wychowanie seksualne w szkole

dział forum seksuologii poruszający tematy kontroli narodzin oraz płodności. Rozmowy na temat metod i środków służących zapobieganiu ciąży oraz ich skuteczności i wpływu na organizm
sowiniec
Posty: 44
Rejestracja: 16 sty 2009, o 13:52
Lokalizacja: Małopolska

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: sowiniec » 7 maja 2009, o 15:42

doktorka pisze:
sowiniec pisze:Jak dzieciak czuje się kochany w domu, nie bedzie szukal milosci a własciwie jej namiastek na ulicy.
e to nie takie proste. nie mozna jednoznacznie okreslic czynnikow wplywajacych na wczesna inicjacje, ktora najczesciej jest po prostu impulsem. mowiac krotko w tej kwestii nie mozna za wiele "wyedukowac". mozna natomiast edukowac w kwestii STD np i zdrowotnych skutkow wczesnej inicjacji (np CIN3), bo po 1 jest to najwazniejsze, po 2 jest chyba jednak argumentem najbardziej przemawiajacym do dzieciakow, ktore w "takim" wieku sa przekonane o swojej dojrzalosci i doroslosci akurat.
Ależ wiadomo jakei czynniki sprzyjają wczesnej inicjacji: alkohol, narkotyki, nacisk grupy rówieśniczej, u chłopców często ciekawość a u dziewcząt chęć pogłebienia więzi.

Poza tym popatrz: z jednej strony piszesz, ze inicjacja to impuls a z drugiej żeby dawać racjonalne argumenty. Albo emocjonalny impuls, albo racjonalne dzialanie. I w wieku dojrzewania będa raczej emocje i burza hormonów a nie wazenie argumentów. Nastolatki w UK WIEDZĄ o zagrożeniach. I to nie ma wpływu na ich działanie. One potrzebują emocjonalnego wsparcia, bo to u nich szwankuje, a nie racjonalych argumentów (z intelektem u wiekszości z nich podejrzewam, ze jest ok)

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 11 sie 2009, o 17:54


Awatar użytkownika
fimona
Posty: 359
Rejestracja: 14 lis 2007, o 13:52
Lokalizacja: AWF Katowice

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: fimona » 11 sie 2009, o 19:15

hm, wiekszych zmian w wychowaniu do zycia w rodzinie nie widze....
aczkolwiek wf-bomba! tylko czy da sie to zrealizowac...kiedy 20 osob bedzie chodzilo na koszykowke, a 5 na gimnastyke...? no nie wiem sama...

yeast
Posty: 2892
Rejestracja: 5 lip 2007, o 16:36
Lokalizacja: Gdansk

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: yeast » 13 sie 2009, o 10:55

Chodzi o forme zapisywania sie na zajecia - teraz domyslnie wszyscy na nie maja chodzic i mozna sie ewentualnie wypisac, a nie na odwrot. Wg mnie krok w dobrym kierunku, gdyby tylkojeszcze te zajecia byly sensowne i wczesniej (uczyc nastolatkow to troche pozno).

bajer
Posty: 554
Rejestracja: 13 maja 2009, o 10:38
Lokalizacja: Poznań

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: bajer » 13 sie 2009, o 14:09

ja wiem że u mnie w podstawówce było tak że na zebraniach rodzice wyrażali zgodę, kto nie był zapisany nie miał prawa pojawic się na zajęciach ;) ale to było 6 lat temu, nie wiem może się coś zmieniło, jednak uważam że takie zajęcia prowadzone przez księdza czy katechetkę są bez sensu...

[ Dodano: |13 Sie 2009|, o 15:11 ]
i do tego książeczki propagandowe jakie dostał mój brat, "prezerwatywa jest stworzona z gumy której pory są większe od plemnika i rozmiarów wirusa HIV, dlatego nie ma sensu używanie prezerwatyw bo i tak nic nie dają", masakra jak to przeczytałem, brat już ani razu nie poszedł na zajęcia jak mu powiedziałem że wciskają im kit :)

Awatar użytkownika
fimona
Posty: 359
Rejestracja: 14 lis 2007, o 13:52
Lokalizacja: AWF Katowice

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: fimona » 13 sie 2009, o 19:32

dobrym nauczycielem bylby sam seksuolog lub odpowiednio przeszkolony nauczyciel. eee, nie w sensie ze "jak sie to robi" tylko jak taka wiedze przekazac.

chociaz czasem mam wrazenie, że 16-latki maja na ten temat wieksza wiedze niz polowa doroslych razem wzieta oO

Awatar użytkownika
Krasus
Posty: 112
Rejestracja: 17 lip 2009, o 11:56
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Krasus » 13 sie 2009, o 22:10

bajer pisze:i do tego książeczki propagandowe jakie dostał mój brat, "prezerwatywa jest stworzona z gumy której pory są większe od plemnika i rozmiarów wirusa HIV, dlatego nie ma sensu używanie prezerwatyw bo i tak nic nie dają", masakra jak to przeczytałem, brat już ani razu nie poszedł na zajęcia jak mu powiedziałem że wciskają im kit :)
Miałem takie zajęcia w gimnazjum, z katechetką. Ironiczny komentarz, że "przez taką prezerwatywę plemniki przeskakują chwytając się za ręce, nie mówiąc już o HIV". Spytałem dlaczego w takim razie dlaczego badania stwierdzają że skuteczność wynosi prawie 100%. Zostałem wyproszony z sali.

Problem tkwi w tym, że szkoły zatrudniają takie babcie pokościelne albo nauczycieli PO (jak to wspomniał Guru) bo są tańsze niż psycholog czy seksuolog. To że dzieciakom w gimnazjum i liceum szaleją hormony oczywiście nie pozostaje bez znaczenia, ale gdyby jakiś specjalista wyjaśnił im jakie są np. konsekwencje brania tabletek wczesnoporonnych czy 'skrobanki' to te wszystkie gwiazdeczki może by pomyślały zanim zaczęły rozkładać nogi przed kim popadnie.

Nie wiem jak taka edukacja wygląda w UK, ale sądząc po tym artykule to chyba nie za dobrze ;)

Awatar użytkownika
AleksandraK
Posty: 173
Rejestracja: 19 lip 2009, o 21:02

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: AleksandraK » 14 sie 2009, o 07:20

Jezu, czy ja żyję na innej planecie?
Takiej gdzie omawiano techniki antykoncepcji ale też depresję, problemy w związkach? Czytam Wasze posty i jakoś nie mogę uwierzyć w to co piszecie.

shisha pangma
Posty: 193
Rejestracja: 3 lip 2009, o 13:49

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: shisha pangma » 14 sie 2009, o 16:18

AleksandraK pisze:Jezu, czy ja żyję na innej planecie?
Takiej gdzie omawiano techniki antykoncepcji ale też depresję, problemy w związkach?
może chodziłaś do wyjątkowej szkoły;) u mnie w liceum nikomu się nie chciało chodzić na wdż (bo to dodatkowe, niepotrzebne godziny), natomiast w gimnazjum i podstawówce ogladalismy co roku (4 razy:6 klasa podst - 3 klasa gim) ten sam nudny film, a zajęcia prowadzila pani, której reakcją na różne pytania (na które wstydziła się odpowiadać zapewne) było "Zaraz wpiszę Ci uwagę".

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 5072
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Padre Morf » 14 sie 2009, o 20:05

Krasus pisze:Problem tkwi w tym, że szkoły zatrudniają takie babcie pokościelne albo nauczycieli PO (jak to wspomniał Guru) bo są tańsze niż psycholog czy seksuolog. To że dzieciakom w gimnazjum i liceum szaleją hormony oczywiście nie pozostaje bez znaczenia, ale gdyby jakiś specjalista wyjaśnił im jakie są np. konsekwencje brania tabletek wczesnoporonnych czy 'skrobanki' to te wszystkie gwiazdeczki może by pomyślały zanim zaczęły rozkładać nogi przed kim popadnie.
U nas wyglądało to tak, że na lekcje biologii poświęcone układowi rozrywkowemu przychodził ginekolog z zabawkami (nawet spirale domaciczną przyniósł) i mówił co i jak ;)

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2631
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Jakusz » 15 sie 2009, o 11:26

Morfeusz pisze:(nawet spirale domaciczną przyniósł)
Myśmy mieli takie zabawki od ludzi, których rodzice są ginekologami. Nie tylko samą spiralę, ale nawet model macicy z włożoną spiralą. Ale to była biologia - na WDŻwR (w liceum) nikt nie chodził - trudno się dziwić skoro pierwsze zajęcia wykazały, że poglądy prowadzącego są równie dobrze ugruntowane, co poglądy niektórych w klasie dalsza współpraca nie mała sensu. Młodzież na tyle różniła się w podejściu do życia od prowadzącego, że wchodzenie sobie w drogę to niczego by nie prowadziło.

Awatar użytkownika
Zielona cytryna
Posty: 579
Rejestracja: 20 sie 2009, o 12:05

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Zielona cytryna » 28 sie 2009, o 22:30

u mnie w podtawówce na wdżecie pan S. czytał nam encykliki Jana Pawła II o rodzinie, w gimnazjum na biologii układ rozrodczy tylko przejrzeliśmy, bo były ważniejsze tematy, w wdżecie (który był z podziałem na płeć) mówiliśmy o rodzajach podpasek, kórych używamy i częstotliwości zmiany bielizny, a na religii mniej więcej co drugą lekcję słyszeliśmy, że: "sztuczna antykoncepcja nie daje żadnej pewności, tylko kobieta obserwując swoje ciało może wiedzieć kiedy jest szansa na ciążę a kiedy jej nie ma" oraz że "każda normalna dziewczyna woli mieć niepoobcieranego chłopaka, a każdy normalny chłopak dziewczynę, która jeszcze nie jest powycierana". Teraz idę do liceum mam nadzieję, że moi nowi "edukatorzy" będą rozsądniejsi w tych sprawach.

Lordrigar
Posty: 269
Rejestracja: 10 lip 2009, o 16:28

Re: wychowanie seksualne w szkole

Post autor: Lordrigar » 29 sie 2009, o 01:04

A ja w sumie nie mialem zbyt duzo zajec z wdz.
W podstawowce nikt nawet nie smial wspomniec o tym.
W gimnazjum - biologia standardowo uklad rozrodczy ale tyle co do nauki. Wdz mielismy z podzialem na grupy. Dziewczyny rozmawialy o swoich problemach podczas dojrzewania, a u nas hmm...na pierwszych zajeciach wymyslalismy swoje indianskie imie, na drugich tez jakies pierdoly byly. Po czwartych zajeciach uznalismy, ze to nie ma nic wspolnego z wdz, wiec przestalismy chodzic.
W liceum mielismy chyba z dwie sesje rozmow na te tematy(jednak przeprowadzone juz dobrze) i to by bylo na tyle(na wiecej nie starczylo nam czasu) :).

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości