wychowanie seksualne w szkole

dział forum seksuologii poruszający tematy kontroli narodzin oraz płodności. Rozmowy na temat metod i środków służących zapobieganiu ciąży oraz ich skuteczności i wpływu na organizm
Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: doktorka » 3 maja 2009, o 19:34

JakubikF pisze:Bardziej świadoma i inteligentniejsza młodzież raczej nie traci dziewictwa/prawictwa na wyścigi.
wbrew pozorom wiek inicjacji w zaden sposob nie koreluje z poziomem IQ;]
pasza120 pisze:W Wielkiej Brytanii podobno nie od dziś prowadzi się edukację seksualną od najmłodszych lat. Ale czy spowodowało to, że mniej nastolatek zachodzi w ciążę? Wprost przeciwnie, coraz więcej i coraz młodszych.
cos w tym jest, zajecia z wychowania seksualnego nie sprawdzaja sie w zakresie "prewencji" wczesnej inicjacji (moze wrecz zachecaja do niej), natomiast jest szansa, ze sprawdzaja sie w profilaktyce chorob przenoszonych droga plciowa na przyklad. fakt faktem, ze zajecia z wychowania seksualnego sa po prostu zalosne, prowadza je w znakomitej wiekszosci jakies pruderyjne katechetki, poza tym o chorobach wenerycznych mowi sie ok 1 zdania, w sensie ze sa i ze mozna sie zarazic. nikt tez nie wspomina, ze wczesna inicjacja jest czynnikiem ryzyka raka szyjki macicy np.

poza tym nie oszukujmy sie, szkola nigdy nie spelni w tej kwestii "roli" nauczyciela, jesli rodzice beda uciekac od tematu, to niestety trzeba sie liczyc z tym, ze glownym zrodlem wiedzy bedzie nadal bravo.
Morfeusz pisze:Nie sądzę, żeby młodzież licealna była już super wykształcona w temacie seksu.
Jeśli dwudziestokilkulatka mówi, że myślała, że przy pierwszym razie się nie zachodzi (zwłaszcza jak jest penetracja "na stojąco") to mam ją odesłać do podstawówki ;) ?
no, nie przesadzajmy, jak ktos jest idiota, to nie zmienia tego zadne zajecia.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 4 maja 2009, o 18:48

doktorka pisze:wbrew pozorom wiek inicjacji w zaden sposob nie koreluje z poziomem IQ;]
Ale użycie przy tym zabezpieczenia juz często tak:P.

Awatar użytkownika
ziabol
Posty: 829
Rejestracja: 22 wrz 2007, o 16:10

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: ziabol » 4 maja 2009, o 19:02

Tia.... Ogólnie powiem, że nigdy nie widziałam sensu w lekcjach "wychowania do życia w rodzinie ", a niestety miałam nieszczęście w ich uczestniczyć jako podstawówkowe dziecko i niewiele z nich rozumiałam. W wieku gimnazjalnym jeśli sam się chcesz czegoś dowiedizeć to dowiesz się z internetu, książek, bo w klasie zawsze wstyd zapytać. Dresy znające jedno słowo na "ch" nie znające gramatyki nie pomogą w zrozumieniu czym jest seks i dlaczego w ogóle o tym się mówi. Liceum? Poziom świadomości jest tak masakrycznie różny, że mnie wręcz przeraża. Ludzie albo sypiaja ze wszystkimi na około; tekst mojej koleżanki z klasy(1 klasa liceum to była) "zerwałam z nim bo był prawiczkiem i by szybko skończył"... Pomyślałam wtedy, że na prawdę jestem inna. Skoro ona nie jest dziewica to chyba wie co zrobić żeby tak nie było. Załamuje mnie to, że nawet ludzie po inicjacji podchodzą do tego jak przedszkolaki! Tutaj takie lekcje nic nie dadzą. Biolchemy bedize interesowała strona techniczna, a reszta? Nie, nie chciałabym uczyć panów z mat- infów NIE MA SZANS
Kto powinien się tym zająć? Ci sami ludzie , którzy zajmować się mają WYCHOWANIEM swych latorośli, to dzieki rodzicom rodzi się jakakolwiek moralność. Ale oni się wstydza, nie chcą... Ktoś kiedyś gadał o tym z rodzicami? Hmm... mam cudowną mamuśkę, ale nigdy na ten temat ze mna nie rozmawiała

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 4 maja 2009, o 19:09

doktorka pisze:nikt tez nie wspomina, ze wczesna inicjacja jest czynnikiem ryzyka raka szyjki macicy np.
Pewnie niekt nie wspomina, że teraz można się zaszczepić...

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: doktorka » 5 maja 2009, o 01:07

no...co do szczepienia na HPV to mam powazne watpliwosci co do jego skutecznosci/zasadnosci w wielu przypadkach, no ale... powiedzmy, ze to podobny motyw jak ze szczepieniami na meningokoki.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 5 maja 2009, o 09:53

doktorka pisze:co do szczepienia na HPV to mam powazne watpliwosci
Czemu?

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: doktorka » 5 maja 2009, o 20:51

biorac pod uwage infekcje okoloporodowe i procent nosicielek w tym kraju np;]

poza tym obecnie szczepionka jest zdaje sie 4-walentna na typy 16,18 i jakies tam jeszcze dwa, podczas gdy wysokim ryzykiem CIN obarczone jest jakies 10, albo wiecej typow(16,18,31,33,39,45,52,56,58,59). chociaz badania niby wykazuja wysoka skutecznosc, ale wymagania co do proby badawczej sa tak restrykcyjne, ze w zasadzie wychodzi na to, ze powinnismy szczepic noworodki;]

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Padre Morf » 6 maja 2009, o 06:43

ziabol pisze:Poziom świadomości jest tak masakrycznie różny, że mnie wręcz przeraża. Ludzie albo sypiaja ze wszystkimi na około; tekst mojej koleżanki z klasy(1 klasa liceum to była) "zerwałam z nim bo był prawiczkiem i by szybko skończył"...
Ograniczenie tegoż wychowania seksualnego do instruktażu zakładania kondoma na banana to najgorsze co można z tym przedmiotem zrobić.
To, że chłopakowi pewna część ciała staje i wie, że owej części można używać nie tylko do robienia siku nie oznacza, że jest gotowy do uprawiania seksu. To samo dotyczy dziewcząt. Granica to jakieś 18-19 lat (taka średnia), bo wtedy pojawia się odpowiednia dojrzałość psychiczna (to jest oczywiście średnie, bo odchyły w obie strony mogą być znaczne).

Potem przychodzi refleksja pt. "mogłam nóg nie rozkładać przed każdym chętnym" i para odgniata tyłki u seksuologa, bo jest jakiś tam problem.

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 6 maja 2009, o 10:57

doktorka pisze:biorac pod uwage infekcje okoloporodowe i procent nosicielek w tym kraju np;]
No wlasnie chodzi o to, eby sie zaszczepic zanim sie wejdzie w okres aktywnosci seksualnej i zdazy zlapac wirusa.

[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 11:58 ]
doktorka pisze:podczas gdy wysokim ryzykiem CIN obarczone jest jakies 10, albo wiecej typow(16,18,31,33,39,45,52,56,58,59)
Ale typy 16 i 18 sa najczestsze i maja najsilniejszy zwiazek z nowotworami.

[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 12:06 ]
Morfeusz pisze:Granica to jakieś 18-19 lat (taka średnia), bo wtedy pojawia się odpowiednia dojrzałość psychiczna (to jest oczywiście średnie, bo odchyły w obie strony mogą być znaczne).
Jasne, i wychowanie seksualne podwyzszy wiek inicjacji - sorry, ale w to nie wierze. Wydaje mi sie, ze lepiej przekazac dzieciom wiedze na temat tego jak sie zabezpieczac, o chorobach przenoszonych droga plciowa i jak sie przed nimi chronic i miec nadzieje, ze potrafia ja wykorzystac. Natomiast samo mowienie, ze powinni poczekac z inicjacja chyba niewiele pomoze.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Padre Morf » 6 maja 2009, o 14:28

yeast pisze:Jasne, i wychowanie seksualne podwyzszy wiek inicjacji - sorry, ale w to nie wierze.
Podwyższy czy nie - tak czy siak taki model edukacji jest teraz promowany. Osoby, które jeszcze nie podjęły współżycia są namawiane do odłożenia tej daty jeśli są niedojrzałe. Te już współżyjące edukuje się odnośnie antykoncepcji.
yeast pisze:Natomiast samo mowienie, ze powinni poczekac z inicjacja chyba niewiele pomoze.
jeśli nie mają odpowiednich wzorców np. w rodzinie to owszem - nie pomoże.

sowiniec
Posty: 44
Rejestracja: 16 sty 2009, o 13:52
Lokalizacja: Małopolska

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: sowiniec » 6 maja 2009, o 14:54

yeast pisze:[ Dodano: Sro Maj 06, 2009 11:58 ]
doktorka pisze:podczas gdy wysokim ryzykiem CIN obarczone jest jakies 10, albo wiecej typow(16,18,31,33,39,45,52,56,58,59)
Ale typy 16 i 18 sa najczestsze i maja najsilniejszy zwiazek z nowotworami. (...)

Wydaje mi sie, ze lepiej przekazac dzieciom wiedze na temat tego jak sie zabezpieczac, o chorobach przenoszonych droga plciowa i jak sie przed nimi chronic i miec nadzieje, ze potrafia ja wykorzystac. Natomiast samo mowienie, ze powinni poczekac z inicjacja chyba niewiele pomoze.

Abstynencja seksualna i wiernośc jednemu partenrowi wychodzi taniej niż szczepienia. Jest też skuteczniejsze. Szkoła nie rozwiąże problemu wczesnej inicjacji seksualnej, co widac na przykładzie Wielkiej Brytanii - niestety, ale tu problemem sa rodzice a nie dzieci. Jak dom nie nauczy, to szkola tym bardziej.

W ramach badania skuteczności rządowego programu promocji czystości za Busha badano m.in. zachowywanie zobowiązań do zachowania czystości przeslubnej. Okazało się, że w grupie, która miala oparcie w rodzicach 70% osób dotrzymalo tej obietnicy. W grupie, która takiego oparcia nei miała ten odsetek byl o wiele mniejszy, nie pamiętam w tej chwili jaki.

Jak dzieciak czuje się kochany w domu, nie bedzie szukal milosci a własciwie jej namiastek na ulicy.

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1767
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: doktorka » 6 maja 2009, o 20:10

yeast pisze:No wlasnie chodzi o to, eby sie zaszczepic zanim sie wejdzie w okres aktywnosci seksualnej i zdazy zlapac wirusa.
no ale rozmawiamy o sytuacji obecnej, a nie sytuacji za 20 lat. obecnie sytuacja jest taka, ze gro dzieciakow rodzi sie juz zainfekowanych przez drogi rodne matek. ze typy 16 i 18 sa najczestsze...no ok, w niektorych populacjach sa a w innych nie sa. narazie jeszcze...sceptycznie podchodze do tego szczepienia, ale przy czasie poczytam wiecej na ten temat, moze zmienie zdanie.
sowiniec pisze:Jak dzieciak czuje się kochany w domu, nie bedzie szukal milosci a własciwie jej namiastek na ulicy.
e to nie takie proste. nie mozna jednoznacznie okreslic czynnikow wplywajacych na wczesna inicjacje, ktora najczesciej jest po prostu impulsem. mowiac krotko w tej kwestii nie mozna za wiele "wyedukowac". mozna natomiast edukowac w kwestii STD np i zdrowotnych skutkow wczesnej inicjacji (np CIN3), bo po 1 jest to najwazniejsze, po 2 jest chyba jednak argumentem najbardziej przemawiajacym do dzieciakow, ktore w "takim" wieku sa przekonane o swojej dojrzalosci i doroslosci akurat.

jednym slowem, nie ma zadnego skutecznego sposobu na powstrzymanie dzieci od robienia dzieci.

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2631
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Jakusz » 7 maja 2009, o 12:11

Morfeusz pisze:To, że chłopakowi pewna część ciała staje i wie, że owej części można używać nie tylko do robienia siku nie oznacza, że jest gotowy do uprawiania seksu
I nie ma sposobu, by zahamować jego popędy, więc mówienie, że jak się schowa temat pod dywan, albo powie "to jest be - nie rusz" nie da nic. Więc lepiej chociaż powiedzieć jak sobie bachora nie zrobić i jak ustrzec się przed chorobami. Ludzi, którzy są mniej intelektualnie rozwinięci, nie przekona się o tym, że warto z tym poczekać. Zakładam, że ludzie intelektualnie bardziej rozwinięci, mają zdolność samooceny swojego rozwoju emocjonalnego. Chcą, to będą uprawiać seks, bo kierują się popędami, a mniej rozważaniem, czy to będzie dla ich zdrowia psychoseksulanego lepsze czy nie.

[ Dodano: Czw Maj 07, 2009 13:21 ]
Po za tym szkoła nie jest od nauki moralności (tak, tak uważam). Jestem za tym, aby nauczanie seksualne właśnie sprowadzało się do nauki "założenia kondoma", a co ludzie z tym zrobią, to jest ich sprawa. Szkoła nie ma prawa dyktować, jakie zachowania w sferze tak prywatnej są lepsze lub gorsze. Od tego są rodzice, a jeśli i oni nie potrafią tego zrobić... no cóż... nie wszystko może być idealne. Tak na prawdę to rodzice również powinni jedynie pokazać "co jest do wyboru", a młody człowiek dokona tego wyboru swoich zachowań sam (ale to temat na inną rozmowę).

Moje dość skrajne zdanie wynika prawdopodobnie, z faktu, że żadne zajęcia tego typu, na które uczęszczałem, nie były profesjonalnie przygotowane. Albo były to bajeczki, albo kończyło się na wymianie poglądów, stwierdzeniu, że się z prowadzącym różnie poglądami i skończeniem przygody z takimi zajęciami. Dalsze spotkania nie miały sensu, skoro prowadzący uważał, że jego pogląd jest jedynym słusznym i na tym opierał dalsze dyskusje uznając swoje poglądy za pewnik i oczywistość.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość