ZOOTECHNIKA

Kierunek studiów: Zootechnika
Cytrulina
Posty: 140
Rejestracja: 13 lut 2009, o 12:16
Lokalizacja: Warszawa :)

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Cytrulina » 30 maja 2011, o 17:23

Szkoda, że nie do Warszawy :P Ciekawe jakie będą w tym roku progi... Czy będzie łatwo się dostać. :/

Eidżi
Posty: 25
Rejestracja: 4 sie 2009, o 09:26
Lokalizacja: Sdz

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Eidżi » 1 cze 2011, o 17:32

Od razu powiem Wam tak... co prawda wkurzony nasz rok jest nieźle... tyle tutaj o zwierzętach co kot napłakał...

mamy godzinę anatomii wykładów, a 3 godziny produkcji roślinnej, która podzielona jest aż na 4 egzaminy. Zamiast je zrobić pod koniec robią je w ciągu roku:
-Produkcja roślinna
-Chemia rolna
-Uprawa szczegółowa
-Łąkarstwo (czyli rozpoznawanie chwastów)

Każą się uczyć systematyki roślin, nazw łacińskich itp...

a na anatomii nie uczymy się łaciny jest jej tak mało, że sami praktycznie się uczymy.
Powinniśmy się uczyć na sesje a tymczasem siedzimy w zaliczeniach z jakiejś durnej uprawy gdzie musimy znać co się robi przez cały rok na polu i jakie rośliny sadzić ;P <beczy>

Wierzcie mi że to jest bardziej rolnictwo. Mają wymagania znania nawozów i po co one są. Chcecie iść na rolnictwo...
:) Nach Breslau ;D Kocham swojego misia ;D

gofiaczek92
Posty: 24
Rejestracja: 2 cze 2011, o 13:10

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: gofiaczek92 » 2 cze 2011, o 13:13

Witam wszystkich :p

Mam prośbę do studentek zootechniki we Wrocławiu bądź Krakowie, mógłby ktoś opisać po kolei czego się uczy na jakich przedmiotach i semestrach, bardzo mi na tym zależy, ponieważ nie wiem co mam zrobić z moją przyszłością :P może jakieś tytuły książek? :)

p.s. czy na studia I stopnia wybiera się od razu specjalizację?
Eidżi jak to rysowanie zwierząt?

Dziękuję

Eidżi
Posty: 25
Rejestracja: 4 sie 2009, o 09:26
Lokalizacja: Sdz

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Eidżi » 4 cze 2011, o 12:27

Ja jestem aktualnie na 1 roku i kończę 2 semestr... tylko nie wiem czy przebrnę :P bo ciężko to widzę.

Więc od tego roku jest trochę zmian zwłaszcza z durnym przedmiotem produkcja roślinna... ale zacznijmy od początku.

1 semestr w sumie wydaje się ciężki bo to pierwsze studia itp.
My mieliśmy na 1 półrocze:
Biofizykę - cholernie trudna jakby spojrzeć (prawie wszystkie działy z fizyki - optyka, ruchy, siła, prędkość, żywotność komórki, ciężar), z wykładów pani miła i potrafiła wytłumaczyć, ale jak to się mówi miła miła i łatwo, a egzamin najtrudniej zdać, bo mieliśmy 20 pytań (w tym zadania) abcd, które trzeba było jeszcze oprzeć o definicje i dostaliśmy niby 30 minut... a raczej 15. Cudem zaliczyłam za 3 razem poprawę dzień przed samym ustnym. Ćwiczeniowcy - jeżeli jest się matołem z fizyki proponuje czytać i uczyć się regułek na pamięć. Mogą ćwiczeniowcy pytać o wszystko. Jak czegoś nie wiecie to macie kłopot, bo nigdzie nikt z wykładowców nie przyjmuje usprawiedliwień że tego nie było (to ich wkurza więc nie mówcie że tego nie mieliście bo oni mają to w d...). Są niespodziewane kartkówki (potrafią nawet zrobić jednemu zespołowi). Trzeba zapoznać się z urządzeniami które będą potrzebne do ćwiczenia. Najlepsze jest to, że pierwszy raz widzimy je na zajęciach (najgorsze są z mikroskopu, wydłużenia tkanki kostnej). Trzeba samemu urządzenie sobie zrobić, wiedzieć jak działa i jeszcze pomiary w tabelce. W przypadku jak się nie zrobi tabeli, wykresu na specjalnym papierze ćwiczeniowcy nie podpisują i ma się zawalone ćwiczenie (ćwiczeń jest 7 ale 6 trzeba zaliczyć). Jeżeli się ma złe oceny trzeba biegać co tydzień próbując poprawić... należało przychodzić godzinę wcześniej bo takie kolejki a konsultacje godzinne.
Jaka książka --> Skrypt do biofizyki taka zielona książka (ok 20 zł) + Przestalskiego (ok. 30 zł - 34zł) cała książka dla studentów o biofizyce.

Botanika:
Z ćwiczeń - (materiały dają ćwiczeniowcy) Trzeba umieć systematykę, a w tym kwiatostany, ilość liści, pręcików, owoce (w zależności od rodzin) a rodzin jest ok 12. Trzeba umieć nazwy łacińskie. Znać przedstawicieli. I wiedzieć co jest trujące.
Rysuje się to co widzimy przez mikroskop czyli wszystkie tkanki, które są w roślinie typu łyko, drewno, jak to jest rozmieszczone. Co to jest adkrustacja i inkrustacja np. trzeba wiedzieć. Trzeba wiedzieć jak rozwija się kwiat, jak wygląda powstawanie zarodka, jak wygląda zarodek, rozwój pylników itp.
Na wykładach pani nawet dobrze wytłumaczyła, a egzamin był taki sobie. W zależności na jakie pytania się trafiło (najgorsze to transporty zw. itp.). Ksiażka to była Botanika ---> taka fioletowa ale nie pamiętam - Szwejkowskiej chyba lub inne.

Zoologia
ćwiczenia zaliczone zależały od tego ile mamy punktów uzyskanych. Jeżeli się ich nie miało to było fru... ale zazwyczaj ćwiczeniowcy szli na rękę i pozwalali pisać poprawy. Co zajęcia oglądało się przez mikroskop zwierzaczki. Niestety najpierw od takich małych pierwotniaków do myszy, ryby, żłówia itp. W międzyczasie osoby z grupy były pytane i w zależności od oceny dostawało się jakieś punkty np. 2 - to było -2 a 3 chyba 2. Brak zeszytu niepodpisany obrazek też nie pozwalał na zaliczenie. Poza tym trzeba było rysować zgodnie z tym co widzi się w mikroskopie i biegało się po kilka tyg. żeby w końcu obrazek się spodobał, bo albo mówiono że nie umiemy rysować albo że narysowało się jakiegoś paprocha, albo że za duże, albo że za małe, albo że po złej stronie, bo lewa zawsze miała być pusta na systematykę ;P
Z wykładów był abcd... jak ktoś się nauczył to zaliczył. A książka ok 30 zł chyba a używana 16 zł. Zoologia dla uczelni rolniczych

Te wyżej były najjjważniejsze.

Technologia informacyjna - najbardziej durna rzecz jaka może się przytrafić. Jeżeli uda Wam się mieć z kimś innym niż z wykładowcą to spoko macie luzik. Inaczej trzeba umieć co to jest IP, każą się uczy pisma technicznego (ponoć każdy inżynier powinien umieć), trzeba umieć dosa, działać dobrze w exelu, wordzie itp. (koleś zasypia na ćwiczeniach to jest zwałowe).

Podstawy prawa - jeżeli kiedykolwiek przepisywaliśmy wtedy gdy ona mówiła i nie słuchaliśmy co ona mówi potrafiła zabrać kartkę (bo mamy jej słuchać) i tak większość oblała. Chociaż nie było źle... a prawo dotyczy prawa rolnego + przy egzaminie trzeba dać projekt scalania gruntów.

Ergonomia - jedyny wspaniały przedmiot gdzie nie trzeba było pisać. Ludzie przychodzili tłumami, bo można było się pośmiać. Zawsze nam doradzał co robić. Na zaliczenie była po porostu praca z ergonomii sami wybieraliśmy temat.

Ochrona własności intelektualnej - pytania abcd na zaliczeniu pytania powtarzały się w grupach, poza tym pokazywała ona je na wykładach. Takie o prawach autorskich, prawach markowych itp.

Elektyw humanistyczny ---> wybraliśmy religie bo niby jest kilka przedmiotów do wybrania a i tak ma się narzucone. Zwałowe... babka przynudzała strasznie. Nie skupiała się na jednym temacie ale skakała raz do chrześcijaństwa a raz do czego innego i tak w kółko.

II Semestr:

Anatomia zwierzęcia - książki gł. skupiali się na jakiejś grubej za 365 zł... taka czerwona niemieckich autorów "Atlas zwierząt domowych" - taka bardziej dla weterynarzy... ja mam Klausa Loffera pt. "Anatomia i fizjologia zwierząt domowych" oraz Anatomia zwierząt - Krysiak. Na ćwiczeniach albo pokazują coś albo nic. Ostatnio nawet było fajnie. W czwartek rano umówiliśmy się z panią i rozkroiła nam całego psa (co prawda tyg. ale coś było). Pokroiła serce, nerki... nawet żołądek jej pękł... Kilka tam mdlało ale potem im się podobało. Wykładów aż 1 godzina. Nie łudźcie się że dowiecie się coś o koniu. Bo to tylko zaledwie troszeczkę może tej anatomii. Podobno specjalizacja konna też pic na wode bo niby jest napisana a nie ma utworzonej. Co możemy się dowiedzieć na wykładach, że koń to pier... zwierze bo zupełnie w cały świat stworzone. Ni to przeżuwacz ni to zwierze i same problemy weterynaryjne. Będziemy mieli egzamin już niedługo... trudny ok 3 godzin z tego co wiem i trzeba wszystko dokładnie umieć układy (bez nazw łacińskich) w tym krwionośne, limfatyczne i nerwowe np. opisz nerw piąty.

Chemia organ. z element. nieorganicznej - spoko na początku ale trzeba łącznie uzyskać ok 43 punktów 3 kolokwia po 20 punktow w tym 7,5 za chodzenie na wykłady oraz kilka punktów za sprawozdania. Jak się ma fajnego ćwiczeniowca to spoko. Jak się ma potwora to gorzej. Poza tym jak wam 43 punkty nie wychodzą to można pisać rozbója (w tym ja będę pisać).
Wykłady nudne i tak muszę się sama uczyć niewiele mi dają...

Fizjologia zwierząt - wspominałam pewno już że wspaniała ;) Tak się trafiło że mamy z wykładowcą... tydzień temu braliśmy udział z naszym dr w zabiegu kastrowania owcy. Pokazał nam budowę najądrza itp. Wszystkie grupy zazdrościły i rozpaczały że też by chciały. Wczoraj nam puścił film "Ruja krowy", "Poród krowy" oraz "Poród kobiety" jak powiedział, że jest to najlepszy środek antykoncepcyjny. Po filmie zapytał kto chce mieć dzieci to tylko z 2 osoby się zgłosiły XD.
Z nim można załatwić wszystko. Pomimo że czasem mu się nie chce to naprawdę jeden z wykładowców, który jest człowiekiem.

Podstawy ekonomii - powiem że nawet ciekawe... gdyby nie to że jestem po handlówce pewno by mnie ciekawiło. Ale on 1 wykład poświęca popytowi to już trochę przegięcie ;P

Język obcy - ja mam hiszpański i pani jest naprawdę miła i umie nauczyć tylko nasza grupa tego nie szanuje niestety...

Produkcja roślinna - jak o tym przedmiocie pomyśle to mam ochotę trzaskać głową o ścianę.

Ochrona przyrody - to było nawet przyjemne robiliśmy badania gleby za chodzenie na ćwiczenia było zaliczenie.

Podzielili go na cztery części - 4 egzaminy w ciągu roku.

1 z produkcji roślinnej ---> zmianowania, rośliny po łacińsku, systematyka kiedy siać kiedy zbierać na co siać :P

2 z chemii rolnej ---> nawozy azotowe, potasowe itp... 20 pytań na 30 minut... szczegóły lepsze niż na rolnictwie

3 z uprawy szczegółowej ---> jeszcze ćwiczenia nawet ciekawe ale jeżeli na egzaminie dostaje się pytanie od czego zależy gęstość umieszczenia np. bulwy ziemniaka...

4 z łąkarstwa - rozpoznawanie traw chwastów... poza tym mieliśmy to po raz 1 w czwartek i mam już dość... 3 godziny z kolesiem który przechwalał się jakie to ma idealne gospodarstwo. Mówił że przedstawi nam ważne informacje i nagle zaczął gadać o kole naukowym i pokazał nam całe drzewo profesorów. Dodał że musimy umieć 30 gat. roślin z polskiej i łac. nazwy i będzie ustny egzamin <beczy>

No to tyle... jak jakieś pytanie to proszę bardzo :)
:) Nach Breslau ;D Kocham swojego misia ;D

gofiaczek92
Posty: 24
Rejestracja: 2 cze 2011, o 13:10

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: gofiaczek92 » 5 cze 2011, o 16:21

Dzięki wielkie :*

Eidżi Ty studiujesz we Wrocławiu?
Jest jeden czy dwa języki obce? No teraz jestem przerażona tym co piszesz o fizyce... nigdy nie przykładałam do niej większej wagi, podobnie jak moi nauczyciele :D teoria jeszcze, ale zadania.... szkoda gadać.
A jak z czasem na naukę i rozkładem zajęć, dużo ich?

kicikota
Posty: 8
Rejestracja: 29 maja 2011, o 17:21

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: kicikota » 5 cze 2011, o 17:03

Eidżi wiesz może jak wyglądają praktyki? No i czy serio jest tak ciężko z pracą jak to wypisują zootechnicy na forach? :P

A jaki był próg we Wrocławiu w tamtym roku?

Awatar użytkownika
ruda_slask
Posty: 506
Rejestracja: 16 lut 2011, o 13:16

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: ruda_slask » 5 cze 2011, o 17:35

z tego, co mówiła mi kumpela to przyjmowali wszystkich jak leci. ile w tym prawdy?

Cytrulina
Posty: 140
Rejestracja: 13 lut 2009, o 12:16
Lokalizacja: Warszawa :)

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Cytrulina » 6 cze 2011, o 17:59

W większości przypadków tak pewnie jest, przynajmniej w pierwszej turze. W następnych turach na zootechnikę idą w większości osoby, które się nie dostały na weterynarię i wtedy prób, niestety wzrasta... :roll:

Eidżi
Posty: 25
Rejestracja: 4 sie 2009, o 09:26
Lokalizacja: Sdz

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Eidżi » 8 cze 2011, o 07:38

1 język do wyboru. Trzeba czasem się śpieszyć żeby zdążyć (grupa może liczyć ok 20 osób) wybrać rekrutacja jest już bodajże w styczniu i trwa z miesiąc.
Do wyboru: niemiecki, francuski, hiszpański, rosyjski oraz angielski (brak podstaw - chociaż pic na wode, bo zrobili 3 grupy zaawansowaną, średnią i podstawową z anglika. Nie można jednak po napisaniu testu i przydzieleniu do grupy zmienić. Może być tak że po napisaniu abcd albo strzelaniu dostaniemy się do grupy zaawansowanej nie znając w ogóle angielskiego, albo będąc dobrym z angielskiego trafić do słabej).

Czas na naukę jest... sęk w tym, że studia rozleniwiają i zamiast się uczyć jeżdżę po Wrocławiu, siedzę u mojego i rąbiemy sobie na kompie. Czas jest. Popołudnia wolne... nawet do pracy można iść. Tak w ogóle plan jest na UP. (No i oczywiście trzeba spojrzeć na grupy. Ja tam na swój plan nie narzekam).

Nie mam pojęcia ale obiło mi sie o uszy że w następnym roku będę miała praktyki na wakacje.
Poza tym jeszcze 3 semestru nie przebrnęłam, ktory jest podobnie masakrycznie trudny. Ponieważ jest genetyka i biochemia... :P

A próg we Wrocławiu był z tego co pamiętam ok. 170 punktów chyba albo nie wiem... wiem że było nas dużo ok. 170-180 a zostało 130 jakoś tak...

No tak przyjmowali praktycznie wszystkich. Ale większość sama zrezygnowała...
:) Nach Breslau ;D Kocham swojego misia ;D

gofiaczek92
Posty: 24
Rejestracja: 2 cze 2011, o 13:10

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: gofiaczek92 » 8 cze 2011, o 18:03

Dzięki za wszystkie informacje :) jeszcze waham się między Krakowem, a Wrocławiem właśnie... w Krakowie z tego co patrzyłam już na studiach I stopnia są specjalizacje.

A mogłabyś mi powiedzieć jeszcze co z moim najukochańszym (inaczej) przedmiotem wf-em? :D bo nie mogę go znaleźć w planach zajęć.

A jeśli chodzi o rejestrację to już to zrobiłam i opłata też poszła, ale jeśli to trwa do końca miesiąca i wtedy też otrzymamy wyniki trzeba je wpisać w tym samym dniu, czy jeszcze na początku lipca kiedy rejestracja już się skończy?


Pozdrawiam :)

p.s mam nadzieję, że Cię nie męczę tymi pytaniami :P

Cytrulina
Posty: 140
Rejestracja: 13 lut 2009, o 12:16
Lokalizacja: Warszawa :)

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Cytrulina » 8 cze 2011, o 21:14

Na SGGW jest tak, że do 7 lipca można uzupełniać i zmieniać dane w formularzu rejestracyjnym. Więc pewnie i w Krakowie tak jest.
Co do wf-u to też pewnie podobnie jest jak na SGGW, że na wf się musisz sama, osobno zarejestrować, jak już będziesz wiedzieć, jak wygląda twój plan zajęć ;)

Eidżi
Posty: 25
Rejestracja: 4 sie 2009, o 09:26
Lokalizacja: Sdz

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: Eidżi » 9 cze 2011, o 08:57

W-f dopiero od 3 semestru... i nie wiem. Słyszałam że nawet yoga chyba jest XD Ale nie wiem czy to prawda. Ogólnie ostatnio mieliśmy badania kręgosłupa :arrow:

Dzisiaj mam dwie poprawy mam nadzieje że pójdzie. A 24 zbuja z chemii ;D
:) Nach Breslau ;D Kocham swojego misia ;D

gofiaczek92
Posty: 24
Rejestracja: 2 cze 2011, o 13:10

Re: ZOOTECHNIKA

Post autor: gofiaczek92 » 9 cze 2011, o 13:09

Dzięki za odpowiedzi :)

Eidżi powodzenia Ci życzę :)

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość