, o 07:08

Bardzo obszernie to wytłumaczyliście, ale mam pytanie w kwestii finansowej. Jak tam się utrzymać studiując taki kierunek? Wiem, że zajęcia trwają długo, na RVC od 9 do 5 po południu od poniedziałku do piątku + nauka samemu. W takich warunkach trudno znaleźć czas na pracę, ew. w weekendy, o ile to nie wykończy psychicznie po jakimś czasie. Jedynym wyjściem jest mieszkanie u znajomych lub aktywny sponsoring bliskich? Czy może jest jakieś inne rozwiązanie z tej sytuacji? :)

Sappiratus
Posty: 92
Rejestracja: 17 maja 2012, o 16:53

Re: Weta w UK?

Post autor: Sappiratus » 11 lip 2015, o 14:19

wiele uczelni oferuje stypendia.

Awatar użytkownika
martakl
Posty: 26
Rejestracja: 10 lip 2015, o 00:02

Re: Weta w UK?

Post autor: martakl » 11 lip 2015, o 16:43

Wiele uczelni nagrywa wykłady - w pierwszych tygodniach wszystkiego się dowiesz - wtedy nie trzeba koniecznie na nich być. Poza tym są długie przerwy typu świąteczne, wychodzi kilka miesięcy, nie ma czegoś takiego jak sesja, więc wtedy można dorobić. Stypendia tak naprawdę ciężko zdobyć - z tego co słyszałam (sama źle sprawdziłam i tylko koleżanka mnie poprawiła), to dla osób z niskim zarobkiem w Szkocji nie przysługuje nam, za to w Anglii już owszem - to nie duże pieniądze, ale zawsze jakiś grosz. Ogólnie z ludzi którzy znam większość pracuje i nie ma z tym żadnego problemu, niezależnie od kierunku studiów (no dobra, nie znam nikogo na wecie, ale i z prawa, z finansów, nauk albo jakiś pierdołowatych sztuk - nie mają z tym problemu).
W sumie ważne też żeby umieć oszczędzać - dużo tańsze jest wynajęcie pokoju od akademika (kosmiczne pieniądze, zależnie od miejsca ale często to ponad 500 funtów miesięcznie, dla mnie dużo), poza tym - studia rządzą się chyba swoimi prawami i można nawet jeść placki ziemniaczane po 2 funty za kilka kilo mrożonego ciasta :P
Ogólnie nie znam nikogo kto miałby z tym problem, znam tylko jedną osobę która z lenistwa musi polegać na pomocy ze strony rodziny. Psychicznie wykończonym, czy ja wiem, śmieszne sformułowanie i jeślibym dopuszczała myśl że taka będę to na pewno nie wybrałabym się na studia.
Poza tym licz się z tym że na wielu uczelniach jest masa Polaków z którymi na pewno się zapoznasz i którzy ci pomogą (na pewno Glasgow, Edynburk, Surrey chyba nie ale koleżanka tam studiuje i jest tą uczelnią absolutnie&absurdalnie zachwycona - nie dziwię się, sama byłam pomimo że mnie odrzucili).

Także no, nie róbmy problemu z kwestii finansowej.

mia88
Posty: 16
Rejestracja: 10 lip 2015, o 06:42

Re: Weta w UK?

Post autor: mia88 » 11 lip 2015, o 16:49

Dzięki za tak długą wypowiedź :)
mogę wiedzieć co studiujesz?

Awatar użytkownika
martakl
Posty: 26
Rejestracja: 10 lip 2015, o 00:02

Re: Weta w UK?

Post autor: martakl » 11 lip 2015, o 19:10

Ja? Nic xD Wczoraj ryczałam jak rezygnowałam ze Szkocji na rzecz Wrocławia.

Awatar użytkownika
martakl
Posty: 26
Rejestracja: 10 lip 2015, o 00:02

Re: Weta w UK?

Post autor: martakl » 11 lip 2015, o 19:12

Nie da się chyba edytować wiadomości, a chciałam dodać, że wiem trochę więcej z uwagi na swoje liceum, gdzie nauczyciele, starsze roczniki, wielu uczniów, znajomi z klasy i ja sama mieliśmy trochę do czynienia z zagranicznymi - zwłaszcza z UK - systemami edukacji wyższej.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości